Tuwimowi

By Anonymous [Public domain], via Wikimedia CommonsJulian Tuwim był jednym z największych polskich poetów. Pisał językiem, który łatwiej trafi do współczesnego człowieka, niż taki na przykład „Pan Tadeusz” (nic nie ujmując Mickiewiczowi). Podejmował tematy, które do dzisiaj mogą nas ruszać, pisał czasem bardziej bezkompromisowo niż współcześni dziennikarze, jego wiersze w zasadzie się nie postarzały.

Bywał sarkastyczny, bezkompromisowy, ironiczny, ideologiczny, liryczny, satyryczny, zabawny i wiele, wiele innych.

Jest jedną z niewielu osób, z których Łódź może być naprawdę dumna i które może wykorzystywać jako ikonę.

W związku z powyższym, Łódź już po raz trzeci organizuje urodziny Tuwima. Honorowy Patronat nad imprezą objęła Prezydent Miasta Łodzi Pani Hanna Zdanowska. Jak miasto świętuje urodziny poety? Tego dnia odbędzie się pochód ul. Piotrkowską przedszkolaków oraz uczniów szkół podstawowych ucharakteryzowanych na postaci z wierszy Tuwima. Na pasażu Schillera w godzinach 10.00-13.00 stanie scena na której dzieci wezmą udział w konkursach oraz malowaniu słynnej „Lokomotywy”. Kultowa już Ławeczka Tuwima zostanie przyozdobiona kwiatami. Kulminacyjnym momentem imprezy będzie odegranie przez dzieci oraz Fundację FormArt wyciągania 1,5 m Rzepki. [kursywą cytaty z tej strony]

Noż kurwa mać (wybaczcie mój klatchiański)… Nie przeczę, że Lokomotywa to niemal doskonały (lub może nawet doskonały bez „niemal”) wiersz dla dzieci. Zgadzam się, że Rzepka jest niemal równie wspaniała i uważam, że dobrze byłoby, żeby dzieci czytały Tuwima. Jasne. Ale, do ciężkiej cholery, gdzie w tym wszystkim jest mój Tuwim? Ten od Kwiatów polskich, od Wiersza, w którym autor grzecznie, ale stanowczo uprasza liczne zastępy bliźnich, aby go w dupę pocałowali (Absztyfikanci grubej Berty…), od W oparach absurdu, od Do prostego człowieka, od Wspomnienia (Mimozami jesień się zaczyna…), niech już nawet będzie ten od Miłość ci wszystko wybaczy… Gdzie w tym wszystkim jest Tuwim, który zjadł zęby na polskim języku?

Na tej samej stronie czytamy dalej: Na koniec zostanie odśpiewane sto lat solenizantowi i rozdany tort przechodnią. Naprawdę. „Przechodnią”. Na głównej stronie… Pomijając nawet (niechętnie) pisownię, sama koncepcja śpiewania „Sto lat” z okazji czyichś 118 urodzin trąci albo złośliwością albo bezmyślnością, ale co ja tam wiem. W końcu będzie jeszcze więcej atrakcji: Przez cały dzień będą rozdawane pocztówki z twórczością Tuwima. Niech nie dziwi Państwa tego dnia widok spacerującego ulicą Piotrkowska samego Tuwima.

Hej, pocztówki z twórczością Tuwima to genialny pomysł. Dałabym na przykład (Do prostego człowieka)

Rżnij karabinem w bruk ulicy!
Twoja jest krew, a ich jest nafta!

albo może (Wiersz, w którym autor grzecznie, ale stanowczo uprasza liczne zastępy bliźnich, aby go w dupę pocałowali)

Item ględziarze i bajdury,
Ciągnący z nieba grubą rętę,
O, łapiduchy z Jasnej Góry,
Z Góry Kalwarii parchy święte,
I ty, księżuniu, co kutasa
Zawiązanego masz na supeł,
Żeby ci czasem nie pohasał,
Całujcie mnie wszyscy w dupę.

albo (Straszni mieszczanie)

Potem się modlą: “od nagłej śmierci…
…od wojny… głodu… odpoczywanie”
I zasypiają z mordą na piersi
W strasznych mieszkaniach straszni mieszczanie.

albo (Mieszkańcy)

Jak ciasto biorą gazety w palce
I żują, żują na papkę pulchną,
Aż, papierowym wzdęte zakalcem,
Wypchane głowy grubo im puchną.

albo (Na pewnego endeka, co na mnie szczeka)

Próżnoś repliki się spodziewał
Nie dam ci prztyczka ani klapsa.
Nie powiem nawet pies cię jebał,
bo to mezalians byłby dla psa.

albo chociaż może (Małomówna matka)

Anielcia miała matkę bardzo małomówną,
Więc gdy kiedyś spytała z minką zatroskaną:
„Powiedz, droga mamusiu, co to jest guano?”
Mama odrzekła: „G… o”.

