<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	xmlns:georss="http://www.georss.org/georss" xmlns:geo="http://www.w3.org/2003/01/geo/wgs84_pos#" xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/"
	>

<channel>
	<title>Ysabell&#039;s Weblog</title>
	<atom:link href="http://ysabellog.wordpress.com/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://ysabellog.wordpress.com</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Tue, 22 Nov 2011 20:56:46 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.com/</generator>
<cloud domain='ysabellog.wordpress.com' port='80' path='/?rsscloud=notify' registerProcedure='' protocol='http-post' />
<image>
		<url>http://s2.wp.com/i/buttonw-com.png</url>
		<title>Ysabell&#039;s Weblog</title>
		<link>http://ysabellog.wordpress.com</link>
	</image>
	<atom:link rel="search" type="application/opensearchdescription+xml" href="http://ysabellog.wordpress.com/osd.xml" title="Ysabell&#039;s Weblog" />
	<atom:link rel='hub' href='http://ysabellog.wordpress.com/?pushpress=hub'/>
		<item>
		<title>Dla takich chwil warto żyć, czyli koncert</title>
		<link>http://ysabellog.wordpress.com/2011/11/22/dla-takich-chwil-warto-zyc-czyli-koncert/</link>
		<comments>http://ysabellog.wordpress.com/2011/11/22/dla-takich-chwil-warto-zyc-czyli-koncert/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 22 Nov 2011 20:43:50 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ysabell</dc:creator>
				<category><![CDATA[Muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[rozrywka]]></category>
		<category><![CDATA[z życia]]></category>
		<category><![CDATA[Charles Aznavour]]></category>
		<category><![CDATA[Georges Brassens]]></category>
		<category><![CDATA[Gilbert Becaud]]></category>
		<category><![CDATA[Jacques Brel]]></category>
		<category><![CDATA[Jan Jakub Należyty]]></category>
		<category><![CDATA[koncert]]></category>
		<category><![CDATA[Teatr Mały]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ysabellog.wordpress.com/?p=340</guid>
		<description><![CDATA[Włączając do swojego repertuaru (przeuroczą zresztą) piosenkę Dla takich chwil warto żyć, ułatwił Jan Jakub Należyty wymyślanie tytułów relacji wielu zainteresowanym. Mnie na pewno. W innym przypadku siedziałabym w nieskończoność szukając dobrego tytułu, a czasu w nadmiarze raczej nie posiadam, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że tę relację piszę już od tygodnia, mniej więcej po akapicie [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=ysabellog.wordpress.com&amp;blog=2389245&amp;post=340&amp;subd=ysabellog&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:justify;"><a href="http://ysabellog.files.wordpress.com/2011/11/jjn1.jpg"><img class="alignright  wp-image-342" style="margin:5px;" title="Jan Jakub Należyty" src="http://ysabellog.files.wordpress.com/2011/11/jjn1.jpg?w=267&#038;h=400" alt="zdjęcie ze strony artysty" width="267" height="400" /></a>Włączając do swojego repertuaru (przeuroczą zresztą) piosenkę <strong>Dla takich chwil warto żyć</strong>, ułatwił Jan Jakub Należyty wymyślanie tytułów relacji wielu zainteresowanym. Mnie na pewno. W innym przypadku siedziałabym w nieskończoność szukając dobrego tytułu, a czasu w nadmiarze raczej nie posiadam, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że tę relację piszę już od tygodnia, mniej więcej po akapicie dziennie. Z tego też powodu może być troszkę niespójna, ale mam nadzieję, że odpowiednio zachwycona. Zostaliście ostrzeżeni.</p>
<p style="text-align:justify;"><a href="http://www.teatr-maly.pl/spektakle/pod-dachami-pary-a.html" target="_blank">Koncert</a> był świetny.</p>
<p style="text-align:justify;">Uwielbiam oglądać na żywo ludzi, którzy śpiewają w nurcie tak zwanej &#8222;piosenki aktorskiej&#8221;, bo radość z koncertu jest wtedy podwójna. Pierwsza — klasyczna, czyli taka jak zawsze, kiedy przeżywam na żywo coś, co dotąd znałam tylko z nagrań. I druga — specyficzna o tyle, że te piosenki &#8222;z wizją&#8221; odbiera się zupełnie inaczej niż bez niej (dygresja: zazwyczaj z wizją podobają mi się bardziej, ale niedawno odkryłam, że pan Mariusz Kiljan ma tę niesamowitą właściwość, że jego piosenki dużo bardziej odpowiadają mi bez wizji&#8230;). Właśnie aktorsko podobała mi się piosenka (<strong>Danse mon Esméralda</strong>) z musicalu <strong>Notre-Dame de Paris</strong> [1], która muzycznie czy tekstowo jakoś mnie nie zachwyciła. Z kolei do musicalu <strong>L&#8217;Homme de la Mancha</strong> (piosenka <strong>La quête</strong> [2]) mam słabość ze względu na osobę autora, ale generalnie nie uważam ani tego spektaklu, ani tej piosenki za genialne.</p>
<p style="text-align:justify;">Zachwyciło mnie za to wykonanie <strong>Ces gens-là</strong> Brela [3] w nowym (dla mnie) tłumaczeniu. Jak zwykle w takim wypadku nie byłam zresztą w stanie spokojnie skupić się na piosence, bo odruchowo porównywałam przekład z tym, który już znam. Ale zdołałam mimo wszystko zauważyć, że bardzo mi się podobało. Tak samo zresztą miałam z innymi piosenkami Brela: zarówno <strong>Ne me quitte pas</strong> [4], jak <strong>La chanson des vieux amants</strong> [5] znam dość dobrze w innych tłumaczeniach, a to utrudnia skupienie na wykonaniu zamiast na tekście. Dla odmiany <strong>Le gaz</strong> [6] umiem na pamięć właśnie w tej wersji, więc mogłam się spokojnie napawać. W związku z czym mogę z całą odpowiedzialnością stwierdzić, że Należyty w repertuarze Brela odpowiada mi ogromnie. Zresztą ostatnio sam Brel podoba mi się również coraz bardziej.</p>
<p style="text-align:justify;"><strong>La mamma</strong> Aznavoura[7] dla odmiany nie znałam wcześniej prawie wcale i mogłam się skupić na słuchaniu, dzięki czemu mogę teraz spokojnie cierpieć, ze nie mam go nigdzie w tej wersji nagranego, bo takie jedno posłuchanie, to przecież prawie nic (dobrze chociaż, że w tomiku, który miałam przyjemność dostać z rąk samego artysty, jest polski tekst). Mam nadzieję, że kiedy <a title="strona Jana Jakuba Należytego" href="http://www.janjakubnalezyty.pl/index.html" target="_blank">strona artysty</a> ruszy pełną parą (a ma ponoć nią ruszyć już niedługo) znajdzie się na niej to nagranie. Jeszcze gorzej sprawa ma się z <strong>Et maintenant</strong> Becoud [8] — w tym przypadku pamiętam tylko przebłyski polskiej wersji i nie mam gdzie znaleźć całości, a piosenka podobała mi się bardzo.</p>
<p style="text-align:justify;"><strong>Au bois de mon coeur</strong> Brassensa [9] przynajmniej znałam wcześniej w wykonaniu Jana Jakuba. Brassensa było zresztą dużo mniej, niż się spodziewałam. Z tego zestawienia wynika, że nie tylko ja z czasem przerzucam się na Brela. I w sumie (dla mnie) dobrze, bo miałam szansę posłuchać piosenek, których wcześniej nie znałam.</p>
<p style="text-align:justify;"><a href="http://ysabellog.files.wordpress.com/2011/11/jjn2.jpg"><img class="alignleft  wp-image-343" style="margin:5px;" title="Jan Jakub Należyty" src="http://ysabellog.files.wordpress.com/2011/11/jjn2.jpg?w=267&#038;h=400" alt="zdjęcie ze strony artysty" width="267" height="400" /></a>Chociaż inżynier Mamoń we mnie krzyczy, że wolałby posłuchać &#8222;jak można krzywd wyrządzać tyle&#8230;&#8221;, ale nie damy się Mamoniowi. Dla jego uspokojenia Należyty zaśpiewał (wspomniane wcześniej) <strong>Dla takich chwil warto żyć</strong> [10] i <strong>Starą Pragę</strong> (w wersji na żywo jeszcze lepsza niż w radio).</p>
<p style="text-align:justify;">Miał to być teoretycznie recital piosenki francuskiej. I piszę tutaj &#8222;miał być teoretycznie&#8221; ze względu na wrodzoną drobiazgowość zahaczającą momentami o czepialstwo, ponieważ tak naprawdę nie ma dla mnie żadnej różnicy czy piosenki, które mi się podobają były w oryginale francuskie czy jakieś inne. Z kronikarskiego obowiązku wspomnę natomiast, że były: niemiecka (z repertuaru Marleny Dietrich [11]), rosyjska (na podstawie Okudżawy [12]), włoska (do muzyki <em>Mamma son tanto felice </em>[13]) i polskie (autorstwa szanownego wykonawcy).</p>
<p style="text-align:justify;">Na finał dostaliśmy jeszcze <strong>Comme d&#8217;habitude</strong> Françoisa (a.k.a. <strong>My Way</strong> Sinatry) [14], tak idealnie finałowe, że bardziej się nie dało i z teatru wychodziłam zadowolona i zaspokojona. Co zresztą przeszło mi bardzo szybko, bo zaspokojenie przykryła frustracja z powodu niemożności posłuchania jeszcze raz (i jeszcze, i jeszcze&#8230;) sporej części piosenek. Na dodatek części z nich pewnie wcale nie pamiętam, a inne (przynajmniej jedną) pamiętam, ale nie jestem w stanie zidentyfikować.</p>
<p style="text-align:justify;">Pamiętam jeszcze tylko <strong>C&#8217;est si bon</strong> [15] w prześlicznej polskiej wersji i jeszcze piękniejszym wykonaniu. I znowu piosenka aktorska w świetnym wydaniu, chociaż nieco innym niż w przypadku choćby <strong>Starych kochanków</strong>. Również mam nadzieję na klip na stronie internetowej.</p>
<p style="text-align:justify;">Dla potomności notuję też dwie piosenki pani Doroty Wasilewskiej (bardzo ładne) i trzy w wykonaniu pana Piotra &#8222;Kuby&#8221; Kubowicza (który udowodnił, że ma doskonałą dykcję) i świetny (bardzo francuski) akompaniament w wykonaniu Doroty Wasilewskiej (klawisze), Sławomira Ratajczyka (akordeon) i Pawła Golenia (kontrabas).</p>
<p style="text-align:justify;">PS. O tym, na co czeka kilka osób, czyli o wyciąganiu mnie przez szanownego artystę na scenę, nie będzie, bo ciągle jeszcze mam traumę. Powiem tylko, że naprawdę warto prowadzić bloga i że serdecznie dziękuję panu Należytemu za miłe słowa, tomik i cudną dedykację. Dziękuję, panie Janie Jakubie.</p>
<p style="text-align:justify;">PS2. Osoby, które non stop zawracały mi głowę o tę relację, a siedziały na koncercie tuż obok (Wy już wiecie, że o Was chodzi) uprzejmie informuję, że następnym razem nawet przeogromna (platoniczna) miłość do wykonawcy nie przekona mojej przekornej duszy do napisania niczego. Sami se będziecie pisać&#8230;</p>
<p style="text-align:justify;">&#8212;</p>
<p style="text-align:justify;"><a href="http://www.youtube.com/watch?v=GYm0DIqJg34" target="_blank">Tutaj</a> znajdziecie piękny film z koncertu Jana Jakuba Należytego w Piwnicy pod Baranami w Krakowie. Daje całkiem niezłe pojęcie również o tym, co działo się w Łodzi (może za wyjątkiem pana Wasilewskiego).</p>
<p style="text-align:justify;">Przypisy:</p>
<p style="text-align:justify;"><a href="http://ysabellog.files.wordpress.com/2011/11/jjn3.jpg"><img class="alignright  wp-image-344" style="margin:5px;" title="wykonawcy" src="http://ysabellog.files.wordpress.com/2011/11/jjn3.jpg?w=400&#038;h=266" alt="od lewej: P. Goleń, S. Ratajczyk, J. J. Należyty, D. Wasilewska, P. Kubowicz" width="400" height="266" /></a>[1] <strong>Danse mon Esméralda</strong>, piosenki z musicalu <strong>Dzwonnik z Notre-Dame </strong>(<strong>Notre-Dame de Paris</strong>)<strong>, </strong>wykonywanej m.in. przez artystę znanego jako Garou, można w wersji oryginalnej posłuchać na przykład <a href="http://www.youtube.com/watch?v=M2OnxTL0VSg" target="_blank">tu</a>.</p>
<p style="text-align:justify;">[2] <strong>La quête</strong> z <strong>Człowieka z La Manczy </strong>(<strong>L&#8217;Homme de la Mancha</strong>) w wykonaniu autora musicalu, Jacques&#8217;a Brela można posłuchać <a href="http://www.youtube.com/watch?v=TzOqx0V5-a4" target="_blank">tutaj</a>.</p>
<p style="text-align:justify;">[3] <strong>Ces gens-là</strong> Brela znajdziecie <a href="http://www.youtube.com/watch?v=zUthDhI3O_M" target="_blank">tu</a>.</p>
<p style="text-align:justify;">[4]<strong> Ne me quitte pas</strong> (czyli <strong>Nie opuszczaj mnie</strong>) również Brela jest <a href="http://www.youtube.com/watch?v=za_6A0XnMyw" target="_blank">tutaj</a>.<strong><br />
</strong></p>
<p style="text-align:justify;">[5] <strong>La chanson des vieux amants</strong> (<strong>Piosenka starych kochanków</strong>) Brela można posłuchać <a href="http://www.youtube.com/watch?v=H1DpjXQUDsI" target="_blank">tutaj</a>.</p>
<p style="text-align:justify;">[6] <strong>Le gaz</strong> (<strong>Gaz</strong>) Brela można w oryginale posłuchać <a href="http://www.youtube.com/watch?v=Oyuw62qKMbQ" target="_blank">tu</a>, a po polsku (w wykonaniu Radosława Elisa) na płytach <strong>50xBrel</strong>.</p>
<p style="text-align:justify;">[7] <strong>La mamma</strong> Charlesa Aznavoura jest do posłuchania (po francusku) <a href="http://www.youtube.com/watch?v=CjUyhZYE9zY" target="_blank">tutaj</a>. Na YT można też znaleźć wersje w innych językach, w ramach ciekawostki: <a href="http://www.youtube.com/watch?v=XSfSs_vhTOw" target="_blank">po włosku w wykonaniu Anny German</a>. Przepraszam, nie mogłam się powstrzymać&#8230;</p>
<p style="text-align:justify;">[8] <strong>Et maintenant</strong> Gilberta Becoud jest <a href="http://www.youtube.com/watch?v=hmSBAJdie7E" target="_blank">tutaj</a>.</p>
<p style="text-align:justify;">[9] <strong>Au bois de mon coeur</strong> (<strong>Las mego serca</strong>) Georgesa Brassensa jest <a href="http://www.youtube.com/watch?v=x4GUsD6c7kY" target="_blank">tutaj</a> po francusku, a po polsku (w innym tłumaczeniu) na <strong>45xBrassens</strong> w wykonaniu Iwony Nasiłowskiej (ale niespecjalnie polecam).</p>
<p style="text-align:justify;">[10] <strong>Dla takich chwil warto żyć</strong> Jana Jakuba Należytego (i w jego wykonaniu) można znaleźć <a href="http://www.youtube.com/watch?v=kXeJNFpQJM4" target="_blank">tutaj</a>.</p>
<p style="text-align:justify;">[11] <strong>Ich bin von Kopf bis Fuß auf Liebe eingestellt</strong> z <strong>Błękitnego Anioła</strong> w wykonaniu Marleny Dietrich po <a href="http://www.youtube.com/watch?v=h5XB7jpabUQ" target="_blank">niemiecku</a> i <a href="http://www.youtube.com/watch?v=W37Jd-6yq4A" target="_blank">angielsku</a>.</p>
