Z tych tekstów jestem zadowolona:

Wcześniejsze wpisy:

Pojedynek

Film Borg McEnroe miałam na radarze, kiedy tylko zaczęli go porównywać do Rush (Wyścig), bo znaleźć dobry film sportowy to nie taka łatwa sprawa, jak by się mogło wydawać. Jakoś się nie zebrało aż do wczoraj. Powiem wam, że porównania były słuszne. Ten film to złoto. Myślałam, że tylko żartowałam z tym, że wybrałam specjalnieCzytaj dalej „Pojedynek”

W kontrze do tytułu

Wiecie jaki dziś mamy dzień? Dziś mamy dzień nekromancji i piszemy pierwszy wpis na blogu od trzech lat. Przynajmniej ja. Ale też próbowałam zrobić z tego krótką notkę na fanpage, ale jakoś po pięciu akapitach zrezygnowałam. Na HBOgo można już obejrzeć wszystkie trzy odcinki miniserialu „Des”, opartego na prawdziwym śledztwie i sprawie z lat 80.Czytaj dalej „W kontrze do tytułu”

Nakręć to jeszcze raz, Sam

Dziś wieczorem BBC wyemituje pierwszy odcinek miniserialu na podstawie powieści Howards End E.M. Forstera z Hayley Atwell i Matthew Macfadyenem w rolach głównych. Gorącą plotką tego tygodnia był projekt realizacji serialu na podstawie Władcy Pierścieni J.R.R. Tolkiena, który ma ponoć rozważać Amazon. W ostatni czwartek branaghowskie Morderstwo w Orient Ekspresie miało premierę w prawie całejCzytaj dalej „Nakręć to jeszcze raz, Sam”

Jednak musimy porozmawiać o Kevinie

Obawiam się, że jednak musimy porozmawiać o Kevinie (pun intended). Znaczy, dokładniej, o bojkotowaniu i odwoływaniu projektów z udziałem osób (często gwiazd, producentów czy reżyserów) krzywdzących, molestujących i stosujących przemoc wobec innych. Długo miałam nadzieję, że nie poczuję przemożnej potrzeby zabrania głosu w tej sprawie, ale jednak i mnie to dopadło. Ale za to przyCzytaj dalej „Jednak musimy porozmawiać o Kevinie”

Uprzejmie donoszę

Ten wpis powstał, ponieważ na FB notatki dłuższe niż strona A4 są nieco ciężkie w czytaniu. A jakoś tak się okazało, że ilość newsów telewizyjnych po kilku dniach nieuwagi okazała się większa niż się spodziewałam. A poza tym jest Dzień Kobiet i trzeba sobie robić małe przyjemności. Przed Wami więc skrótowy (!) zestaw informacji telewizyjnych,Czytaj dalej „Uprzejmie donoszę”

Jak przetrwać upał przed ekranem

Ponieważ pogoda nadal oferuje nam błogie ciepełko, a koło 18:00 słońce zaczyna zaglądać do malutkiego pokoju, w którym pracuję i piszę i robi się tu odpowiednio duszno i parno, pomyślałam, że może warto spisać kilka porad na aurę letnią w stylu śródziemnomorskim (a nawet afrykańskim), która nas ostatnio nawiedza. Nie mam tu na myśli oczywistościCzytaj dalej „Jak przetrwać upał przed ekranem”

Bełz: metropolia, która została miasteczkiem

Niemal na pewno znacie tę melodię. Może pamiętacie ją jak przez mgłę z tego jednego seansu Zakazanych piosenek, który podobno mieć za sobą „wypada”. Może wpadła wam w ucho przy okazji którejś transmisji z Warszawy Singera albo innego koncertu piosenek żydowskich. Może przy okazji słuchania Połomskiego. Może, tak jak mnie, przyniosła ją wam Magda Umer.Czytaj dalej „Bełz: metropolia, która została miasteczkiem”

A man out of his time (3/3)

Dziś po raz trzeci i ostatni wracam do omówienia świątecznego odcinka Sherlocka: The Abominable Bride. Poprzednie części znajdziecie tu i tu. Tym razem spróbuję dobrać się głębiej (jeszcze głębiej?) do umysłu Sherlocka i wysnuję kilka niczym niepopartych teorii interpretacyjnych i jeszcze trudniejszych do dowiedzenia tez. A że już kończymy, chętnie też dowiem się, co sądzicie o moich interpretacjach.