Ciekawa jestem, naprawdę szczerze ciekawa, jakie też cytaty z Tuwima znalazły się na tych pocztówkach. Może starczy ich dla mnie, kiedy zjawię się na Piotrkowskiej po pracy, czyli wtedy, kiedy większość imprezy zdąży się już zwinąć. Z wyjątkiem może spaceru „Śladami Tuwima”, który ma się (według programu) zacząć o 18. Gdzie? każdy chciałby wiedzieć. Organizatorzy wyraźnie bali się tłumów i o miejscu rozpoczęcia spaceru na wszelki wypadek nie poinformowali. Słusznie. Po co ludzie mają przyjść i przeszkadzać?


Co bym nie sądziła o tej piosence (a nie sądzę najlepiej),
to jest to właśnie sposób w jaki należy współcześnie pokazywać Tuwima i łączyć go z Łodzią

  • Tuwim był pochodzenia żydowskiego, co było powodem wielu na niego ataków — z okazji jego urodzin rozmawiajmy o antysemityzmie i nietolerancji.
  • Tuwim po młodości spędzonej w Łodzi przeniósł się do Warszawy — z okazji jego urodzin zastanawiajmy się, dlaczego po prawie 100 latach dzieje się wciąż to samo.
  • Tuwim cierpiał na agorafobię, depresję i nerwice — z okazji jego urodzin rozmawiajmy o tych chorobach i chorych na nie ludziach i pomagajmy im.
  • Tuwim brał ślub w łódzkiej Wielkiej Synagodze — z okazji jego urodzin rozmawiajmy o łódzkich Żydach.
  • Tuwim był po wojnie „poetą państwowym” PRLu — z okazji jego urodzin zastanawiajmy się nad rolą poety w polityce i nad tym, czy czyjeś poglądy świadczą o talencie.
  • Tuwim tworzył wiersze i piosenki, zarówno te liryczne, jak i te satyryczne i ideologiczne — z okazji jego urodzin przypominajmy je i przybliżajmy innym.
  • Tuwim tworzył teksty zaangażowane politycznie — z okazji jego urodzin przypominajmy o nich i dyskutujmy z nimi lub się z nimi zgadzajmy.
  • Tuwim napisał „Bambo” — z okazji jego urodzin poznęcajmy się trochę nad nowoodkrytym rasizmem tego, znanego nam wszystkim, wierszyka.

I wreszcie:

  • Tuwim był autorem wspaniałych wierszy dla dzieci — z okazji jego urodzin przypominajmy je i włączajmy dzieci w obchody.

Ale nigdy, przenigdy, nie sprowadzajmy Tuwima do bycia wyłącznie autorem „Lokomotywy”, „Abecadła”, „Ptasiego radia” i „Rzepki”. Zasłużył na więcej.

Reklamy

3 uwagi do wpisu “Tuwimowi

  1. Również się podpisuję. A do utworów, które wymieniłaś, dopisałbym jeszcze inny: poemat satyryczny „Bal w operze”. Jak pamiętam ze wstępu Michała Głowińskiego do wyboru wierszy Tuwima w Bibliotece Narodowej, tekst ten jest uznawany za bodaj najwybitniejszy w dorobku autora „Do prostego człowieka” (peryfraza nieprzypadkowa, bo to też jedno z moich ulubionych Tuwimowych dzieł).

  2. Dziękuję, Schizmo.

    Staszku, „Bal w operze nawet miałam zacytować, ale nie umiałam się zdecydować na cytat, a musiałam jednak trochę popracować i w końcu wypadł. Popieram całym sercem. Miał być również „Ślusarz”, ale też się nie zmieścił, bo uczę się pisać krótkie wpisy (wychodzi jak zwykle).

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s