<p style="text-align:justify;">[12] <strong>Молитва Франсуа Вийона</strong> Bułata Okudżawy w oryginale jest <a href="http://www.youtube.com/watch?v=OVjvV7ibwUY" target="_blank">tu</a>. Inspirowana nią polska wersja Należytego <a href="http://www.youtube.com/watch?v=h6x0qYHwcQo" target="_blank">tutaj</a>.</p>
<p style="text-align:justify;">[13] <strong>Mamma, son tanto felice</strong> w oryginalnej wersji włoskiej, w wykonaniu Luciano Pavarottiego <a href="http://www.youtube.com/watch?v=xMfpiIkBacc" target="_blank">tu</a>. Polskiej wersji tej piosenki możecie posłuchać w przedstawieniu <a href="http://andropauza.info/" target="_blank"><strong>Andropauza</strong></a> autorstwa Jana Jakuba Należytego.</p>
<p style="text-align:justify;">[14] <strong>Comme d&#8217;habitude</strong> Claude&#8217;a Françoisa do posłuchania <a href="http://www.youtube.com/watch?v=n5BAXIcseak" target="_blank">tutaj</a>. <strong>My Way</strong> Sinatry, które jest przeróbką tego pierwszego, znajdziecie choćby <a href="http://www.youtube.com/watch?v=Aht9hcDFyVw" target="_blank">tu</a>.</p>
<p style="text-align:justify;">[15] <strong>C&#8217;est si bon</strong> w wykonaniu Yves Montanda jest <a href="http://www.youtube.com/watch?v=MNCniDburOI" target="_blank">tutaj</a>.</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/ysabellog.wordpress.com/340/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/ysabellog.wordpress.com/340/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/ysabellog.wordpress.com/340/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/ysabellog.wordpress.com/340/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/ysabellog.wordpress.com/340/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/ysabellog.wordpress.com/340/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/ysabellog.wordpress.com/340/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/ysabellog.wordpress.com/340/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/ysabellog.wordpress.com/340/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/ysabellog.wordpress.com/340/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/ysabellog.wordpress.com/340/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/ysabellog.wordpress.com/340/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/ysabellog.wordpress.com/340/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/ysabellog.wordpress.com/340/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=ysabellog.wordpress.com&amp;blog=2389245&amp;post=340&amp;subd=ysabellog&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ysabellog.wordpress.com/2011/11/22/dla-takich-chwil-warto-zyc-czyli-koncert/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/28d309a1c92f5207fae2f40e775ee97f?s=96&#38;d=http%3A%2F%2F0.gravatar.com%2Favatar%2Fad516503a11cd5ca435acc9bb6523536%3Fs%3D96" medium="image">
			<media:title type="html">Ysabell</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://ysabellog.files.wordpress.com/2011/11/jjn1.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">Jan Jakub Należyty</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://ysabellog.files.wordpress.com/2011/11/jjn2.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">Jan Jakub Należyty</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://ysabellog.files.wordpress.com/2011/11/jjn3.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">wykonawcy</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Groch z kapustą, czyli o wszystkim po trochu</title>
		<link>http://ysabellog.wordpress.com/2011/11/04/groch-z-kapusta/</link>
		<comments>http://ysabellog.wordpress.com/2011/11/04/groch-z-kapusta/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 04 Nov 2011 13:35:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ysabell</dc:creator>
				<category><![CDATA[filharmonia]]></category>
		<category><![CDATA[Muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[opera]]></category>
		<category><![CDATA[rozrywka]]></category>
		<category><![CDATA[takie sobie pisanie]]></category>
		<category><![CDATA[teatr]]></category>
		<category><![CDATA[Barowe opowieści]]></category>
		<category><![CDATA[Boska!]]></category>
		<category><![CDATA[Don Giovanni]]></category>
		<category><![CDATA[Filharmonia Łódzka]]></category>
		<category><![CDATA[Formacja]]></category>
		<category><![CDATA[Gdańska Formacja Szantowa]]></category>
		<category><![CDATA[Jan Jakub Należyty]]></category>
		<category><![CDATA[Krystyna Janda]]></category>
		<category><![CDATA[Maciej Stuhr]]></category>
		<category><![CDATA[Mariusz Kwiecień]]></category>
		<category><![CDATA[MET]]></category>
		<category><![CDATA[Nad złotym stawem]]></category>
		<category><![CDATA[Renament]]></category>
		<category><![CDATA[Teatr Telewizji]]></category>
		<category><![CDATA[Wolfgang Amadeusz Mozart]]></category>
		<category><![CDATA[Zbigniew Zapasiewicz]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ysabellog.wordpress.com/?p=327</guid>
		<description><![CDATA[Dużo się dzieje ciekawego, a nie o wszystkim dam radę stworzyć cały wpis, dlatego dzisiaj po łebkach o kilku rzeczach, które mnie ucieszyły, cieszą i/lub będą cieszyć. W skrócie: Teatr Telewizji (znowu o 20.20!), opery transmitowane z MET, zapowiedź koncertu, zapowiedź kiermaszu i słów kilka o płycie. Do wyboru, do koloru — wybierajcie, co Was [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=ysabellog.wordpress.com&amp;blog=2389245&amp;post=327&amp;subd=ysabellog&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:justify;">Dużo się dzieje ciekawego, a nie o wszystkim dam radę stworzyć cały wpis, dlatego dzisiaj po łebkach o kilku rzeczach, które mnie ucieszyły, cieszą i/lub będą cieszyć. W skrócie: Teatr Telewizji (znowu o 20.20!), opery transmitowane z MET, zapowiedź koncertu, zapowiedź kiermaszu i słów kilka o płycie. Do wyboru, do koloru — wybierajcie, co Was interesuje.</p>
<h2 style="text-align:center;">Teatr TV</h2>
<p style="text-align:justify;"><a href="http://ysabellog.files.wordpress.com/2011/11/teatr-telewizji.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-331" style="border:1px solid black;margin:5px;" title="Teatr Telewizji" src="http://ysabellog.files.wordpress.com/2011/11/teatr-telewizji.jpg?w=300&#038;h=210" alt="logo programu" width="300" height="210" /></a>Nie wiem, czy wszyscy już zauważyli, ze poniedziałkowy Teatr Telewizji na jedynce wrócił na porę &#8222;po dzienniku&#8221;, czyli w tym wypadku 20.20. Chwała niech będzie telewizyjnym ciałom decyzyjnym za tę decyzję. Zaczęli z grubej rury, bo teatrem na żywo (i zgarnęli bardzo przyzwoitą oglądalność), teraz pewnie będzie bardziej zwyczajnie, ale i tak niesamowicie się cieszę z tego, że nie trzeba już zarywać nocy, żeby chociaż doczekać początku spektaklu.</p>
<p style="text-align:justify;">O wspomnianej wcześniej grubej rurze, czyli <a title="opis przedstawienia na stronie TVP" href="http://www.tvp.pl/kultura/teatr/teatr-telewizji/archiwum/boska/5447064" target="_blank"><strong>Boskiej!</strong></a> Petera Quiltera w reżyserii Andrzeja Domalika (spektakl z Teatru Polonia w Warszawie) pisało już mnóstwo ludzi, więc ja nie muszę. Ale trochę chcę, bo uczucia mam ambiwalentne. Sztuka sama w sobie jakoś mnie nie zachwyciła: mocno średnia farsa z wstawkami muzycznymi. Co do aktorstwa, to też nic specjalnego (wiem, że Janda wzbudziła duże emocje, ale mnie jakoś nie kupiła w tej roli), poza Maciejem Stuhrem, którego gra podobała mi się bardzo. Nie zwracałam na niego wcześniej (jako aktora) specjalnej uwagi, a w <strong>Boskiej!</strong> mnie zachwycił. Dodatkowy plus (i duże gratulacje) za &#8222;własnoręczne&#8221; granie na fortepianie. Podsumowując: obejrzałam całą <strong>Boską!</strong> z pewną przyjemnością, ale dzieło sztuki, to to nie było. A polscy aktorzy nadal nie umieją grać fars. Szkoda.</p>
<p style="text-align:justify;">W ten poniedziałek było <a title="opis przedstawienia na stronie TVP" href="http://www.tvp.pl/kultura/teatr/teatr-telewizji/archiwum/nad-zlotym-stawem/596345" target="_blank"><strong>Nad złotym stawem</strong></a> Ernesta Thompsona w reżyserii Zbigniewa Zapasiewicza (telewizyjna wersja przedstawienia z Teatru Powszechnego w Warszawie). Tutaj podsumowanie jeszcze krótsze: wszystkim, którzy nie są fanami Zapasiewicza polecam raczej film. Chociaż może zrobię drugie podejście do tej (teatralno-telewizyjnej) wersji jak będę w lepszym nastroju.</p>
<p style="text-align:justify;">Przyszłość natomiast zapowiada się ciekawie. W najbliższy poniedziałek (7.11)  <a title="opis przedstawienia na stronie TVP" href="http://www.tvp.pl/kultura/teatr/teatr-telewizji/archiwum/kontrym/1365545" target="_blank"><strong>Kontrym</strong></a> Marka Pruchniewskiego w reżyserii Marcina Fischer, interesujący i ze względu na obsadę, i na tematykę (wreszcie mi Mąż nie będzie na teatrze TV uciekał sprzed telewizora). <a title="opis przedstawienia na stronie TVP" href="http://www.tvp.pl/kultura/teatr/teatr-telewizji/archiwum/cztery-kawalki-tortu/599865" target="_blank"><strong>Cztery kawałki tortu</strong></a> w kolejny poniedziałek (14.11) raczej mnie niepokoją, ale okiem pewnie rzucę. Za to już w kolejny poniedziałek (21.11) <strong><a title="opis przedstawienia na stronie TVP" href="http://www.tvp.pl/kultura/teatr/teatr-telewizji/archiwum/sledztwo/593259" target="_blank">Śledztwo</a> </strong>według Stanisława Lema w adaptacji i reżyserii Waldemara Krzystka (spektakl z 1997 roku) — nie widziałam jeszcze, a muszę koniecznie, bo i Lem, i dobra obsada. A kolejny tydzień później (chociaż tutaj już głowy nie dam, bo strona telewizji sugeruje, że może to być równie dobrze 26.12) <a title="opis przedstawienia na stronie TVP" href="http://www.tvp.pl/kultura/teatr/teatr-telewizji/archiwum/ich-czworo/598416" target="_blank"><strong>Ich czworo</strong></a> Zapolskiej w reżyserii Tomasza Zygadły z 1977, które już widziałam i na pewno obejrzę ponownie, bo jest świetne (ci aktorzy!).</p>
<p style="text-align:justify;">Przy okazji przypominam, że na Kulturze w tym miesiącu spektakle w reżyserii Gruzy (wtorki, 21:00) i przynajmniej na <strong>Nie do obrony</strong> Osborne&#8217;a (15.11) mam zamiar rzucić okiem. Ogólnie w Teatrze Telewizji dzieje się coraz lepiej i mam zamiar się tym napawać. A Wy? Oglądacie Teatr TV?</p>
<h2 style="text-align:center;">MET Live in HD</h2>
<p style="text-align:justify;"><a href="http://ysabellog.files.wordpress.com/2011/11/dongiovanni.jpg"><img class="alignright size-full wp-image-332" style="border:1px solid black;margin:5px;" title="Don Giovanni w MET" src="http://ysabellog.files.wordpress.com/2011/11/dongiovanni.jpg?w=300&#038;h=400" alt="Mariusz Kwiecień w roli don Giovanniego" width="300" height="400" /></a>Zaczął się już na dobre sezon w Metropolitan Opera, który my możemy podziwiać dzięki <a title="MET w FŁ" href="http://filharmonia.lodz.pl/PL/MET/ObjectId/12/Default.aspx" target="_blank">Filharmonii Łódzkiej</a> (a Wy w innych miastach też często macie taką możliwość). Na <strong>Annę Bolenę</strong> Donizettiego nie udało mi się, niestety, dotrzeć z powodów zdrowotnych, ale moje źródła (patrz: Mąż) mówią, że było dobrze, zwłaszcza w pierwszym akcie.</p>
<p style="text-align:justify;">Za to już <strong>Don Giovanniego</strong> Mozarta wysłuchałam z ogromną przyjemnością, zakochując się (wreszcie! reszta przecież już dawno zakochana&#8230;) w Mariuszu Kwietniu (baryton), który w tym spektaklu podbił moje serce i podobał mi się (głosowo! głosowo, mówię!) zdecydowanie najbardziej z całej obsady. Co, jak dla mnie, jest zaskakujące, bo najbardziej powinien mi się podobać bas i pewnie jeszcze co najmniej jeden bas baryton (jeśli nie obaj). Bo ja po prostu lubię niskie głosy. Bas (czyli Komandor, czyli Štefan Kocán) był zresztą świetny w swojej ostatniej arii, a Luca Pisaroni (bas baryton) jako Leporello równie świetny przez większość czasu (chociaż bardziej podobał mi się w drugim akcie). Ale to pan Kwiecień mnie oczarowywał za każdym razem jak zaczynał śpiewać (chociaż za dużo tego śpiewania, to on tam nie ma). Tenor (Ramón Vargas) podobno dobry, mnie się jakoś nie wrył w mózg, ale wszyscy pozostali zgodnie zaświadczali, że obronił dupowatego zazwyczaj don Ottavia.</p>
<p style="text-align:justify;">Poza tym wystawienie naprawdę ładne. Duże brawa dla reżysera (Michael Grandage) za nieudziwnianie. Świetna miejska scenografia (trochę te kamieniczki były umowne, ale w całej swojej umowności z pewnością były kamieniczkami), bardzo dobre kostiumy (za scenografie i kostiumy odpowiadał Christopher Oram), bardzo ładne ustawienie niektórych scen. Kwiecień zagrał don Giovanniego dojrzalszego, niż zwykle don Juan bywa, dzięki czemu nadał mu (w moim odczuciu) lekkiego rysu Mefista. To już nie jest radosny dzieciak, który co i rusz zakochuje się w nowej panience, więc rzuca poprzednią, tylko dorosły mężczyzna, który z premedytacją wchodzi ludziom z butami w życia, żeby w nich możliwie namieszać. Bardzo mi się taka interpretacja podobała. W ogóle wszystko mi się podobało.</p>
<p style="text-align:justify;">W tym sezonie przed nami jeszcze sporo ciekawych oper, jeszcze w tym roku czekam z dużą ciekawością na <strong>Fausta</strong> Gounoda (10.12) i z trochę mniejszą na <strong>Rodelindę</strong> Händla (3.12), Glass i Wagner podniecają mnie dużo mniej, ale jak ktoś lubi Wagnera, to te METowe wystawienia są naprawdę interesujące. W przyszłym roku poza jeszcze jednym Wagnerem czeka nas barokowa składanka <strong>Zaczarowana wyspa</strong> z Placido Domingo, <strong>Ernani </strong>i<strong> Traviata</strong> Verdiego i <strong>Manon </strong>Masseneta z Piotrem Beczałą (kolejnym polakiem w MET).</p>