A man out of his time (2/3)

No to lecimy dalej. W poprzednim odcinku pisałam dużo ogólników, czas na szczegóły. Dziś będzie trochę o relacjach Sherlocka z innymi bohaterami, a bardziej o tym jak Sherlock te relacje postrzega (wychodząc z założenia, że po takiej ilości chemii wprowadzonej do organizmu jest z sobą trochę szczerszy niż z nami na co dzień).

A man out of his time (1/3)

Na świąteczny odcinek Sherlocka czekałam z niecierpliwością od kiedy tylko zobaczyłam pierwsze zdjęcia aktorów w wiktoriańskich ubraniach. Moje nadzieje rosły wraz z kolejnymi wieściami, a w okolicy pojawienia się trailera osiągnęły takie wyżyny, że zaczęłam się obawiać. Logicznie rzecz biorąc przy tak wielkich oczekiwaniach wobec odcinka nie tak bardzo przecież lubianego serialu powinnam doznać zawodu. NaCzytaj dalej „A man out of his time (1/3)”

They call this Christmas where I’m from

Patronami dzisiejszego wpisu, który powstał na wyraźne życzenie, są Dropkick Murphies śpiewający Season upon us. Pisałam już o niej kiedyś, dzisiaj tylko zwrócę uwagę na wers „With family like this, I would have to confess | I’d be better off lonely, distraught and depressed”. Zamiast być lonely, distraught and depressed możemy po prostu nawiązać długoterminowy związek zCzytaj dalej „They call this Christmas where I’m from”

fot. Mikołaj Grynberg

Starszy Pan B

Z dzieciństwa pamiętam doskonale jego słowa. Mieszkając z rodzicami w jednym pokoju i mając pamięć nadmiernie pojemną, zwłaszcza wobec słów rymowanych i w dobrym rytmie, znałam je jeszcze zanim nauczyłam się czytać, nie wspominając nawet o zrozumieniu. Rodzice (z dużą dozą wrodzonej złośliwości) bawili się doskonale obserwując kilkulatkę fałszującą z radością coraz to kolejne świntuszenia. Co tu zresztąCzytaj dalej „Starszy Pan B”

Benedict, książę duński

Tłumy fanów i miłośniczek Szekspira wypełniły trzy sale w kinie Atlantic, jedną w kinie Praha, kolejne w innych kinach polski i następne w wielu kinach Europy i świata. W Londynie w samym teatrze Barbican poza szczelnie wypełnioną salą publiczność oglądała sztukę na trzech telebimach. Wszystko to żeby zobaczyć na żywo przedstawienie Hamleta, na którego biletyCzytaj dalej „Benedict, książę duński”

Znów o serialach

Strasznie dawno mnie tu nie było, czas odkurzyć stare kąty [dmucha z uczuciem kilka razy, a resztę wyciera rękawem]. Przed Wami kolejne trzy seriale opisane po łebkach i garść serialowych wieści. Nawet więcej niż garść, bo to dobry sezon na informacje ze świata telewizji. Wczoraj skończyłam oglądanie Waking the Dead, który jest miłym zapychaczem czasu,Czytaj dalej „Znów o serialach”

Waking the Dead

Bardzo typowy, przyzwoity (choć nie genialny) procedural z wyrazistymi postaciami. Mamy wydział badający niewyjaśnione sprawy (głównie morderstwa), kiedy pojawią się nowe tropy lub nowe środki techniczne umożliwią dokładniejsze zbadanie zabezpieczonych dawniej śladów. Mamy oddanego pracy, ale niezbyt sympatycznego szefa wydziału o bardzo wybuchowym temperamencie, który rodzinne problemy zagłusza zaangażowaniem zawodowym. Mamy psycholożkę do tworzenia profilów przestępcówCzytaj dalej „Waking the Dead”

Wczytywanie…

Something went wrong. Please refresh the page and/or try again.