Bal w Operze

Dzisiaj wielki bal w Operze.
Sam Potężny Archikrator
Dał najwyższy protektorat,
Wszelka dziwka majtki pierze
I na kredyt kiecki bierze,
Na ulicach ścisk i zator,
Ustawili się żołnierze, […]
W kordegardzie wojska mrowie,
Wszędzie ostre pogotowie,
Niecierpliwe wina wrą,
U fryzjerów ludzie mdleją,
Czekający za koleją,
Dziwkom łydki słodko drżą.

 Julian Tuwim „Bal w Operze”

Dokładniej, wielki bal (maskowy) w operze (nowojorskiej) będzie 8 grudnia, a u nas w filharmonii (łódzkiej) znienacka 5 stycznia. Filharmonia postanowiła nie tylko zrezygnować w tym roku z dwóch przedstawień MET Live in HD, ale również jedno z nich przenieść. W związku z czym dzisiaj poza chwaleniem FŁ za to, że transmitują opery z MET, ponarzekam tez trochę na to, jak to robią. A wszystko z okazji urodzin Anny Netrebko (dzisiaj, 18 września) i Elīny Garančy (przedwczoraj, 16 września).


Dzisiejsza jubilatka (Anna Netrebko) z Mariuszem Kwietniem
w „Don Pasquale” Donizettiego, oczywiście w MET

Sezon 2012/2013 w MET Live in HD to 12 przedstawień (od października do kwietnia) w tak wielu krajach, że nie chciało mi się tego liczyć. Kto ma ochotę może zajrzeć na stronę MET. W Polsce transmisje odbywają się w siedmiu miastach: Elblągu, Gliwicach, Katowicach, Krakowie, Łodzi, Rzeszowie i Warszawie. W Warszawie w teatrze (Studio), w Łodzi w filharmonii, a wszędzie indziej w kinach. Z tego wszystkiego my — łodzianie, oczywiście wychodzimy najlepiej, bo jednak słuchanie opery w filharmonii (nawet tak malutkiej) to co innego niż słuchanie opery w kinie (czy nawet w teatrze). Co więcej, w swojej łaskawości, Filharmonia Łódzka sprzedaje na MET karnety, dzięki czemu dostajemy 10 koncertów w cenie 6 (o ile mnie pamięć nie myli).

No właśnie. 10 koncertów. FŁ co roku wycina taki numer swoim widzom. Któreś przedstawienie (czasami dwa) zostaje po prostu wywalone z programu. W tym sezonie szanowne kierownictwo filharmonii pozbawi nas przyjemności posłuchania „Trojan” Berlioza i „Burzy” Adèsa. Prawdopodobnie nie powinno mnie to już dziwić, skoro wcześniej wyleciał np. „Kaprys” Straussa (nie płakałam za nim) i „Nixon w Chinach” Adamsa (płakałam), to Berlioz i Adès mieli w tym sezonie marne szanse. I o ile co do Berlioza mam uczucia mocno mieszane (pięć i pół godziny!), to już o „Burzę” mam do filharmonii duże pretensje. Zwłaszcza, że Simon Keenlyside w „Hamlecie” podbił serca wielu osób, więc nie sądzę, żeby trzeba się tu martwić o frekwencję.

Wyjątkowo nie ma nawet wymówki związanej z terminem, tak jak to było przy Straussie: ani 10 listopada, ani 5 stycznia nie mamy żadnych świąt. A jeśli ktoś chciałby argumentować, że w grudniu i styczniu wypada pod rząd wiele przedstawień, to muszę go zmartwić: dyrekcja zdecydowała się zamiast transmisji life 8 grudnia, retransmitować „Bal maskowy” Verdiego właśnie 5 stycznia. Co oznacza, że nawet gdybym sobie chciała „Trojan” zobaczyć gdzie indziej, to stracę kolejne przedstawienie. Genialny chwyt marketingowy…


Niedzielna Jubilatka (Elīna Garanča) śpiewa Seguidillę w „Carmen” Bizeta, też w MET

A teraz, po uspokojeniu moich skołatanych nerwów przy pomocy Carmen, zobaczymy co takiego zabójczego zobaczymy w tym sezonie w MET Live in HD.