<p style="text-align:justify;">Naprawdę jest na co czekać, szczerze radzę rozejrzeć się, czy w Waszym mieście są gdzieś transmisje z Metropolitan Opera, bo to naprawdę kawał dobrej zabawy i świetny odpoczynek.</p>
<h2 style="text-align:center;">Jan Jakub Należyty</h2>
<p style="text-align:justify;">mnóstwo osób trafia na mojego bloga w poszukiwaniu jakichkolwiek wiadomości o Janie Jakubie Należytym (których w sieci musi być strasznie mało, skoro wyszukiwarki nadal kierują je do mnie). W związku z czym kolejny raz informuję, że pan Jan Jakub 13 listopada 2011 odwiedzi z recitalem Teatr Mały w Manufakturze w Łodzi. Więcej informacji <a title="informacje o spektaklu na stronie teatru" href="http://www.teatr-maly.pl/spektakle/pod-dachami-pary-a.html" target="_blank">tutaj</a>, a ja nie muszę chyba pisać, ze polecam i że tam będę, bo i tak wszyscy wiedzą.</p>
<h2 style="text-align:center;">Kiermasz</h2>
<p style="text-align:justify;">Na poprzedni mi się nie udało dotrzeć i bardzo żałuję, ale tego już nie odpuszczę. Tym razem Kiermasz Kobiecy (już nr 3) odbędzie się 27 listopada w łódzkiej YMCA. Z ostatniego kiermaszu dostałam super podstawkę pod kubeczek z herbatą (dzięki), ale atrakcji było ponoć sporo więcej. Informacje póki co na stronie na facebooku, o <a title="facebookowa strona Kiermaszu" href="http://www.facebook.com/kiermaszkobiecy" target="_blank">tutaj</a>. Wpadnijcie chociaż na chwilę, jeśli będziecie mieli czas i mieszkacie w okolicy.</p>
<h2 style="text-align:center;">Muzyka</h2>
<p style="text-align:justify;">Z okazji <a href="http://ysabellbooks.wordpress.com/2011/11/04/wie-dobrze-depka/" target="_blank">wpisu na moim blogu książkowym</a> tłem muzycznym na dzisiaj będzie <a title="strona zespołu" href="http://formacja.info/" target="_blank">Formacja</a>, znana wcześniej jako Gdańska Formacja Szantowa. W obu tych odsłonach grali świetną muzykę, którą szczerze polecam. Na początek <a title="opis płyty na stronie zespołu" href="http://formacja.info/formacja/gdanska-formacja-szantowa/barowe-opowiesci/" target="_blank"><strong>Barowe opowieści</strong></a>, płyta jeszcze GFS, świetne połączenie klasycznych i mniej klasycznych szant i pieśni morza z zupełnie nowymi (acz nie mniej uroczymi) piosenkami panów Jurkiewicza i Jakubowskiego. To co najbardziej mi się u nich podoba, to fakt, że zamiast koncentrować się na morzu, Formacja śpiewa o ludziach, którzy są z tym morzem związani. Na tej płycie jeszcze nieśmiało, ale już wyraźnie:</p>
<p style="text-align:center;"><span style="text-align:center; display: block;"><a href="http://ysabellog.wordpress.com/2011/11/04/groch-z-kapusta/"><img src="http://img.youtube.com/vi/k3duXsFvVcE/2.jpg" alt="" /></a></span><br />
sł. i muz. K. Jurkiewicz</p>
<p style="text-align:justify;">Jeśli macie chwilę, wejdźcie Na YT i koniecznie posłuchajcie jeszcze <a title="Regulus" href="http://www.youtube.com/watch?v=m6FqDiCME1M"><strong>Regulusa</strong></a> i <a title="Marynarz z Botany Bay" href="http://www.youtube.com/watch?v=M6frpFxaag0" target="_blank"><strong>Marynarza z Botany Bay</strong></a>. A jak już kupicie sobie płytę, zwróćcie uwagę na <strong>Fregatę z Pocket Lane</strong> i <strong>Cztery zegary</strong>. A, no i jeszcze koniecznie <strong>Irlandka</strong>:</p>
<p style="text-align:center;"><span style="text-align:center; display: block;"><a href="http://ysabellog.wordpress.com/2011/11/04/groch-z-kapusta/"><img src="http://img.youtube.com/vi/gkYfy0J1Mt0/2.jpg" alt="" /></a></span><br />
sł. J. Zajączkowski, muz. tradycyjna</p>
<p style="text-align:justify;"><a title="opis płyty na stronie zespołu" href="http://formacja.info/muzyka/renament/" target="_blank"><strong>Renament</strong></a> to już płyta Formacji bezprzymiotnikowej. Jest rzeczywiście mniej &#8222;szantowa&#8221;, za to jakby bardziej &#8222;gdańska&#8221;. Tutaj mamy już do czynienia z piosenkami autorskimi, właśnie o ludziach związanych z morzem w ten czy inny sposób. Moja zdecydowanie ulubiona piosenka z tej płyty to <strong>Na strandzie Helu</strong>, ale o niej dość już chyba napisałam na książkowym. Tutaj wrzucę jeszcze dwie piosenki z tej płyty, które lubię najbardziej:</p>
<p style="text-align:center;"><span style="text-align:center; display: block;"><a href="http://ysabellog.wordpress.com/2011/11/04/groch-z-kapusta/"><img src="http://img.youtube.com/vi/RfbqnNdeK3E/2.jpg" alt="" /></a></span><br />
sł. i muz. K. Jurkiewicz</p>
<p style="text-align:center;"><span style="text-align:center; display: block;"><a href="http://ysabellog.wordpress.com/2011/11/04/groch-z-kapusta/"><img src="http://img.youtube.com/vi/FTlHUlQr5VE/2.jpg" alt="" /></a></span><br />
sł. i muz. K. Jurkiewicz</p>
<p style="text-align:justify;">No i wychodzi na to, że lubię po prostu piosenki Jurkiewicza. Może i rzeczywiście, ale to dlatego, że dobre one są. A jak już kupicie sobie i tę płytę, to polecam jeszcze piosenki <strong>Kaper Paweł Beneke</strong>, <strong>Gdy fruniesz do Irlandii</strong>, <strong>Jeśli znowu wypłynę</strong> i całą resztę. Miłego słuchania.</p>
<p style="text-align:justify;">PS. Serdecznie przepraszam za długość wpisu. Nie obiecuję poprawy.</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/ysabellog.wordpress.com/327/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/ysabellog.wordpress.com/327/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/ysabellog.wordpress.com/327/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/ysabellog.wordpress.com/327/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/ysabellog.wordpress.com/327/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/ysabellog.wordpress.com/327/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/ysabellog.wordpress.com/327/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/ysabellog.wordpress.com/327/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/ysabellog.wordpress.com/327/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/ysabellog.wordpress.com/327/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/ysabellog.wordpress.com/327/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/ysabellog.wordpress.com/327/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/ysabellog.wordpress.com/327/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/ysabellog.wordpress.com/327/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=ysabellog.wordpress.com&amp;blog=2389245&amp;post=327&amp;subd=ysabellog&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ysabellog.wordpress.com/2011/11/04/groch-z-kapusta/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/28d309a1c92f5207fae2f40e775ee97f?s=96&#38;d=http%3A%2F%2F0.gravatar.com%2Favatar%2Fad516503a11cd5ca435acc9bb6523536%3Fs%3D96" medium="image">
			<media:title type="html">Ysabell</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://ysabellog.files.wordpress.com/2011/11/teatr-telewizji.jpg?w=300" medium="image">
			<media:title type="html">Teatr Telewizji</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://ysabellog.files.wordpress.com/2011/11/dongiovanni.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">Don Giovanni w MET</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Dwaj Andrzeje w Łodzi</title>
		<link>http://ysabellog.wordpress.com/2011/10/25/dwaj-andrzeje-w-lodzi/</link>
		<comments>http://ysabellog.wordpress.com/2011/10/25/dwaj-andrzeje-w-lodzi/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 25 Oct 2011 19:53:11 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ysabell</dc:creator>
				<category><![CDATA[Muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[rozrywka]]></category>
		<category><![CDATA[z życia]]></category>
		<category><![CDATA[Andrzej Brzeski]]></category>
		<category><![CDATA[Andrzej Garczarek]]></category>
		<category><![CDATA[Dalmafon]]></category>
		<category><![CDATA[koncert]]></category>
		<category><![CDATA[Przejście dla pieszych]]></category>
		<category><![CDATA[Tamte panienki]]></category>
		<category><![CDATA[Teatr Mały]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ysabellog.wordpress.com/?p=310</guid>
		<description><![CDATA[Byłam w zeszłą niedzielę na świetnym koncercie dwóch panów nieznanych szerszej publiczności (o czym świadczy chociażby frekwencja), a szkoda. W Teatrze Małym grali i śpiewali (kolejno, nie razem) dwaj Andrzeje: Brzeski i Garczarek. I chociaż nie przepadam za koncertami łączonymi, tym razem chwalę sobie fakt, że mogłam odnaleźć między artystami podobieństwa, których istnienia wcześniej się [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=ysabellog.wordpress.com&amp;blog=2389245&amp;post=310&amp;subd=ysabellog&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:justify;">Byłam w zeszłą niedzielę na świetnym koncercie dwóch panów nieznanych szerszej publiczności (o czym świadczy chociażby frekwencja), a szkoda. W <a title="strona teatru" href="http://www.teatr-maly.pl/" target="_blank">Teatrze Małym</a> grali i śpiewali (kolejno, nie razem) dwaj Andrzeje: Brzeski i Garczarek. I chociaż nie przepadam za koncertami łączonymi, tym razem chwalę sobie fakt, że mogłam odnaleźć między artystami podobieństwa, których istnienia wcześniej się nie spodziewałam (co zresztą nie świadczy o mnie najlepiej). Choć, oczywiście, najważniejsza była możliwość posłuchania na żywo tych dwóch śpiewających poetów, czy, jak mawiają w niektórych kręgach, bardów.<span id="more-310"></span></p>
<h2 style="text-align:center;">Andrzej Brzeski</h2>
<p style="text-align:justify;"><a href="http://ysabellog.files.wordpress.com/2011/10/phoca_thumb_l_imgp6271.jpg"><img class="alignleft size-full wp-image-312" style="margin:5px;" title="Andrzej Brzeski" src="http://ysabellog.files.wordpress.com/2011/10/phoca_thumb_l_imgp6271.jpg?w=225&#038;h=336" alt="fzdjęcie ze strony artysty" width="225" height="336" /></a><a title="Andrzej Brzeski w Wikipedii" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Andrzej_Brzeski" target="_blank">Brzeskiego</a> słucham niedługo. Kilka lat temu na płycie <a title="opis płyty w serwisie Strefa Piosenki" href="http://www.strefapiosenki.pl/index.php?option=com_content&amp;task=view&amp;id=669&amp;Itemid=41" target="_blank"><strong>Oppium życia</strong></a> rzuciły mi się w ucho <strong>Tamte panienki</strong>, a może trochę ponad rok temu poszukałam dokładniej i znalazłam inne piosenki <a title="strona artysty" href="http://www.andrzejbrzeski.art.pl/" target="_blank">Andrzeja Brzeskiego</a>, co było o tyle niełatwe, że jego pierwszej płyty (którą zresztą promował na tym koncercie) nie było jeszcze na rynku. I jeszcze przed jej premierą udało mi się zakochać przynajmniej w niektórych jego kawałkach.</p>
<p style="text-align:justify;">Z Brzeskim mam zresztą pewien problem. Na szczęście natura, los albo inna siła rządząca tym światem obdarzając mnie zdecydowanie kobiecym ciałem, w przypadku duszy i (że się tak wyrażę) intelektu postanowiła być bardziej sprawiedliwa i pierwiastek męski do żeńskiego domieszała w całkiem dużej ilości. Dodatkowo ta sama siła sprawcza (wykorzystując moich ulubionych rodziców, którym w tym miejscu serdecznie za to dziękuję) doprowadziła do tego, że mój gust muzyczny mógłby spokojnie należeć do osoby trzydzieści lat ode mnie starszej i nikogo by to nie zdziwiło. A piszę o tym dlatego, że Andrzej Brzeski (na moje wyczucie) śpiewa piosenki skierowane wybitnie do facetów i to tak mniej więcej dwa razy ode mnie starszych (&#8222;Dla tych chłopców z deszczu po pięćdziestce, którym nie wychodzi ale ciągle młodzi są&#8221;).</p>
<p style="text-align:justify;">I teraz jedno z dwóch: albo mam złe wyczucie i każdy, również niespełna trzydziestoletnia dziewczyna też może być tymi piosenkami oczarowana, albo dzięki wymienionym wcześniej cechom podpadam bardziej pod kategorię &#8222;sześćdziesięcioletni facet&#8221; niż &#8222;trzydziestoletnia kobieta&#8221; (ciekawe co na to mój mąż?). A prawda pewnie i tak (jak zwykle) leży na środku i śmieje się ze skrajności.</p>
<p style="text-align:justify;">Myślę, że tak naprawdę, każdy o względnie podobnej wrażliwości może zachwycić się koncepcją walentynki z Leninem (mem, który będzie mnie pewnie prześladował w lutym przez kilka kolejnych lat) z <strong>Wali</strong>, nostalgią tego pana z <strong>Tamtych panienek</strong>, gorzkawym optymizmem z <strong>Przeżyjemy</strong>, czy choćby zabójczą melodią <strong>Tanga dla dwóch</strong>. Zresztą, tak już zupełnie szczerze mówiąc, piosenki z płyty <a title="opis płyty w serwisie Strefa Piosenki" href="www.strefapiosenki.pl/index.php?option=com_content&amp;task=view&amp;id=773&amp;Itemid=41" target="_blank"><strong>Tamte panienki</strong></a> moim zdaniem nie są akurat najlepszymi piosenkami Andrzeja Brzeskiego (co nie znaczy,że nie są dobre). Ale jak się nie ma, co się lubi, kupuje się jedyną płytę Brzeskiego, jaką nagrał.</p>
<p style="text-align:center;"><span style="text-align:center; display: block;"><a href="http://ysabellog.wordpress.com/2011/10/25/dwaj-andrzeje-w-lodzi/"><img src="http://img.youtube.com/vi/2JMTrx2BSxA/2.jpg" alt="" /></a></span></p>
<p style="text-align:justify;">Ale miało być o koncercie, a o artyście tylko słów kilka gwoli wstępu, a tutaj wyszło jak zwykle.</p>
<p style="text-align:justify;">Miło było posłuchać pana Brzeskiego bez pośrednictwa płyty czy radia. To zawsze zmienia percepcję piosenek, a w przypadku koncertów tak kameralnych, jak te w Teatrze Małym (nawet jeżeli zbierze się pełna sala, do czego było, niestety, daleko), obcowanie z artystą jest jeszcze bardziej intymne i magia muzyki granej na żywo jeszcze wyraźniejsza.</p>
