Bisy (Międzynarodowy Dzień Teatru 2010 raz jeszcze)

Notka o teatrze na blogu książkowym napisana (dodać tutaj należy, że to bardzo „życzeniowa” notka, bez specjalnej nadziei na spełnienie tych życzeń) i już miałam się zabierać za pisanie obiecanej recenzji Dysku Pratchetta, ale w sumie mam jeszcze jedną króciutką wyliczankę, którą warto uczcić tegoroczny Międzynarodowy Dzień Teatru. Uczcić nieco po czasie, ale skoro można celebrować Dzień Teatru przez poprzedzając go miesiąc, to dlaczego niby nie możnaby poświętować jeszcze tydzień dłużej?

A dzisiaj na tapecie pięć filmów (dwa oczywiste, bo wynikające z notek poprzednich, trzy może trochę mniej oczywiste) na podstawie dramatów, które chciałabym obejrzeć/przypomnieć sobie:

1. Detektyw/Sleuth (reż. Joseph L. Mankiewicz)

Przy okazji pisania o spektaklach, które chciałabym zobaczyć ponownie obejrzałam sobie trailer starego dobrego Detektywa. Obejrzałam też trailer nowego Detektywa przetłumaczonego na polski jako Pojedynek, ale nie poczułam się zainteresowana: za dużo technologii i dynamicznych ujęć, za mało gry aktorskiej. A drzewiej, kiedy zamiast Michaela Caine’a występował Laurence Olivier, a zamiast Jude’a Lawa — Michael Cane gry w filmie tym była głównie gra aktorska. I to gra na naprawdę wysokim poziomie.

Przypomniałam to sobie patrząc na trailer właśnie. Zainteresowanych odsyłam do poprzedniego wpisu. A swoją drogą, biorąc pod uwagę, że biorą się za tę sztukę aktorzy szekspirowscy tej klasy co Olivier (jako aktor) i Branagh (jako reżyser), to musi ona mieć spory potencjał aktorski również według profesjonalistów…

Detektyw/Sleuth
1972
reż. Joseph L. Mankiewicz
na podstawie sztuki Anthony’ego Shaffera
scenariusz napisał Anthony Shaffer
występują Laurence Olivier i Michael Caine

2. Rosenkrantz i Guildenstern nie żyją/Rosencrantz & Guildenstern Are Dead (reż. Tom Stoppard)

O tym filmie napisałam trochę przy okazji wychwalania Toma Stopparda na blogu książkowym, więc znów nie jest to raczej zaskoczenie. Przypomniałam sobie przy okazji jaki to dobry film. No i odkryłam coś, czego nie zauważyłam wcześniej (no w sumie trudno by było), a co może być zachętą do obejrzenia Rosenkrantza i Guildensterna dla osób, które wolą seriale niż filmy: patrzyłam sobie na aktora grającego Guildensterna i coś mi się majaczyło w mózgu, ale bardzo niewyraźnie. Skąd ja go znam…? No to już wiem: Tim Roth gra doktora Cala Lightmana w serialu Lie to me, który z dużą przyjemnością podglądam sobie od jakiegoś czasu. Wszystkim miłośnikom (i, może przede wszystkim, miłośniczkom) doktora Lightmana szczerze polecam obejrzenie Tima Rotha o dwadzieścia lat młodszego. Gary’ego Oldmana raczej przedstawiać nie trzeba, choć to jedna z jego wcześniejszych ról. Obaj panowie grają bardzo pięknie.

Ponieważ ponoć nie istnieje oficjalny trailer filmu, to znalazłam „trailer” amatorski, ale bardzo dobry:

Rosenkrantz i Guildenstern nie żyją/Rosencrantz & Guildenstern Are Dead
1990
reż. Tom Stoppard
na podstawie sztuki Toma Stopparda
scenariusz napisał Tom Stopprd
występują: Gary Oldman, Tm Roth, Richard Dreyfuss, Joanna Roth, Iain Glen, Joanna Miles, Donald Sumpter

3. Czego nie widać/Noises Off (reż. Peter Bogdanovich)

Tak naprawdę nie pamiętam czy widziałam ten film, czy nie. Byłam na dwóch przedstawieniach Czego nie widać i dość dobrze pamiętam o co chodziło (choć, oczywiście, tylko z grubasza, bo, jak na farsę przystało, całość jest nie do opowiedzenia), ale właśnie dlatego, że nie wiem czy go widziałam (chyba nie…) muszę koniecznie to zrobić.

Czego nie widać rozgrywa się za kulisami i na scenie teatru. Całość zaczyna się od próby generalnej brodwayowskiego przedstawienia, które stara się wystawić prowincjonalny teatr. Oczywiście nic nie idzie tak, jak iść powinno. I tutaj jedna uwaga: wspominałam już wcześniej, że to farsa i warto o tym pamiętać. Zdecydowanie farsa i to tego typu, w którym są liczne problemy z licznymi drzwiami, a spora część dowcipów dotyczy zdekompletowanej garderoby. Nie ma nawet cienia porównania (jeśli chodzi o „ciężar gatunkowy”) do dwóch poprzednich.

