Fortitude

Nie umiem powiedzieć, czy Fortitude to thriller, horror, dramat czy kryminał. Pewnie wszystkiego po trochu.  Taka mieszanka może zniechęcać, bo za każdym razem dostajemy nie to, czego się spodziewaliśmy i nie to, czego oczekujemy. Warto jednak dać Fortitude szansę nawet jeżeli wydarzenia wydają nam się coraz bardziej absurdalne. Tutaj wszystko się składa, a Simon Donald (twórca i główny scenarzysta serialu) mocno się postarał, żeby rozwiązanie było jednak bardziej naukowe niż np. w Interstellar. Przy mojej nie bardzo dużej umiejętności zawieszania niewiary, byłam w stanie wszystko co mi zaoferował przyjąć za dobrą monetę.

Opowieść zaczyna się dość schematycznie. Mamy dość zamkniętą społeczność za kołem podbiegunowym, w której – jak wszędzie – pod powierzchnią czają się tajemnice i buzują emocje. Zwłaszcza że w Fortitude większość ludzi przed czymś ucieka. Mamy tam mnóstwo normalnych, życiowych spraw: ktoś kogoś zdradza, ktoś pracuje, ktoś się zakochuje, ktoś choruje, ktoś pije na umór. Pobliska kopalnia zaraz ma zostać zamknięta, więc gubernatorka wyspy stara się zwabić turystów, planując budowę hotelu na lodowcu. I w tej społeczności zaczynają się dziać rzeczy niespodziewane i tajemnicze, popełnione zostaje krwawe morderstwo, a do Fortitude przyjeżdża znienacka angielski detektyw ze Scotland Yardu, który nie dość że chce brać udział w śledztwie, to jeszcze jest Amerykaninem.

Najciekawsze są tu, jak zwykle, reakcje ludzi i wpływ, jaki ma na nich śledztwo. Zwłaszcza że scenariusz jest w Fortitude bardzo dobry, ale chyba jeszcze lepsze (jeśli można to niezależnie rozpatrywać) są postaci. Każdy ma jakiś sekret, ale jednocześnie jest pełnokrwistym bohaterem, który umie sobie radzić. Dawno nie widziałam serialu z taką masą kompetentnych bohaterów, którzy jednocześnie nie zmieniają się w superbohaterów i nie zyskują dodatkowych mocy. Tutaj mamy świetne policjantki, bez doświadczenia w łapaniu morderców, ale pomysłowe i inteligentne. Mamy szeryfa, który co prawda przez cały serial jest chodzącą kulą wściekłości, ale potrafi swoją wściekłość (zazwyczaj) skierować w odpowiednią stronę. Mamy młodego naukowca i badaczkę, którzy pomagają na tyle, na ile są w stanie i nawet jeśli miewają chwile zwątpienia, to wracają spowrotem do pracy (ten serial jest miejscami pieśnią pochwalną dla nauki). Mamy gubernatorkę, która stara się robić wszystko, żeby jej wyspa przetrwała. Mogłabym tak długo.

Dodatkowo wszyscy grają bardzo dobrze, a często świetnie. Mocno międzynarodowa obsada ma doskonałą chemię i rzeczywiście można uwierzyć, że znają się blisko od lat. Doskonały jest Michael Gambon, świetni Sofie Gråbøl i Stanley Tucci, bardzo dobrzy Verónica Echegui, Jessica Raine, Nicholas Pinnock i Darren Boyd. Ale największe wrażenie zrobił na mnie Richard Dormer w roli szeryfa. Mam nadzieję, że po Fortitude zrobi się rozpoznawalny i zagra jeszcze w wielu dobrych rzeczach.

A dodatkową zaletą Fortitude przez najbliższe miesiące będzie to, że nawet w największym upale robi się przy niektórych scenach zimno.

Metryczka:

Sky Atlantic (Fifty Fathoms Productions), 2015
11 odcinków
10×45′ + 90′ (pilot)
Fortitude na IMDb
Fortitude w Wikipedii
Fortitude na Pivot
Fortitude na Sky Atlantic

Trigger warning/Ostrzeżenia: sporo krwawej masakry różnego autoramentu, morderstwa, gwałt i przemoc seksualna

Test Bechdel: 3/3

Fortitude - Season 01.Episode 08.Richard Dormer as Dan Anderssen; Michael Gambon as Henry Tyson..?2015 Sky/Tiger Aspect Productions

Fortitude

 

Reklamy

2 uwagi do wpisu “Fortitude

  1. Pingback: Znów o serialach | Ysabell's Weblog

  2. Pingback: Jak przetrwać upał przed ekranem | Ysabell's Weblog

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s