<p style="text-align:justify;"><a href="http://ysabellog.files.wordpress.com/2011/10/phoca_thumb_l_imgp9996.jpg"><img class="alignright size-medium wp-image-315" style="margin:5px;" title="Andrzej Brzeski i Mirek Kozak" src="http://ysabellog.files.wordpress.com/2011/10/phoca_thumb_l_imgp9996.jpg?w=300&#038;h=201" alt="zdjęcie ze strony artysty" width="300" height="201" /></a>Kiedy teraz patrzę na płytę, widzę, że na koncercie Brzeski zaśpiewał zdecydowaną większość (jeżeli nie wszystkie, pamięta ktoś dokładnie?) piosenek z <strong>Tamtych panienek</strong> i jedną piosenkę dodatkowo<strong></strong>. Akompaniował (na gitarze i akordeonie), jak zwykle, <a title="strona Mirka na MySpace" href="http://www.myspace.com/mirekkozak/" target="_blank">Mirek Kozak</a> (patrz: <a title="strona zespołu" href="http://free.art.pl/openfolk/index.html" target="_blank">Open Folk</a> i <a title="strona zespołu" href="http://www.bukanierzy.pl/" target="_blank">Bukanierzy</a>) — mnie zachwyciły kawałki z akordeonem, ale niekoniecznie dlatego, że były lepsze, tylko ja po prostu bardzo lubię akordeon&#8230;</p>
<p style="text-align:justify;">I jak to na każdym koncercie bywa udało mi się zachwycić innymi piosenkami niż byłam zachwycona na płycie. Przedtem sądziłam, że najbardziej podobają mi się <strong>Tamte panienki</strong>, <strong>Tango dla dwóch</strong>, ewentualnie jeszcze <strong>Wala</strong> i <strong>Panie Nat King Cole</strong>. Na koncercie za to — chociaż tamte również mi się podobały — ogromne wrażenie zrobiły na mnie <strong>Ulica Białoskórnicza</strong> i <strong>Tyle warte jest życie</strong>, na które na płycie nie zwróciłam specjalnie uwagi i genialne, zaśpiewane na wyjście, <strong>Przeżyjemy</strong>, w które nigdy wcześniej tak dobrze się nie wsłuchałam. Dlatego właśnie tak lubię koncerty: pozwalają wsłuchać się w piosenki zupełnie inaczej, niż da się to zrobić kiedykolwiek słuchając płyty w domu.</p>
<p style="text-align:justify;">Wspominałam wcześniej o jednej dodatkowej piosence, nie z płyty <strong>Tamte panienki</strong>. Pięknie zagrał Andrzej Brzeski <strong>Ostatniego cygana</strong>, piosenkę do której mam ogromny sentyment nie tylko dlatego, że ma świetną melodię i takiż tekst, ale też dlatego, że mam słabość do Piwnicy pod Baranami i Piotra Skrzyneckiego. Wszystkich wielbicieli piwnicy zapraszam do poszukiwania cytatów i nawiązań:</p>
<p style="text-align:center;"><span style="text-align:center; display: block;"><a href="http://ysabellog.wordpress.com/2011/10/25/dwaj-andrzeje-w-lodzi/"><img src="http://img.youtube.com/vi/h7Zo53-LtXI/2.jpg" alt="" /></a></span></p>
<h2 style="text-align:center;">Andrzej Garczarek</h2>
<p style="text-align:justify;"><a href="http://ysabellog.files.wordpress.com/2011/10/c8e493d6-12d2-4627-ba9d-38c765a6c91f-file.jpg"><img class="size-full wp-image-317 alignleft" style="margin:5px;" title="Andrzej Garczarek" src="http://ysabellog.files.wordpress.com/2011/10/c8e493d6-12d2-4627-ba9d-38c765a6c91f-file.jpg?w=398&#038;h=218" alt="" width="398" height="218" /></a>Z <a title="Andrzej Garczarek w Wikipedii" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Andrzej_Garczarek" target="_blank">Garczarkiem</a> sprawa jest o tyle prostsza, że i bardziej znany szerszej publiczności (sporo osób może kojarzyć, ze to ten, co &#8222;przyjaciół nikt nie będzie mu wybierał&#8221;), i płyt wydał więcej (na koncercie promował najnowszą: <a title="opis płyty w serwisie Strefa Piosenki" href="http://www.strefapiosenki.pl/index.php?option=com_content&amp;task=view&amp;id=816&amp;Itemid=41" target="_blank"><strong>Przejście dla pieszych</strong></a>), i ja znam go od zawsze (mojego zawsze, czyli pewnie jeszcze Mamusia słuchała jak w ciąży ze mną chodziła) więc lepiej wiem co sądzę. A sądzę, że uwielbiam chodzić na jego koncerty (wnioskuję z dwóch przypadków, statystyków proszę o łagodny wymiar kary), ale potrzebuję dużo czasu, żeby polubić każdą jego nową płytę (znowu wniosek z dwóch przypadków, ale <a title="wywiad, między innymi na ten temat, przeprowadziła Teresa Drozda" href="http://www.strefapiosenki.pl/index.php?option=com_content&amp;task=view&amp;id=814&amp;Itemid=56" target="_blank">częstotliwością nagrywania nas pan Garczarek nie rozpieszcza</a>). Sądzę też, ze nadużywam nawiasów w tym akapicie, więc pora z tym skończyć.</p>
<p style="text-align:justify;">Na dobry początek — z akapitem.</p>
<p style="text-align:justify;">Przyzwyczajanie się i polubianie (ja wiem, ze takie słowo nie istnieje, ale mnie ono jest potrzebne) <a title="opis płyty w serwisie Strefa Piosenki" href="http://www.strefapiosenki.pl/index.php?option=com_content&amp;task=view&amp;id=202&amp;Itemid=41" target="_blank"><strong>Kółeczka</strong></a>, poprzedniej płyty Garczarka, zajęło mi ponad rok, a biorąc pod uwagę, że <strong>Przejście dla pieszych</strong> wyszło ledwo cztery miesiące temu, to pewnie polubienie go w takim samym stopniu wymagać będzie jeszcze sporo czasu. Z czego łatwo wywnioskować, że (znowu, jak w przypadku Brzeskiego) wcale nie uważam tej płyty za najlepszą. Owszem — są na niej świetne piosenki (moje ukochane <strong>Dunajec </strong>i <strong>Cudna żegluga</strong>, świetny <strong>Królewiec</strong> i hipnotyczny <strong>Motylek cytrynek</strong>) ale wolę jednak u Garczarka skromniejsze aranżacje, a w niektóre teksty pewnie jeszcze nie zdążyłam się wsłuchać.</p>
<p style="text-align:center;"><span style="text-align:center; display: block;"><a href="http://ysabellog.wordpress.com/2011/10/25/dwaj-andrzeje-w-lodzi/"><img src="http://img.youtube.com/vi/sZQn4hdPyJw/2.jpg" alt="" /></a></span></p>
<p style="text-align:justify;">Ale wszystkie uwagi i tak bledną w obliczu koncertu, bo pozytywna energia, jaką ładuję swoje baterie słuchając na żywo Garczarka jest niesamowita. Możliwe, że na mój odbiór koncertu wpłynęło też to, że pan Andrzej grał na koncercie również utwory z (polubionego już przeze mnie) <strong>Kółeczka</strong>, w tym moją ukochaną <strong>Kołysankę na ścianę wschodnią</strong>, ale co to ma za znaczenie? Ważne, że długo jeszcze będę ten koncert wspominać.</p>
<p style="text-align:justify;">Andrzejowi Garczarkowi poza Mirkiem kozakiem towarzyszył Florian Ciborowski (na harmonijce ustnej, banjo, skrzypcach i czymś dziwnym, co nazywa się ponoć slide guitar — wiem, bo zapytałam). Tutaj trochę będę sobie przeczyć, bo te bogate aranżacje, które na płytach mnie drażnią na koncertach dość nawet lubię (chociaż ciągle mam nadzieję usłyszeć kiedyś koncert pana Andrzeja bez akompaniatorów), zwłaszcza zaś podobało mi się to coś pana Floriana, o którym było w nawiasie (co ja mam z tymi nawiasami?).</p>
<p style="text-align:justify;">Z wrażeń okołomuzycznych: kurde, czy to tylko ja mam takie szczęście, czy polska publiczność rzeczywiście jest jakaś drętwa? Ja nawet rozumiem, że jak ktoś idzie do teatru (!) na recital (!), to może być spięty, ale jednak przy takim repertuarze to trochę razi. Nawet w przypadku &#8222;ogrodnika ze swym szwagrem&#8221;, przepraszam, &#8222;szpadlem&#8221; głosy z widowni były mocno anemiczne. A to przecież było już po połowie koncertu i nie można nic zwalać na nierozgrzaną publiczność&#8230;</p>
<p style="text-align:center;"><span style="text-align:center; display: block;"><a href="http://ysabellog.wordpress.com/2011/10/25/dwaj-andrzeje-w-lodzi/"><img src="http://img.youtube.com/vi/UvNZGcSapvY/2.jpg" alt="" /></a></span></p>
<h2 style="text-align:center;">Podsumowując</h2>
<p style="text-align:justify;">Skąd się właściwie wzięło to &#8222;pod&#8221; w &#8222;podsumowaniu&#8221;? Że coś poniżej, mniej niż suma? Że co? Że dygresja? A, przepraszam&#8230;</p>
<p style="text-align:justify;">Pisałam już, że zorientowałam się znienacka po tym koncercie, że ci dwaj panowie bardowie mają ze sobą więcej wspólnego niż tylko imię i akompaniament Mirka Kozaka. Pięknie to było słychać, kiedy zagrali jeden po drugim. Obaj panowie są z tego samego pokolenia, posługują się tym samym kodem kulturowym, mają podobne skojarzenia. U obu w tekstach znajdziemy na przykład Himilsbacha i Stachurę.</p>
<p style="text-align:justify;">Jednak pomimo tych podobieństw, różnica między oboma bardami-Andrzejami jest wyraźnie widoczna. Obaj śpiewają w zasadzie o tym samym: o miłości, przyjaźni, wspomnieniach, o życiu (bo o czym właściwie można śpiewać?), ale o ile Andrzej Brzeski jest bardem wybitnie miejskim, o tyle Andrzej Garczarek jest zdecydowanie bardem wiejskim. I mam wrażenie, że Garczarek ze swoją wiejskością jest w swoich piosenkach dużo szczęśliwszy i radośniejszy od Brzeskiego z jego miastem. Brzeski jest na pewno bardziej nostalgiczny, w co drugiej piosence (albo i częściej) znajdzie tęsknota za przeszłością czy inne wspomnienia&#8230;</p>
<p style="text-align:justify;">A jednocześnie obu bardzo lubię słuchać i obu serdecznie Wam polecam.</p>
<p style="text-align:justify;">___</p>
<p style="text-align:justify;">PS. W tym samym Teatrze Małym w Łodzi już niedługo (13.11.2011) <a href="http://www.teatr-maly.pl/spektakle/pod-dachami-pary-a.html" target="_blank">recital</a> Jana Jakuba Należytego!</p>
<p style="text-align:justify;">PS2. Jak to dobrze mieć znowu Teatr Telewizji o właściwej porze, prawda?</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/ysabellog.wordpress.com/310/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/ysabellog.wordpress.com/310/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/ysabellog.wordpress.com/310/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/ysabellog.wordpress.com/310/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/ysabellog.wordpress.com/310/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/ysabellog.wordpress.com/310/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/ysabellog.wordpress.com/310/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/ysabellog.wordpress.com/310/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/ysabellog.wordpress.com/310/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/ysabellog.wordpress.com/310/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/ysabellog.wordpress.com/310/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/ysabellog.wordpress.com/310/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/ysabellog.wordpress.com/310/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/ysabellog.wordpress.com/310/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=ysabellog.wordpress.com&amp;blog=2389245&amp;post=310&amp;subd=ysabellog&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ysabellog.wordpress.com/2011/10/25/dwaj-andrzeje-w-lodzi/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/28d309a1c92f5207fae2f40e775ee97f?s=96&#38;d=http%3A%2F%2F0.gravatar.com%2Favatar%2Fad516503a11cd5ca435acc9bb6523536%3Fs%3D96" medium="image">
			<media:title type="html">Ysabell</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://ysabellog.files.wordpress.com/2011/10/phoca_thumb_l_imgp6271.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">Andrzej Brzeski</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://ysabellog.files.wordpress.com/2011/10/phoca_thumb_l_imgp9996.jpg?w=300" medium="image">
			<media:title type="html">Andrzej Brzeski i Mirek Kozak</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://ysabellog.files.wordpress.com/2011/10/c8e493d6-12d2-4627-ba9d-38c765a6c91f-file.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">Andrzej Garczarek</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Dzień Kota</title>
		<link>http://ysabellog.wordpress.com/2011/02/18/dzien-kota/</link>
		<comments>http://ysabellog.wordpress.com/2011/02/18/dzien-kota/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 18 Feb 2011 21:58:37 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ysabell</dc:creator>
				<category><![CDATA[takie sobie pisanie]]></category>
		<category><![CDATA[kot]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ysabellog.wordpress.com/?p=284</guid>
		<description><![CDATA[Co prawda Dzień Kota był wczoraj, ale kiedy chciałam wczoraj wieczorem tę notkę napisać na kolana wgramoliła mi się nasza kocia i wymościwszy się przyjęła pozę całkowicie uniemożliwiającą pisanie (z tylnymi łapkami na moim udzie, przednimi opartymi o ugiętą rękę i łebkiem wtulonym w biust). I do tego kazała się głaskać, skubana. A o ile [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=ysabellog.wordpress.com&amp;blog=2389245&amp;post=284&amp;subd=ysabellog&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:justify;"><a href="http://ysabellog.files.wordpress.com/2011/02/dscf0773.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-285" title="DSCF0773" src="http://ysabellog.files.wordpress.com/2011/02/dscf0773.jpg?w=594&#038;h=445" alt="" width="594" height="445" /></a></p>
<p style="text-align:justify;">Co prawda Dzień Kota był wczoraj, ale kiedy chciałam wczoraj wieczorem tę notkę napisać na kolana wgramoliła mi się nasza kocia i wymościwszy się przyjęła pozę całkowicie uniemożliwiającą pisanie (z tylnymi łapkami na moim udzie, przednimi opartymi o ugiętą rękę i łebkiem wtulonym w biust). I do tego kazała się głaskać, skubana. A o ile istnieje na świecie tego konkretnego dnia coś ważniejszego niż wspomnieć na blogu o Dniu Kota, to jest tym czymś Solidne wygłaskanie i wyprzytulanie swojego zwierzaka&#8230; Zamiast więc pisać wzięłam do jednej ręki książkę, a drugą głaskałam kota. A potem poszłyśmy spać. Nie ma to jak porządnie sobie poświętować.</p>