Po pierwsze — cztery razy Verdi (którego szczerze uwielbiam): „Otello”, „Bal maskowy”, „Aida” i „Rigoletto”. O ile tę „Aidę” już widziałam (tele, że w innej obsadzie), a „Otello” ani mnie ziębi, ani grzeje (mimo Renée Fleming w roli Desdemony),  to na dwie pozostałe ostrze sobie zęby bardzo. W „Balu maskowym” ma śpiewać Marcelo Álvarez (bardzo lubię), Dmitri Hvorostovsky (uwielbiam bardziej niż mu się należy) i Kathleen Kim (lubię od czasu „Opowieści Hoffmana”), a w „Rigoletto” Piotr Beczała, a do tego oba wystawienia wyglądają na razie na bardzo interesująco uwspółcześnione. O ile zazwyczaj nie lubię, jak mi reżyser kombinuje z czasem i miejscem, to obie te stylizacje wyglądają bardzo interesująco. „Bal maskowy” to coś w stylu gangsterskiego Chicago, a „Rigoletto” — Las Vegas w latach 60.

Po drugie — dwa razy Donizetti (którego jak wyżej): „Napój miłosny” i „Maria Stuarda”. W „Napoju miłosnym” ma zaśpiewać Anna Netrebko i Mariusz Kwiecień (a jaką doskonałą mają chemię widać było w „Don Pasquale”), a w „Marii Stuardzie” — Joyce DiDonato (świetna w zeszłosezonowej „Zaczarowanej wyspie”).

Poza tym i Verdi i Donizetti gwarantują świetną muzykę, co w operze bywa istotne, a na dodatek, wszystkie te cztery przedstawienia, na które czekam najbardziej to tegosezonowe premiery, czyi będę mogła zaspokoić swoją snobistyczną potrzebę bycia na bieżąco ze światem, gdyby mi się znienacka pojawiła…

Po trzecie — Mozart i cała reszta. Uwielbiam Mozarta, jego opery też  i chociaż podobno „Łaskawość Tytusa” jest jedną z najgłupszych oper w ogóle, to Elīna Garanča, Barbara Frittoli i muzyka Mozarta przebiją wszystko. Poza tym jeszcze: Berlioz, którego nie zobaczę; „Burza” Adèsa (Keenlyside!), którą bardzo chcę obejrzeć, „Juliusz Cezar” Haendla z Natalie Dessay (okazało się, że lubię opery Haendla) i tylko jeden Wagner (którego szczerze nie znoszę).

Więc jeśli lubicie operę, jeśli nie macie nic przeciwko operze, albo jeśli chcielibyście polubić operę, ten sezon MET Live in HD będzie doskonałym wyborem. Na pewno lepszym niż dowolny sezon w dowolnej polskie operze. Nawet jeśli nie można zobaczyć wszystkich przedstawień, tak jak u nas, w Łodzi. Ale co tam, najwyżej pojedziemy do Krakowa i będziemy siedzieć na schodach w kinie (bo biletów na „Burzę” w listopadzie prawie już się nie da dostać). Ponieważ, jak wiadomo, polska kultura przeżywa kryzys…

Reklamy

3 uwagi do wpisu “Bal w Operze

  1. Polska kultura zawsze przeżywa kryzys. A Wagnera również nie lubię, ale raczej z innych względów niż Ty ;) Wagner zawsze oznaczał co najmniej sześciogodzinne dyżury dla bileterów i bileterek (i umieranie głównych bohaterów przez ostatnią godzinę) (tak, można mnie nazwać ignorantką), w którym to gronie miałam okazję być przez ostatnie dwa sezony :)

  2. Pingback: Miejsca godne i niegodne, czyli o NT Live z małą domieszką MET Live in HD | Ysabell's Weblog

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s