Na dowód — trailer:

Czego nie widać/Noises Off
1992
reż. Peter Bogdanovich
na podstawie sztuki Michaela Frayna
scenariusz napisał Denholm Elliot
występują: Carol Burnett, Michael Caine, John Ritter, Christopher Reeve, Nicollette Sheridan, Marilu Henner, Denholm Elliott, Julie Hagerty, Mark Linn-Baker

4. Arszenik i stare koronki/Arsenic and Old lace (reż. Frank Capra)

Zdecydowanie najstarszy ze wszystkich proponowanych, Arszenik i stare koronki, nakręcony został w roku 1941, premiera 1944. Ale śmieszy do tej pory tak samo. To jeden z nielicznych filmów, które musiałam wyłączać, żeby się wyśmiać i móc usłyszeć, co zostało powiedziane dalej. Do tej pory w rodzinie używane jest stwierdzenie „Nie jestem taksówkarzem, jestem imbrykiem!”, a ja i tak za każdym razem kiedy widzę tę scenę leżę na podłodze ze śmiechu.

Zaczyna się jak „zwykła” komeda romantyczna: oto zatwardziały kawaler (Mortimer) zakochuje się i postanawia się pobrać z dziewczyną z sąsiedztwa. Wcześniej jednak chce o tym powiadomić dwie ciotki mieszkające w starym rodzinnym domu razem ze zdziwaczałym kuzynem, który wierzy, że jest Teodorem Roosveltem. Mortimer znajduje w starej skrzyni zwłoki i, wierząc, że zabójcą jest Teddy, chce zamknąć go wariatkowie. Ale okazuje się… No dobrze, nie będę spoilerować, chociaż to tylko początek filmu. Dalej pojawi się jeszcze psychopatyczny braciszek Mortimera, Jonathan ze swoim własnym chirurgiem plastycznym, któremu już kończą się pomysły na zmienianie wyglądu zleceniodawcy, więc czerpie natchnienie ze sztuki. Wiecie jaki film ostatnio oglądał? Frankensteina

Bardzo gorąco polecam, a na rozgrzewkę trailer:

Arszenik i stare koronki/Arsenic and Old lace
1944
reż. Frank Capra
na podstawie sztuki Josepha Kesselringa
scenariusz napisał Julius J. Epstein
występują: Cary Grant, Josephine Hull, Jean Adair, Raymond Massey, Peter Lorre, Priscilla Lane, John Alexander

5. Żołnierz królowej Madagaskaru (reż. Jerzy Zarzycki)

Na koniec polski akcent. Jedna z moich ulubionych komedii i chyba ulubiona polska komedia muzyczna: Żołnierz królowej Madagaskaru. Wersja filmowa mocno odbiega od tekstu sztuki, który sam w sobie jest tuwimowską przeróbką starszej farsy. Tuwima z kolei przerobił Zarzycki wespół w zespół z Przyborą (dialogi), więc efekt wyszedł niesamowity. Tak jak poprzednio, część tekstów weszła w naszej rodzinie do codziennego użytku, mówi się: „Bój się Boga, Mazurkiewicz!” „Kaziu, nie męcz ojca”, „A dlaczego te panie takie łaaa?”, „Cicho bądź Kotuchna, jak myszuchna”, „Ale skąd ta małpa?”, „A… Mój ananas” i jeszcze wiele innych rzeczy, których nie zrozumie nikt, kto filmu nie widział.

Fabuła? Mecenas Saturnin Mazurkiewicz z Radomia (wdowiec z synm Kazimierzem) przyjeżdża do Warszawy celem ponownego ożenku. Jego wybranka — Sabina — kocha się w swoim kuzynie Władziu, ten kocha się w artystce kabaretowej Kamilli, a ona romansuje ze stryjem Władzia, też zresztą Władysławem. Wystarczy na początek? To jeszcze dodajmy do tego fakt, że Kazio Mazurkiewicz nałogowo „wybucha” pożary wszędzie gdzie jest.

No i poczet świetnych aktorów: Fijewski, dwie Kwiatkowskie (Irena i Barbara), Gogolewski, Szczepkowski, Stępowski… zagrane jest więc to wszystko prześlicznie. Zagrane i zaśpiewane, bo jak już wspominałam, komedia jest muzyczna. A dużą rolę odgrywa w niej, oczywiście (ze względu na kabarety), kankan:

Żołnierz królowej Madagaskaru
1958
reż. Jerzy Zarzycki
według farsy Stanisława Dobrzańskiego
w przeróbce wodewilowej Juliana Tuwima
scenariusz napisali Jerzy Zarzycki i Jeremi Przybora
występują: Anna Łubieńska, Tadeusz Fijewski, Barbara Kwiatkowska, Ignacy Gogolewski, Irena Kwiatkowska, Halina Drohocka, Andrzej Szczepkowski, Jarema Stępowski

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “Bisy (Międzynarodowy Dzień Teatru 2010 raz jeszcze)

  1. No proszę – filmowi Rosenkrantz… stuknęło już 20 lat, jak ten czas szybko leci. Pamiętam, że wówczas sporo ambitnych tytułów pojawiało się w kinach. Choć akurat ten niezbyt mi się podobał, poza fragmentami. Główna para była jednak cudowna. Z chęcią obejrzałabym film jeszcze raz, na pewno byłby to całkowicie inny odbiór;)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s