<p style="text-align:justify;">Nasza kocia ma na imię Całka, waży dwa kilo i jest wielkości nieco wyrośniętego kociaka, mimo, że ma już około dwóch i pół roku. Przyjechała do nas 23 grudnia 2008 niemal równocześnie z całą masą paczek przewożonych z mieszkania moich rodziców, bo akurat kończyliśmy się przeprowadzać. Pudła stojące na środku pokoju od razu pokochała i zaczęła się po nich wspinać i wpychać do środka. W końcu zmęczona usnęła prawie na samym szczycie stosu. Miała wtedy koło czterech miesięcy i była słodkim i malutkim kociakiem. A najfajniejsze jest to, że od tego czasu praktycznie się nie zmieniła.</p>
<p style="text-align:justify;">Następnego dnia brała udział w rodzinnej Wigilii (a że wieczerza odbywała się u nas w domu, paczki musiały do tego czasu zniknąć). Zupełnie nie przestraszyła się chmary obcych ludzi w swoim nowym domu i całą imprezę przesiedziała na kolejnych kolanach.</p>
<p><a href="http://ysabellog.files.wordpress.com/2011/02/dscn2009_resize.jpg"><img class="size-medium wp-image-287 aligncenter" title="DSCN2009_resize" src="http://ysabellog.files.wordpress.com/2011/02/dscn2009_resize.jpg?w=400&#038;h=299" alt="" width="400" height="299" /></a></p>
<p><a href="http://ysabellog.files.wordpress.com/2011/02/dscn2046_resize.jpg"><img class="size-medium wp-image-288 aligncenter" title="DSCN2046_resize" src="http://ysabellog.files.wordpress.com/2011/02/dscn2046_resize.jpg?w=400&#038;h=299" alt="" width="400" height="299" /></a></p>
<p style="text-align:justify;">Żeby w końcu wylądować na moich. A wtedy kot był już zdecydowanie pewien, że jest w dobrym miejscu i o właściwym czasie. A wyglądało to tak:</p>
<p><a href="http://ysabellog.files.wordpress.com/2011/02/dscn2049_resize.jpg"><img class="size-medium wp-image-286 aligncenter" title="DSCN2049_resize" src="http://ysabellog.files.wordpress.com/2011/02/dscn2049_resize.jpg?w=400&#038;h=299" alt="" width="400" height="299" /></a></p>
<p style="text-align:justify;">I od tamtego czasu Całka zawładnęła całym domem. Podbiła serce całej bliższej i dalszej rodziny, nas dwoje terroryzuje i pokazuje nam regularnie kto tu rządzi. No ale jak tu nie ulec malutkiej szaroburej rozpaczliwie miauczącej kuleczce&#8230;</p>
<p style="text-align:justify;">Uwielbia włazić do wszystkich pudełek, toreb i wszystkiego co małe, ciasne i można się tam wcisnąć (i zasnąć zazwyczaj). Swego czasu przyłapałam ją, tak:</p>
<p><a href="http://ysabellog.files.wordpress.com/2011/02/sth71169_resize.jpg"><img class="size-medium wp-image-289 aligncenter" title="w misce" src="http://ysabellog.files.wordpress.com/2011/02/sth71169_resize.jpg?w=400&#038;h=300" alt="" width="400" height="300" /></a></p>
<p style="text-align:justify;">W miseczce leżała co prawda jeszcze resztka ciastek, ale koci to nic a nic nie przeszkadzało.</p>
<p style="text-align:justify;">Lubi włazić możliwie wysoko: zwiedziła wszystkie półki, których udało jej się dosięgnąć, regularnie włazi na telewizor. Zimą sypia na kuchennym krześle tuż przy kaloryferze. Najlepiej kiedy może się do niego przytulić brzuszkiem. Kiedy chce pobyć ze swoimi ludźmi, a oni akurat zajmują się (zupełnie bez sensu zdaniem kota) siedzeniem przy komputerze Całka kładzie się spać na którymś z monitorów (tych płaskich, a nie tych starych). Wtedy muszę co jakiś czas odgarniać z monitora ogon albo łapę&#8230;</p>
<p style="text-align:justify;">Ale, co tu kryć jesteśmy z naszą kotą bardzo szczęśliwi.</p>
<p><a href="http://ysabellog.files.wordpress.com/2011/02/dscf0755.jpg"><img class="size-medium wp-image-293 aligncenter" title="DSCF0755" src="http://ysabellog.files.wordpress.com/2011/02/dscf0755.jpg?w=400&#038;h=300" alt="" width="400" height="300" /></a></p>
<p><a href="http://ysabellog.files.wordpress.com/2011/02/img_6560_resize.jpg"><img class="size-medium wp-image-292 aligncenter" title="IMG_6560_resize" src="http://ysabellog.files.wordpress.com/2011/02/img_6560_resize.jpg?w=266&#038;h=400" alt="" width="266" height="400" /></a></p>
<p><a href="http://ysabellog.files.wordpress.com/2011/02/dscf0758.jpg"><img class="size-medium wp-image-290 aligncenter" title="DSCF0758" src="http://ysabellog.files.wordpress.com/2011/02/dscf0758.jpg?w=400&#038;h=299" alt="" width="400" height="299" /></a></p>
<p><a href="http://ysabellog.files.wordpress.com/2011/02/dscf0779.jpg"><img class="size-medium wp-image-291 aligncenter" title="DSCF0779" src="http://ysabellog.files.wordpress.com/2011/02/dscf0779.jpg?w=400&#038;h=299" alt="" width="400" height="299" /></a></p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/ysabellog.wordpress.com/284/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/ysabellog.wordpress.com/284/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/ysabellog.wordpress.com/284/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/ysabellog.wordpress.com/284/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/ysabellog.wordpress.com/284/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/ysabellog.wordpress.com/284/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/ysabellog.wordpress.com/284/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/ysabellog.wordpress.com/284/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/ysabellog.wordpress.com/284/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/ysabellog.wordpress.com/284/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/ysabellog.wordpress.com/284/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/ysabellog.wordpress.com/284/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/ysabellog.wordpress.com/284/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/ysabellog.wordpress.com/284/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=ysabellog.wordpress.com&amp;blog=2389245&amp;post=284&amp;subd=ysabellog&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ysabellog.wordpress.com/2011/02/18/dzien-kota/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/28d309a1c92f5207fae2f40e775ee97f?s=96&#38;d=http%3A%2F%2F0.gravatar.com%2Favatar%2Fad516503a11cd5ca435acc9bb6523536%3Fs%3D96" medium="image">
			<media:title type="html">Ysabell</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://ysabellog.files.wordpress.com/2011/02/dscf0773.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">DSCF0773</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://ysabellog.files.wordpress.com/2011/02/dscn2009_resize.jpg?w=300" medium="image">
			<media:title type="html">DSCN2009_resize</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://ysabellog.files.wordpress.com/2011/02/dscn2046_resize.jpg?w=300" medium="image">
			<media:title type="html">DSCN2046_resize</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://ysabellog.files.wordpress.com/2011/02/dscn2049_resize.jpg?w=300" medium="image">
			<media:title type="html">DSCN2049_resize</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://ysabellog.files.wordpress.com/2011/02/sth71169_resize.jpg?w=300" medium="image">
			<media:title type="html">w misce</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://ysabellog.files.wordpress.com/2011/02/dscf0755.jpg?w=300" medium="image">
			<media:title type="html">DSCF0755</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://ysabellog.files.wordpress.com/2011/02/img_6560_resize.jpg?w=200" medium="image">
			<media:title type="html">IMG_6560_resize</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://ysabellog.files.wordpress.com/2011/02/dscf0758.jpg?w=300" medium="image">
			<media:title type="html">DSCF0758</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://ysabellog.files.wordpress.com/2011/02/dscf0779.jpg?w=300" medium="image">
			<media:title type="html">DSCF0779</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>O świętach na smutno</title>
		<link>http://ysabellog.wordpress.com/2010/12/16/o-swietach-na-smutno/</link>
		<comments>http://ysabellog.wordpress.com/2010/12/16/o-swietach-na-smutno/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 16 Dec 2010 13:23:43 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ysabell</dc:creator>
				<category><![CDATA[Muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[Andrzej Poniedzielski]]></category>
		<category><![CDATA[Anna Szałapak]]></category>
		<category><![CDATA[Antonina Krzysztoń]]></category>
		<category><![CDATA[Bardzo smutna kolęda]]></category>
		<category><![CDATA[Betlejem polskie]]></category>
		<category><![CDATA[Boże Narodzenie]]></category>
		<category><![CDATA[Karel Kryl]]></category>
		<category><![CDATA[Kolęda]]></category>
		<category><![CDATA[Magda Umer]]></category>
		<category><![CDATA[Podanie o...]]></category>
		<category><![CDATA[Vanocni]]></category>
		<category><![CDATA[wyzwanie]]></category>
		<category><![CDATA[Znalezione pod choinką]]></category>
		<category><![CDATA[święta]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ysabellog.wordpress.com/?p=268</guid>
		<description><![CDATA[Jak pisałam już na swoim blogu książkowym, zapisałam się do wyzwania Znalezione pod choinką. Tam dla odmiany pisałam, że następny po powitalnym wpis będzie dotyczył tych smutnych piosenek świątecznych. To właśnie ten. Jakoś tak jest, że poza radosnymi (zazwyczaj angielskimi) piosenkami świątecznymi, równie radosnymi (tym razem polskimi) pastorałkami i lirycznymi kolędami (też głównie polskimi), okres [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=ysabellog.wordpress.com&amp;blog=2389245&amp;post=268&amp;subd=ysabellog&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:justify;">Jak pisałam już na <a href="http://ysabellbooks.wordpress.com/" target="_blank">swoim blogu książkowym</a>, zapisałam się do wyzwania <a title="blog wyzwania" href="http://znalezionepodchoinka.blogspot.com/" target="_blank"><em>Znalezione pod choinką</em></a>. Tam dla odmiany <a href="http://znalezionepodchoinka.blogspot.com/2010/12/witam-i-ja.html" target="_blank">pisałam</a>, że następny po powitalnym wpis będzie dotyczył tych smutnych piosenek świątecznych. To właśnie ten.</p>
<p style="text-align:justify;">Jakoś tak jest, że poza radosnymi (zazwyczaj angielskimi) piosenkami świątecznymi, równie radosnymi (tym razem polskimi) pastorałkami i lirycznymi kolędami (też głównie polskimi), okres przedświąteczny nieodmiennie kojarzy mi się z kilkoma piosenkami, których nie da się zakwalifikować do żadnej z powyższych kategorii. Są one na ogół dość ponure, albo przynajmniej niewesołe, ale złośliwie chodzą za mną w ten radosny poniekąd czas, złośliwie nucą się (same!) zamiast czegoś weselszego. I dobrze, bo bardzo je cenię. Pomagają mi nie zwariować, nie popaść w świąteczny szał napędzany przez telewizję i centra handlowe, a czasem nawet chwilę pomyśleć.</p>
<p style="text-align:justify;"><span id="more-268"></span>Zacznijmy może delikatnie: ta piosenka nie jest nawet specjalnie smutna, jeśliby spojrzeć bez emocji na tekst. Co prawda podmiot liryczny ma widać jakiś &#8222;żal&#8221;, skoro chce go zamienić, ale już &#8222;sny&#8221; nie wydają się specjalnie przygnębiające. To jeśli chodzi o tekst, bo Artysta, który ten tekst napisał i który piosenkę wykonuje po prostu nie jest za wesoły. To widać z wyrazu twarzy&#8230; A mam na myśli pana Andrzeja Poniedzielskiego i jego piosenkę &#8222;Podanie o&#8230;&#8221;:</p>
<p style="text-align:center;"><span style="text-align:center; display: block;"><a href="http://ysabellog.wordpress.com/2010/12/16/o-swietach-na-smutno/"><img src="http://img.youtube.com/vi/A9OqJZAFRcQ/2.jpg" alt="" /></a></span></p>
<p style="text-align:justify;">Wbrew temu, co można wyczytać na filmie, muzykę do tej piosenki skomponowała pani Małgorzata Kamińska, tak przynajmniej wynika ze <a title="strona Andrzeja Poniedzielskiego" href="http://www.poniedzielski.art.pl/" target="_blank">strony artysty</a>, jednak w tym filmie jest ciekawsza wersja nagrania.</p>
<blockquote>
<p style="text-align:justify;">Pociemniał blask i moc truchleje<br />
radio nadaje o pokoju<br />
znak to,  że musi &#8211; idą święta<br />
kiermasz dobroci i nastroju.</p>
<p>Niebieski Panie Dyrektorze<br />
nim się pojawi pierwsze danie<br />
na  wigilijnym, białym stole<br />
znajdziesz coroczne moje podanie.</p>
<p>Zamień mój żal na bal, na bal<br />
a sny pozamieniaj na dni<br />
dla Ciebie to kwestia zmiany liter<br />
dla mnie to życie.</p>
<p>Być może po mnie pozostanie<br />
tak popularne dziś niewiele,<br />
nie jest tak  trudno trafić z życiem<br />
między UNESCO a skup butelek.</p>
<p>Więc nie ma sensu ni powodu,<br />
aby cię prosić o ratunek,<br />
to tylko moje małe sprawy,<br />
ty masz na głowie ten gatunek.</p>
<p>Zamień mój żal na bal, na bal,<br />
a sny pozamieniaj na dni,<br />
dla Ciebie to kwestia zmiany liter,<br />
dla mnie to życie.</p>
<p>Niebieski Panie Dyrektorze<br />
gdzieś między karp, a śledź w śmietanie<br />
składam co roku, mimo wszystko<br />
to podniszczone już podanie.</p>
<p>Zamień mój żal na bal, na bal,<br />
a sny pozamieniaj na dni,<br />
dla Ciebie to kwestia zmiany liter,<br />
dla mnie to życie.</p></blockquote>
<p style="text-align:justify;">Kolejna piosenka nosi bardzo adekwatny tytuł. Od razu wiadomo o co chodzi i czego się spodziewać. A do tego śpiewa ją Magda Umer, która w piosenkach smutnych (czy, powiedzmy, lirycznych) bardzo mnie przekonuje. A piosenka o której myślę, to &#8222;Bardzo smutna kolęda&#8221; (słowa Magda Czapińska, muzyka Jerzy Derfel). Znalazłam ją tylko w wersji audio, ale naprawdę warto jej posłuchać mimo tego jednego kliknięcia więcej.</p>
<p><a href="http://dano2005.wrzuta.pl/audio/0rYavehtRoQ/magda_umer_-_bardzo_smutna_koleda" target="_blank"><img class="aligncenter" src="http://www.wrzuta.pl/images_2/audio_new.gif" border="0" alt="Magda Umer - Bardzo smutna kolęda" /></a></p>
<blockquote><p>Moja kolęda będzie smutna,<br />
Jak nasze życie połamane.<br />
Moja kolęda będzie gorzka,<br />
Jak codzienności naszej smak.<br />
Jak my, w tym wszystkim pogubiona,<br />
Po ludzku jutrem przestraszona<br />
Moja kolęda niepokorna,<br />
Której do szczęścia tyle brak.</p>
<p>Czuję się niczym w wannie karp,<br />
Coś mocno tak uwiera duszę,<br />
A tutaj święta i anioły<br />
Mrugają do mnie spod jemioły.<br />
Więc, uśmiechając się przez łzy,<br />
Panią Nadzieję proszę by<br />
Zeszła tu, w noc grudniową, z nieba<br />
Bo jakże bez niej dzisiaj śpiewać?</p>
<p>Bez niej kolęda będzie smutna,<br />
Jak nasze życie połamane.<br />
Bez niej kolęda będzie gorzka,<br />
Jak codzienności naszej smak.<br />
Jak my, w tym wszystkim pogubiona,<br />
Po ludzku jutrem przestraszona,<br />
Moja kolęda niepokorna,<br />
Której do szczęścia  tyle brak.</p>
<p>W stajence leży Boży Syn,<br />
Bezbronny- jak te wszystkie dzieci,<br />
Które zmieniają się w anioły,<br />
Wśród wojen, głodu i zamieci.<br />
W oczach ich matek ból i troska,<br />
A każda z nich jak Matka Boska.<br />
I o tym trzeba dziś pamiętać,<br />
Bo w tym jest mądrość tego święta.</p></blockquote>
<p style="text-align:justify;">Zrobiło się smutniej? To lecimy dalej. A dalej mamy coś jeszcze mocniejszego. No co ja poradze na to, że świąteczny czas mojej podświadomości kojarzy się w ten, a nie inny sposób? Tym razem tekst piosenki napisał Stanisław Skonieczny, muzykę Zbigniew Preisner, a śpiewa ją Anna Szałapak. &#8222;Betlejem polskie&#8221;:</p>
<p style="text-align:center;"><span style="text-align:center; display: block;"><a href="http://ysabellog.wordpress.com/2010/12/16/o-swietach-na-smutno/"><img src="http://img.youtube.com/vi/AwGvzp_62DA/2.jpg" alt="" /></a></span></p>
<blockquote><p>Dolina zwierząt ciemna tak że giną drzewa<br />
A cisza jest jak okna dalekiego blask<br />
Czai się w niej zagłady ognista ulewa<br />
Księżyc dzwoni za chmurą jak nad grobem kask</p>
<p>Gubi się tu milczenie po omacku rąk<br />
Oddychać ustom trzeba żeby nie umarły<br />
Ta noc jest jak zamknięty szczelnie grochu strąk<br />
Do którego promienie słońca nie dotarły</p>
<p>I śpiewają ten mroźny kolędowy czas<br />
A rzeka stoi w miejscu groźna w lód zakuta<br />
I niesie się biała wigilijna nuta<br />
Przez doły ciała pełne w którym oddech zgasł</p>
<p>Każe mi me milczenie nie dobywać słowa<br />
Z płuc moich z gardła mego z niespokojnych snów<br />
I toczy się tak ziemia jak odcięta głowa<br />
A nad nią słychać szelest żerujących słów</p>
<p>Nauczeni przyzywać Boga po imieniu<br />
Zapomnieli swego gdy naszła ich śmierć<br />
Wśród śnieżycy dreptają w niepewnym płomieniu<br />
Betlejemskiej gwiazdy nadzianej na żerdź</p>
<p>I śpiewają ten mroźny kolędowy czas<br />
A rzeka stoi w miejscu groźna w lód zakuta<br />
I niesie się biała wigilijna nuta<br />
Przez doły ciała pełne w którym oddech zgasł</p></blockquote>
<p style="text-align:justify;">Na koniec została piosenka mniej może przerażająca, za to zdecydowanie bardziej (mnie przynajmniej) poruszająca. Nieco bliższa życia po prostu. Dla gimnastyki umysłu (i ponieważ piorunujące wrażenie zrobiła na mnie prostota tego konkretnego wykonania) wideo będzie po czesku. Bo i piosenka jest czeska. Jesli ktoś będzie zainteresowany, to mogę wrzucić równiez wersję polską w wykonaniu Antoniny Krzysztoń. A na razie Karel Kryl i &#8222;Vánoční&#8221; (słowa i muzyka Karel Kryl, tłumaczenie polskie Maryna Miklaszewska):</p>
<p style="text-align:center;"><span style="text-align:center; display: block;"><a href="http://ysabellog.wordpress.com/2010/12/16/o-swietach-na-smutno/"><img src="http://img.youtube.com/vi/ZsKuS03DjW8/2.jpg" alt="" /></a></span></p>
<blockquote>
<p style="text-align:justify;">Nim z drzewka szpilki spadną<br />
Jemiołę wieszam tam<br />
Gdzie się zazwyczaj kładłeś spać<br />
Opada ołów na dno<br />
Zdjęcie Twe nad stołem<br />
Z Twej kromki chleba<br />
Rano ptakom rzucę garść</p>
<p>Za Ciebie świeczkę zgaszę<br />
Jabłko w krzyż rozkroję<br />
Na niebie wzejdzie gwiazda gwiazd<br />
Twój talerz obok naszych<br />
Na paczce imię Twe<br />
Odczytam cicho, a więc jesteś pośród nas</p>
<p>Za oknem dźwięk dzwoneczków<br />
Śnieg sypie biało<br />
Na sianku śpi w skrzyneczce dzieciątko małe<br />
Oczy zamknęło sennie, nucimy mu kolędę<br />
Śpij Jezuniu, śpij</p>
<p>Słoninka dla sikorek<br />
Na stole tort i mak<br />
Od jutra coraz krótsza noc<br />
Mróz cukru sypnął worek<br />
Pajacyk w stroju z łat<br />
I jedno krzesło, jedno krzesło puste wciąż<br />
I jedno krzesło, jedno krzesło puste wciąż</p></blockquote>
<p style="text-align:justify;">I tym optymistycznym akcentem&#8230; Czy może raczej — i tym pesymistycznym akcentem kończę zestawienie smutnych świątecznych przebojów. Posłuchajcie jeśli macie ochotę, a jeśli nawet trochę Was to zasmuci, to reszta wpisów na <a title="wyzwanie świąteczne" href="http://znalezionepodchoinka.blogspot.com/" target="_blank">wyzwaniowym blogu</a> łatwo ten smutek zniweluje. Albo przynajmniej pokaże sposób w jaki można to zrobić. I wszystko wróci do normy, ale będziecie bogatsi o cztery piękne piosenki.</p>
<p style="text-align:justify;">Ten post został również <a href="http://znalezionepodchoinka.blogspot.com/2010/12/o-swietach-na-smutno.html" target="_blank">opublikowany na blogu wyzwaniowym</a>.</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/ysabellog.wordpress.com/268/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/ysabellog.wordpress.com/268/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/ysabellog.wordpress.com/268/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/ysabellog.wordpress.com/268/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/ysabellog.wordpress.com/268/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/ysabellog.wordpress.com/268/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/ysabellog.wordpress.com/268/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/ysabellog.wordpress.com/268/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/ysabellog.wordpress.com/268/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/ysabellog.wordpress.com/268/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/ysabellog.wordpress.com/268/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/ysabellog.wordpress.com/268/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/ysabellog.wordpress.com/268/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/ysabellog.wordpress.com/268/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=ysabellog.wordpress.com&amp;blog=2389245&amp;post=268&amp;subd=ysabellog&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ysabellog.wordpress.com/2010/12/16/o-swietach-na-smutno/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/28d309a1c92f5207fae2f40e775ee97f?s=96&#38;d=http%3A%2F%2F0.gravatar.com%2Favatar%2Fad516503a11cd5ca435acc9bb6523536%3Fs%3D96" medium="image">
			<media:title type="html">Ysabell</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://www.wrzuta.pl/images_2/audio_new.gif" medium="image">
			<media:title type="html">Magda Umer - Bardzo smutna kolęda</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Bisy (Międzynarodowy Dzień Teatru 2010 raz jeszcze)</title>
		<link>http://ysabellog.wordpress.com/2010/04/01/bisy-miedzynarodowy-dzien-teatru-2010-raz-jeszcze/</link>
		<comments>http://ysabellog.wordpress.com/2010/04/01/bisy-miedzynarodowy-dzien-teatru-2010-raz-jeszcze/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 01 Apr 2010 09:16:54 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ysabell</dc:creator>
				<category><![CDATA[film]]></category>
		<category><![CDATA[teatr]]></category>
		<category><![CDATA[Arszenik i stare koronki]]></category>
		<category><![CDATA[Czego nie widać]]></category>
		<category><![CDATA[Detektyw]]></category>
		<category><![CDATA[Frank Capra]]></category>
		<category><![CDATA[Jerzy Zarzycki]]></category>
		<category><![CDATA[Joseph L. Mankiewicz]]></category>
		<category><![CDATA[Peter Bogdanovich]]></category>
		<category><![CDATA[Rosenkrantz i Guilednstern nie żyją]]></category>
		<category><![CDATA[Tom Stoppard]]></category>
		<category><![CDATA[Żołnierz królowej Madagaskaru]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ysabellog.wordpress.com/?p=253</guid>
		<description><![CDATA[Notka o teatrze na blogu książkowym napisana (dodać tutaj należy, że to bardzo &#8222;życzeniowa&#8221; notka, bez specjalnej nadziei na spełnienie tych życzeń) i już miałam się zabierać za pisanie obiecanej recenzji Dysku Pratchetta, ale w sumie mam jeszcze jedną króciutką wyliczankę, którą warto uczcić tegoroczny Międzynarodowy Dzień Teatru. Uczcić nieco po czasie, ale skoro można [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=ysabellog.wordpress.com&amp;blog=2389245&amp;post=253&amp;subd=ysabellog&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:justify;">Notka o teatrze na blogu książkowym <a href="http://ysabellbooks.wordpress.com/2010/03/31/wydawajcie-dramaturgow-miedzynarodowy-dzien-teatru-2010/" target="_blank">napisana</a> (dodać tutaj należy, że to bardzo &#8222;życzeniowa&#8221; notka, bez specjalnej nadziei na spełnienie tych życzeń) i już miałam się zabierać za pisanie obiecanej recenzji <strong>Dysku</strong> Pratchetta, ale w sumie mam jeszcze jedną króciutką wyliczankę, którą warto uczcić tegoroczny Międzynarodowy Dzień Teatru. Uczcić nieco po czasie, ale skoro można celebrować <span style="text-decoration:underline;">Dzień</span> Teatru przez poprzedzając go miesiąc, to dlaczego niby nie możnaby poświętować jeszcze tydzień dłużej?</p>
<p style="text-align:justify;">A dzisiaj na tapecie pięć filmów (dwa oczywiste, bo wynikające z notek poprzednich, trzy może trochę mniej oczywiste) na podstawie dramatów, które chciałabym obejrzeć/przypomnieć sobie:</p>
<h2>1. Detektyw/Sleuth (reż. Joseph L. Mankiewicz)</h2>
<p style="text-align:justify;"><a href="http://upload.wikimedia.org/wikipedia/en/e/e2/Sleuth_movie.jpg"><img class="alignright" style="margin:2px;" title="plakat za angielską Wikipdią" src="http://upload.wikimedia.org/wikipedia/en/e/e2/Sleuth_movie.jpg" alt="" width="95" height="137" /></a>Przy okazji pisania o spektaklach, które chciałabym zobaczyć ponownie obejrzałam sobie trailer starego dobrego <strong>Detektywa</strong>. Obejrzałam też trailer nowego <strong>Detektywa</strong> przetłumaczonego na polski jako <strong>Pojedynek</strong>, ale nie poczułam się zainteresowana: za dużo technologii i dynamicznych ujęć, za mało gry aktorskiej. A drzewiej, kiedy zamiast Michaela Caine&#8217;a występował Laurence Olivier, a zamiast Jude&#8217;a Lawa — Michael Cane gry w filmie tym była głównie gra aktorska. I to gra na naprawdę wysokim poziomie.</p>
<p style="text-align:justify;">Przypomniałam to sobie patrząc na trailer właśnie. Zainteresowanych odsyłam do poprzedniego wpisu. A swoją drogą, biorąc pod uwagę, że biorą się za tę sztukę aktorzy szekspirowscy tej klasy co Olivier (jako aktor) i Branagh (jako reżyser), to musi ona mieć spory potencjał aktorski również według profesjonalistów&#8230;</p>
<p style="text-align:right;"><strong>Detektyw</strong>/Sleuth<br />
1972<br />
reż. Joseph L. Mankiewicz<br />
na podstawie sztuki Anthony&#8217;ego Shaffera<br />
scenariusz napisał Anthony Shaffer<br />
występują Laurence Olivier i Michael Caine</p>
<h2 style="text-align:justify;">2. Rosenkrantz i Guildenstern nie żyją/Rosencrantz &amp; Guildenstern Are Dead (reż. Tom Stoppard)</h2>
<p style="text-align:justify;"><a href="http://upload.wikimedia.org/wikipedia/en/a/ab/RosencrantzGuildensternAreDead.png"><img class="alignright" style="margin:2px;" title="Okładka DVD za angielską Wikipedią" src="http://upload.wikimedia.org/wikipedia/en/a/ab/RosencrantzGuildensternAreDead.png" alt="" width="102" height="148" /></a>O tym filmie napisałam trochę przy okazji wychwalania Toma Stopparda na blogu książkowym, więc znów nie jest to raczej zaskoczenie. Przypomniałam sobie przy okazji jaki to dobry film. No i odkryłam coś, czego nie zauważyłam wcześniej (no w sumie trudno by było), a co może być zachętą do obejrzenia <strong>Rosenkrantza i Guildensterna</strong> dla osób, które wolą seriale niż filmy: patrzyłam sobie na aktora grającego Guildensterna i coś mi się majaczyło w mózgu, ale bardzo niewyraźnie. Skąd ja go znam&#8230;? No to już wiem: Tim Roth gra doktora Cala Lightmana w serialu <strong>Lie to me</strong>, który z dużą przyjemnością podglądam sobie od jakiegoś czasu. Wszystkim miłośnikom (i, może przede wszystkim, miłośniczkom) doktora Lightmana szczerze polecam obejrzenie Tima Rotha o dwadzieścia lat młodszego. Gary&#8217;ego Oldmana raczej przedstawiać nie trzeba, choć to jedna z jego wcześniejszych ról. Obaj panowie grają bardzo pięknie.</p>
<p style="text-align:justify;">Ponieważ ponoć nie istnieje oficjalny trailer filmu, to znalazłam &#8222;trailer&#8221; amatorski, ale bardzo dobry:</p>
<p style="text-align:center;"><span style="text-align:center; display: block;"><a href="http://ysabellog.wordpress.com/2010/04/01/bisy-miedzynarodowy-dzien-teatru-2010-raz-jeszcze/"><img src="http://img.youtube.com/vi/LspWt3HlODY/2.jpg" alt="" /></a></span></p>
<p style="text-align:right;"><strong>Rosenkrantz i Guildenstern nie żyją</strong>/Rosencrantz &amp; Guildenstern Are Dead<br />
1990<br />
reż. Tom Stoppard<br />
na podstawie sztuki Toma Stopparda<br />
scenariusz napisał Tom Stopprd<br />
występują: Gary Oldman, Tm Roth, Richard Dreyfuss, Joanna Roth, Iain Glen, Joanna Miles, Donald Sumpter</p>
<h2 style="text-align:justify;">3. Czego nie widać/Noises Off (reż. Peter Bogdanovich)</h2>
<p style="text-align:justify;"><a href="http://upload.wikimedia.org/wikipedia/en/7/7f/NoisesOffFilmPoster.jpg"><img class="alignright" style="margin:2px;" title="plakat za Wikipedią" src="http://upload.wikimedia.org/wikipedia/en/7/7f/NoisesOffFilmPoster.jpg" alt="" width="102" height="153" /></a>Tak naprawdę nie pamiętam czy widziałam ten film, czy nie. Byłam na dwóch przedstawieniach <strong>Czego nie widać</strong> i dość dobrze pamiętam o co chodziło (choć, oczywiście, tylko z grubasza, bo, jak na farsę przystało, całość jest nie do opowiedzenia), ale właśnie dlatego, że nie wiem czy go widziałam (chyba nie&#8230;) muszę koniecznie to zrobić.</p>
<p style="text-align:justify;"><strong>Czego nie widać</strong> rozgrywa się za kulisami i na scenie teatru. Całość zaczyna się od próby generalnej brodwayowskiego przedstawienia, które stara się wystawić prowincjonalny teatr. Oczywiście nic nie idzie tak, jak iść powinno. I tutaj jedna uwaga: wspominałam już wcześniej, że to farsa i warto o tym pamiętać. Zdecydowanie farsa i to tego typu, w którym są liczne problemy z licznymi drzwiami, a spora część dowcipów dotyczy zdekompletowanej garderoby. Nie ma nawet cienia porównania (jeśli chodzi o &#8222;ciężar gatunkowy&#8221;) do dwóch poprzednich.</p>
<p style="text-align:justify;">Na dowód — trailer:</p>
<p style="text-align:center;"><span style="text-align:center; display: block;"><a href="http://ysabellog.wordpress.com/2010/04/01/bisy-miedzynarodowy-dzien-teatru-2010-raz-jeszcze/"><img src="http://img.youtube.com/vi/n2fO6dzwZB0/2.jpg" alt="" /></a></span></p>
<p style="text-align:right;"><strong>Czego nie widać</strong>/Noises Off<br />
1992<br />
reż. Peter Bogdanovich<br />
na podstawie sztuki Michaela Frayna<br />
scenariusz napisał Denholm Elliot<br />
występują: Carol Burnett, Michael Caine, John Ritter, Christopher Reeve, Nicollette Sheridan, Marilu Henner, Denholm Elliott, Julie Hagerty, Mark Linn-Baker</p>
<h2 style="text-align:justify;">4. Arszenik i stare koronki/Arsenic and Old lace (reż. Frank Capra)</h2>
<p style="text-align:justify;"><img class="alignright" title="Okładka DVD" src="http://ec2.images-amazon.com/images/P/0790743949.01._SCLZZZZZZZ_V1120265953_.jpg" alt="" width="119" height="167" />Zdecydowanie najstarszy ze wszystkich proponowanych, <strong>Arszenik i stare koronki</strong>, nakręcony został w roku 1941, premiera 1944. Ale śmieszy do tej pory tak samo. To jeden z nielicznych filmów, które musiałam wyłączać, żeby się wyśmiać i móc usłyszeć, co zostało powiedziane dalej. Do tej pory w rodzinie używane jest stwierdzenie &#8222;Nie jestem taksówkarzem, jestem imbrykiem!&#8221;, a ja i tak za każdym razem kiedy widzę tę scenę leżę na podłodze ze śmiechu.</p>
<p style="text-align:justify;">Zaczyna się jak &#8222;zwykła&#8221; komeda romantyczna: oto zatwardziały kawaler (Mortimer) zakochuje się i postanawia się pobrać z dziewczyną z sąsiedztwa. Wcześniej jednak chce o tym powiadomić dwie ciotki mieszkające w starym rodzinnym domu razem ze zdziwaczałym kuzynem, który wierzy, że jest Teodorem Roosveltem. Mortimer znajduje w starej skrzyni zwłoki i, wierząc, że zabójcą jest Teddy, chce zamknąć go wariatkowie. Ale okazuje się&#8230; No dobrze, nie będę spoilerować, chociaż to tylko początek filmu. Dalej pojawi się jeszcze psychopatyczny braciszek Mortimera, Jonathan ze swoim własnym chirurgiem plastycznym, któremu już kończą się pomysły na zmienianie wyglądu zleceniodawcy, więc czerpie natchnienie ze sztuki. Wiecie jaki film ostatnio oglądał? <strong>Frankensteina</strong>&#8230;</p>
<p style="text-align:justify;">Bardzo gorąco polecam, a na rozgrzewkę trailer:</p>
<p style="text-align:center;"><span style="text-align:center; display: block;"><a href="http://ysabellog.wordpress.com/2010/04/01/bisy-miedzynarodowy-dzien-teatru-2010-raz-jeszcze/"><img src="http://img.youtube.com/vi/oy2bxDw9qG0/2.jpg" alt="" /></a></span></p>
<p style="text-align:right;"><strong>Arszenik i stare koronki</strong>/Arsenic and Old lace<br />
1944<br />
reż. Frank Capra<br />
na podstawie sztuki Josepha Kesselringa<br />
scenariusz napisał Julius J. Epstein<br />
występują: Cary Grant, Josephine Hull, Jean Adair, Raymond Massey, Peter Lorre, Priscilla Lane, John Alexander</p>
<h2>5. Żołnierz królowej Madagaskaru (reż. Jerzy Zarzycki)</h2>
<p style="text-align:justify;"><a href="http://fototeka.fn.org.pl/public/images/mini/1-F-227-79_440x.jpg"><img class="alignright" style="margin:2px;" title="fotos z filmu z serwisu Filmoteki Narodowej" src="http://fototeka.fn.org.pl/public/images/mini/1-F-227-79_440x.jpg" alt="" width="137" height="181" /></a>Na koniec polski akcent. Jedna z moich ulubionych komedii i chyba ulubiona polska komedia muzyczna: <strong>Żołnierz królowej Madagaskaru</strong>. Wersja filmowa mocno odbiega od tekstu sztuki, który sam w sobie jest tuwimowską przeróbką starszej farsy. Tuwima z kolei przerobił Zarzycki wespół w zespół z Przyborą (dialogi), więc efekt wyszedł niesamowity. Tak jak poprzednio, część tekstów weszła w naszej rodzinie do codziennego użytku, mówi się: &#8222;Bój się Boga, Mazurkiewicz!&#8221; &#8222;Kaziu, nie męcz ojca&#8221;, &#8222;A dlaczego te panie takie łaaa?&#8221;, &#8222;Cicho bądź Kotuchna, jak myszuchna&#8221;, &#8222;Ale skąd ta małpa?&#8221;, &#8222;A&#8230; Mój ananas&#8221; i jeszcze wiele innych rzeczy, których nie zrozumie nikt, kto filmu nie widział.</p>
<p style="text-align:justify;">Fabuła? Mecenas Saturnin Mazurkiewicz z Radomia (wdowiec z synm Kazimierzem) przyjeżdża do Warszawy celem ponownego ożenku. Jego wybranka — Sabina — kocha się w swoim kuzynie Władziu, ten kocha się w artystce kabaretowej Kamilli, a ona romansuje ze stryjem Władzia, też zresztą Władysławem. Wystarczy na początek? To jeszcze dodajmy do tego fakt, że Kazio Mazurkiewicz nałogowo &#8222;wybucha&#8221; pożary wszędzie gdzie jest.</p>
<p style="text-align:justify;">No i poczet świetnych aktorów: Fijewski, dwie Kwiatkowskie (Irena i Barbara), Gogolewski, Szczepkowski, Stępowski&#8230; zagrane jest więc to wszystko prześlicznie. Zagrane i zaśpiewane, bo jak już wspominałam, komedia jest muzyczna. A dużą rolę odgrywa w niej, oczywiście (ze względu na kabarety), kankan:</p>
<p style="text-align:center;"><span style="text-align:center; display: block;"><a href="http://ysabellog.wordpress.com/2010/04/01/bisy-miedzynarodowy-dzien-teatru-2010-raz-jeszcze/"><img src="http://img.youtube.com/vi/-It53dMxJUE/2.jpg" alt="" /></a></span></p>
<p style="text-align:right;"><strong>Żołnierz królowej Madagaskaru</strong><br />
1958<br />
reż. Jerzy Zarzycki<br />
według farsy Stanisława Dobrzańskiego<br />
w przeróbce wodewilowej Juliana Tuwima<br />
scenariusz napisali Jerzy Zarzycki i Jeremi Przybora<br />
występują: Anna Łubieńska, Tadeusz Fijewski, Barbara Kwiatkowska, Ignacy Gogolewski, Irena Kwiatkowska, Halina Drohocka, Andrzej Szczepkowski, Jarema Stępowski</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/ysabellog.wordpress.com/253/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/ysabellog.wordpress.com/253/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/ysabellog.wordpress.com/253/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/ysabellog.wordpress.com/253/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/ysabellog.wordpress.com/253/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/ysabellog.wordpress.com/253/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/ysabellog.wordpress.com/253/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/ysabellog.wordpress.com/253/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/ysabellog.wordpress.com/253/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/ysabellog.wordpress.com/253/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/ysabellog.wordpress.com/253/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/ysabellog.wordpress.com/253/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/ysabellog.wordpress.com/253/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/ysabellog.wordpress.com/253/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=ysabellog.wordpress.com&amp;blog=2389245&amp;post=253&amp;subd=ysabellog&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ysabellog.wordpress.com/2010/04/01/bisy-miedzynarodowy-dzien-teatru-2010-raz-jeszcze/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/28d309a1c92f5207fae2f40e775ee97f?s=96&#38;d=http%3A%2F%2F0.gravatar.com%2Favatar%2Fad516503a11cd5ca435acc9bb6523536%3Fs%3D96" medium="image">
			<media:title type="html">Ysabell</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://upload.wikimedia.org/wikipedia/en/e/e2/Sleuth_movie.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">plakat za angielską Wikipdią</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://upload.wikimedia.org/wikipedia/en/a/ab/RosencrantzGuildensternAreDead.png" medium="image">
			<media:title type="html">Okładka DVD za angielską Wikipedią</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://upload.wikimedia.org/wikipedia/en/7/7f/NoisesOffFilmPoster.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">plakat za Wikipedią</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://ec2.images-amazon.com/images/P/0790743949.01._SCLZZZZZZZ_V1120265953_.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">Okładka DVD</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://fototeka.fn.org.pl/public/images/mini/1-F-227-79_440x.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">fotos z filmu z serwisu Filmoteki Narodowej</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Międzynarodowy Dzień Teatru 2010</title>
		<link>http://ysabellog.wordpress.com/2010/03/29/miedzynarodowy-dzien-teatru-2010/</link>
		<comments>http://ysabellog.wordpress.com/2010/03/29/miedzynarodowy-dzien-teatru-2010/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 29 Mar 2010 22:22:51 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ysabell</dc:creator>
				<category><![CDATA[filharmonia]]></category>
		<category><![CDATA[Muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[rozrywka]]></category>
		<category><![CDATA[teatr]]></category>
		<category><![CDATA[Anthony Shaffer]]></category>
		<category><![CDATA[Barbara Krafftówna]]></category>
		<category><![CDATA[Christofer Hampton]]></category>
		<category><![CDATA[Detektyw]]></category>
		<category><![CDATA[Filharmonia Łódzka]]></category>
		<category><![CDATA[Friedrich Durrenmatt]]></category>
		<category><![CDATA[Hamlet]]></category>
		<category><![CDATA[Janusz Gajos]]></category>
		<category><![CDATA[Kolacja na cztery ręce]]></category>
		<category><![CDATA[Ludwik Hieronim Morstin]]></category>
		<category><![CDATA[Magdalena Zawadzka]]></category>
		<category><![CDATA[MET]]></category>
		<category><![CDATA[Międzynarodowy Dzień Teatru]]></category>
		<category><![CDATA[Obrona Ksantypy]]></category>
		<category><![CDATA[opera]]></category>
		<category><![CDATA[Opowieści Hollywoodu]]></category>
		<category><![CDATA[Paul Barz]]></category>
		<category><![CDATA[Teatr Telewizji]]></category>
		<category><![CDATA[Wizyta starszej pani]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ysabellog.wordpress.com/?p=247</guid>
		<description><![CDATA[W sobotę mieliśmy Międzynrodowy Dzień Teatru, święto młode (obchodzone od 1962), ale jakże przyjemne! Miło jest móc obejrzeć od środka teatr (w tym roku zrobił nam taki prezent łódzki Teatr Wielki), obejrzeć jakąś sztukę (na żywo albo chociaż na video), albo przynajmniej zaszyć się gdzieś z dramatem pod pachą i świątecznie przeczytać sobie coś miłego. [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=ysabellog.wordpress.com&amp;blog=2389245&amp;post=247&amp;subd=ysabellog&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:justify;">W sobotę mieliśmy <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Mi%C4%99dzynarodowy_Dzie%C5%84_Teatru" target="_blank">Międzynrodowy Dzień Teatru</a>, święto młode (obchodzone od 1962), ale jakże przyjemne! Miło jest móc obejrzeć od środka teatr (w tym roku zrobił nam taki prezent łódzki Teatr Wielki), obejrzeć jakąś sztukę (na żywo albo chociaż na video), albo przynajmniej zaszyć się gdzieś z dramatem pod pachą i świątecznie przeczytać sobie coś miłego.</p>
<p style="text-align:justify;">W tym roku w ramach MDT poszliśmy na transmisję HD z Met. Wiem, wiem, że to opery. Ale po pierwsze — opera też teatr, a po drugie — w sobotę tą operą był akurat <strong>Hamlet</strong> z muzyką Ambrożego Thomasa. A co jak co, ale <strong>Hamlet </strong>nadaje się na każdy Dzień Teatru, nawet <strong>Hamlet </strong>śpiewany i nawet na Dzień Międzynarodowy&#8230;</p>
<p style="text-align:justify;">Nie mam dziś zamiaru pisać recenzji z opery, a raczej uczcićtegoroczny Dzień Teatru w inny sposób, więc o samym <strong>Hamlecie</strong> tylko kilka słów. Bardzo był przyjemny muzycznie, jednak co XIX wiek, to XIX wiek. Świetnie zagrany i zaśpiewany — doskonali Gertruda (Jennifer Larmore, mezzosopran) i Klaudiusz (mój ukochany bas James Morris), naprawdę bardzo dobry Hamlet (Simon Keenlyside, baryton), do tego naprawdę niezła Ofelia (Marlis Petersen, sopran, która o swoim zastępstwie za Natalie Dessay dowiedziała się ledwie kilka dni wcześniej) i zabawni grabarze. To wszystko właściwie wystarczyłoby na bardzo dobrą operę, gdyby reżyserowie i scenograf (no i, trochę mniej, kostiumolog) nie zmówili się przeciwko wystawieniu. W zasadzie pewnie pełna wina powinna spaść na reżyserów (Michel Carre i Jules Barbier) za koncepcję. Owszem, nie znoszę teatru współczesnego, ale jak się już tak bardzo chce robić teatr współczesny, to można chociaż zrezygnować z hektolitrów sztucznej krwi i bukietów w wazonach zamiast łąki — jak już umownie, to umownie. A ten, kto wymyślił (jako kostium króla!) frak na puklerz, powinien się smażyć w piekle. Poza tym, jak się ma obsesję na punkcie krwi, to może się wziąć do reżyserii <strong>Makbeta</strong>, a nie <strong>Hamleta </strong>akurat?</p>
<p style="text-align:justify;">No, ponarzekałam sobie trochę, ale bardzo mi przykro, że tę naprawdę dobrą operę ze świetną grą aktorską, naprawdę dobrym śpiewem i moim ukochanym basem tak strasznie spaprali, że najlepiej się ją &#8222;oglądało&#8221; z zamkniętymi oczami&#8230;</p>
<p style="text-align:justify;">Ale napisałam już sporo o tym, czego pisać nie chciałam, to może chociaż trochę o tym, co bym chciała napisać. W ramach Międzynarodowego Dnia Teatru pięć sztuk, które mam ochotę obejrzeć jeszcze raz, bo albo oglądałam bardzo dawno, albo się za nimi po prostu stęskniłam. I nie będę szła na łatwiznę wybierając <strong>Zemstę</strong> Fredry, <strong>Ich Czworo </strong>Zapolskiej czy <strong>Wiśniowy Sad </strong>Czechowa, które przychodziły mi do głowy w pierwszym momencie. Nie — pogrzebałam głębiej i wymyśliłam pięć sztuk nieco mniej popularnych.</p>
<h2 style="text-align:justify;"><span id="more-247"></span><a href="http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/2/2e/Magdalena_Zawadzka.jpg"><img class="alignright" style="margin:2px;" title="Magda Zawadzka, zdjęcie z Wikipedii" src="http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/2/2e/Magdalena_Zawadzka.jpg" alt="" width="147" height="219" /></a>1. Ludwik Hieronim Morstin &#8222;Obrona Ksantypy&#8221;</h2>
<p style="text-align:justify;">Wszyscy, jak sądzę, wiedzą kim była <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Ksantypa" target="_blank">Ksantypa</a>. Po żonie Sokratesa został nam w języku synonim swarliwości, złośliwości i ogólnej upierdliwości. Wiadomo — historię piszą mężczyźni, a oni nie mają pojęcia dlaczego żona jest zła, kiedy mąż po prostu oddaje się &#8222;pracy&#8221; filozofa. Tę historię też napisał mężczyzna, ale na Ksantypę spojrzał (jak sam tytuł sztuki wskazuje) okiem rozumiejącym.</p>
<p style="text-align:justify;">Niewiele pamiętam z <a href="http://www.filmpolski.pl/fp/index.php/521678" target="_blank"><strong>Obrony Ksantypy</strong></a>, bo widziałam ją raz w życiu w Teatrze Telewizji. Zarówno Internet jak i notatki mojego Ojca stwierdzają, że było to pewnie w roku 1990, więc miałam wtedy koło 6 lat. Nie mam więc pojęcia jak to się stało, że tak dobrze pamiętam doskonałą Magdę Zawadzką jako Ksantypę i Bronisława Pawlika jako Sokratesa. Musiała być chyba jakaś powtórka chociaż ze cztery lata później, bo ze sztuki już sporo rozumiałam. Ciekawa jestem bardzo jak podobałaby mi się dzisiaj?</p>
<p style="text-align:justify;">Może kiedyś TVP zlituje się i puści stare Teatry Telewizji, które im jeszcze pozostały na taśmach. Przecież i tak nie ma pieniędzy na TVP Kulturę, obcinają jej fundusze coraz bardziej, a puszczenie starych materiałów jest tanie&#8230;</p>
<h2 style="text-align:justify;">2. Anthony Shaffer &#8222;Detektyw&#8221;</h2>
<p style="text-align:justify;">O tyle może bardziej znana sztuka, że jej adaptację filmową nakręcił Joseph L. Mankiewicz w 1972, a ostatnio (w 2007) Kenneth Branagh (po polsku było to chyba tłumaczone jako <strong>Pojedynek</strong>, nie mam pojęcia czemu). Co zabawne — w obu występował Michael Caine, raz w roli Milo, drugi raz — Andrew. Sądzę, że nikogo nie zdziwi, jeśli powiem, że ta pierwsza ekranizacja wydaje mi się o wiele ciekawsza. Nie mogę powiedzieć, że bardziej mi się podoba, bo nowej wersji nie widziałam, ale różnica klas między Judem Law (niczego mu nie ujmując) a Laurencem Olivierem jest jak dla mnie wystarczającym powodem. Poza tym trailer jakoś do mnie nie przemówił — zbyt unowocześnione.</p>
<p style="text-align:justify;">Ale pewnie i tak obejrzę wersję Branagha, choć wcześniej jednak chciałabym zobaczyć raz jeszcze <a href="http://www.filmpolski.pl/fp/index.php/521510" target="_blank">polską realizację</a> z Teatru Telewizji. Milo grał tam zaskakująco dobry (nie pasował mi z początku do tej roli) Krzysztof Kolberger, a Andrew Leonard Pietraszak. I znowu niewiele pamiętam z samej sztuki poza ogólnym wrażeniem, że panowie grali bardzo dobrze. A poza tym, co tu dużo mówić, jeśli chodzi o fabułę, to trochę mi się miesza to wystawienie i film — nie pamiętam z którego z nich tak naprawdę zapamiętałam więcej&#8230;</p>
<p style="text-align:justify;">Sam w sobie <a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Sleuth_(play)" target="_blank"><strong>Detektyw</strong></a> jest sztuką dziwną, a może nawet dziwaczną, czy udziwnioną. I jak zazwyczaj nie lubię udziwnień, tak tutaj mi się podobały. Fabuła rozpoczyna się w momencie, w którym Andrew Wyke, pisarz kryminałów, pod nieobecność żony zaprasza jej kochanka i proponuje mu, żeby ukradł rodzinne diamenty. I o ile w wielu fabułach to byłby już spory spoiler, to w przypadku <strong>Detektywa</strong> jest to ledwie punkt wyjścia dla szalonej intrygi, która ma w sobie trochę z kryminału, troszkę z sensacji, czasem coś z komedii i wiele z thrillera&#8230;</p>
<p style="text-align:justify;">Na zaostrzenie apetytu zwiastun <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Detektyw_(film_1972)" target="_blank">ekranizacji z 1972 roku</a>:</p>
<p style="text-align:center;"><span style="text-align:center; display: block;"><a href="http://ysabellog.wordpress.com/2010/03/29/miedzynarodowy-dzien-teatru-2010/"><img src="http://img.youtube.com/vi/XBRMaieaLdU/2.jpg" alt="" /></a></span></p>
<h2 style="text-align:justify;">3. Christopher Hampton &#8222;Opowieści Hollywoodu&#8221;</h2>
<p style="text-align:justify;"><a href="http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/b/b2/%C3%96d%C3%B6n_von_Horv%C3%A1th.jpg"><img class="alignright" style="margin:2px;" title="von Horvath w rzeczywistości, fotografia z Wikipedii" src="http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/b/b2/%C3%96d%C3%B6n_von_Horv%C3%A1th.jpg" alt="" width="131" height="151" /></a>Oglądałam tę sztukę nawet całkiem niedawno (będzie ze trzy lata pewnie, ten czas jakoś nie chce płynąć wolniej), ale bardo tę realizację lubię. Zresztą &#8222;weszła&#8221; ona do Złotej Setki Teatru Telewizji (bardzo zasłużenie, moim zdaniem!) i podobno jest bardzo znana. Ale bardzo znana jak na spektakl Teatru Telewizji, to jednak nie jest to samo, co bardzo znana w ogóle, więc pozwolę sobie parę słów o niej jednak napisać.</p>
<p style="text-align:justify;">Sama fabuła zaczyna się intrygująco: Mamy 1 czerwca 1938 roku, Paryż. Nadchodzi wielka burza. <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/%C3%96d%C3%B6n_von_Horv%C3%A1th" target="_blank">Ödön von Horváth</a>, węgierski (austriacki w zasadzie) dramaturg chroni się pod drzewem, spada gałąź i&#8230; zamiast Horvatha ginie jakiś przechodzień. Ödön emigruje do USA i spotyka tam wielu innych niemieckich pisarzy-emigrantów: Bertolda Brechta i obu braci Mannów. Wszyscy zostają zatrudnieni w amerykańskim przemyśle filmowym jako scenarzyści i w zasadzie nic więcej nie muszą robić, bo nawet jeśli spróbują coś napisać, to do Hollywood to się nadawać nie będzie&#8230;</p>
<p style="text-align:justify;">Aktorsko <a href="http://www.filmpolski.pl/fp/index.php/521713" target="_blank">realizacja z 1986 roku</a> jest niemalże doskonała: w roli głównej mój ukochany Janusz Gajos, świetny Bista jako Brecht, Peszek w roli Tomasza i Bińczycki — Henryka Mannów. Bardzo dobre Dymna i Monika Niemczyk. Role drugoplanowe również świetne (choćby Fedorowicz i Trela). Bądźmy szczerzy: i tak oglądam tę sztukę głównie z miłości do Gajosa. Ale też z drugiej strony zagrał tu naprawdę przepięknie&#8230; Wszyscy zagrali na tyle sugestywnie, że przestałam lubić Tomasza (do dziś jak o nim myślę, to słyszę to &#8222;Thomas Mann!&#8221;&#8230;), a zaczęłam lubić Henryka Manna. Polecam zwłaszcza tym, którzy lubią literaturę niemiecką.</p>
<h2 style="text-align:justify;">4. Friedrich Durrenmatt &#8222;Wizyta starszej pani&#8221;</h2>
<p style="text-align:justify;">Znów <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Wizyta_starszej_pani" target="_blank">sztuka</a> stosunkowo dobrze znana, zwłaszcza, że ostatnio Teatr Telewizji wystawił ją ponownie z Jandą, Stuhrem i Opanią w głównych rolach (aktorzy aktorami, ale nowe tłumaczenie jakoś mnie nie przekonało). Ja natomiast mam niesamowitą ochotę obejrzeć <a href="http://www.filmpolski.pl/fp/index.php/524743" target="_blank">wytawienie poprzednie</a> (1971) z genialną Barbarą Krafftówną w roli Klary Zachanassian. Ten spektakl oglądałam tyko raz i to bardzo dawno, a jak dziś pamiętam niektóre sceny. Klara była zimna i stanowcza (tak jak być powinna) i doskonale wiedziała czego chce. Kraftówna w tej roli była naprawdę przerażająca. Zagrała świetnie.</p>
<p style="text-align:justify;">A miała co grać, bo cała sztuka kręci się wokół Klary, która po wielu latach, już jako milionerka, wraca do małego miasteczka, w którym mieszkała jakiś czas w młodości. Wszyscy w mieście mają nadzieję, że część jej finansowej potęgi spłynie na nich. I rzeczywiście: Klara chce przeznaczyć dla miasteczka miliard marek, ale pod jednym warunkiem&#8230; Starsza pani sądzi, że wszystko można kupić — również sprawiedliwość. Sama sztuka spodobała mi się bardzo. Właśnie dzięki niej sięgnęłam potem po zbiór dramatów Durrenmatta, co bardzo sobie chwalę. Wszystko dzięki doskonałej Barbarze Krafftównie.</p>
<h2 style="text-align:justify;">5. Paul Barz &#8222;Kolacja na cztery ręce&#8221;</h2>
<p style="text-align:justify;">Propozycja ostatnia, ale nie gorsza niż poprzednie. Może nawet bardziej na czasie biorąc pod uwagę, że jutro wybieramy się na <strong>Pasję wg świętego Mateusza</strong> Bacha, a jeszcze w czwartek można w Łodzi usłyszeć <strong>Mesjasza</strong> Haendla. <strong>Kolacja na cztery ręce</strong> opowiada o fikcyjnym spotkaniu tych dwóch gigantów muzyki, którzy (choć tworzyli w tym samym czasie i na tym samym terenie) naprawdę nigdy się nie spotkali. Cóż, może gdyby się spotkali, to wyglądałoby to właśnie tak? A może nie, bo coś mi się wydaje, ze prawdziwi Jan Sebastian Bach i Fryderyk Haendel byli dużo mniej ciekawi niż ci zagrani przez (odpowiednio) Janusza Gajosa (wspominałam może, że go kocham?) i Romana Wilhelmiego (jego może kocham nieco mniej, ale i tak uważam, że był genialnym aktorem) w <a href="http://www.filmpolski.pl/fp/index.php/521674" target="_blank">spektaklu Teatru Telewizji</a> z 1990 roku.</p>
<p style="text-align:justify;">Spektakl jest naprawdę genialny. Cenię go bardziej nawet niż <strong>Opowieści Hollywoodu</strong>, nie tylko dlatego, że tematyka mi bliższa, ale raczej dlatego, ze wolę sztuki kameralne. W tej, poza wymienionymi aktorami, występuje w roli lokaja również świetny Jerzy Trela. Trzech genialnych aktorów i sztuka, w której mają co zagrać, a do tego dobry reżyser, który nie ma głupich pomysłów realizatorskich, a w rezultacie otrzymujemy arcydzieło. Muszę sobie koniecznie to arcydzieło powtórzyć&#8230;</p>
<p style="text-align:justify;">A dla Was początek spektaklu z serwisu YouTube:</p>
<p style="text-align:center;"><span style="text-align:center; display: block;"><a href="http://ysabellog.wordpress.com/2010/03/29/miedzynarodowy-dzien-teatru-2010/"><img src="http://img.youtube.com/vi/KrwsjRsmXo4/2.jpg" alt="" /></a></span></p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/ysabellog.wordpress.com/247/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/ysabellog.wordpress.com/247/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/ysabellog.wordpress.com/247/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/ysabellog.wordpress.com/247/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/ysabellog.wordpress.com/247/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/ysabellog.wordpress.com/247/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/ysabellog.wordpress.com/247/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/ysabellog.wordpress.com/247/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/ysabellog.wordpress.com/247/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/ysabellog.wordpress.com/247/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/ysabellog.wordpress.com/247/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/ysabellog.wordpress.com/247/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/ysabellog.wordpress.com/247/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/ysabellog.wordpress.com/247/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=ysabellog.wordpress.com&amp;blog=2389245&amp;post=247&amp;subd=ysabellog&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ysabellog.wordpress.com/2010/03/29/miedzynarodowy-dzien-teatru-2010/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/28d309a1c92f5207fae2f40e775ee97f?s=96&#38;d=http%3A%2F%2F0.gravatar.com%2Favatar%2Fad516503a11cd5ca435acc9bb6523536%3Fs%3D96" medium="image">
			<media:title type="html">Ysabell</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/2/2e/Magdalena_Zawadzka.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">Magda Zawadzka, zdjęcie z Wikipedii</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/b/b2/%C3%96d%C3%B6n_von_Horv%C3%A1th.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">von Horvath w rzeczywistości, fotografia z Wikipedii</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Spóźnione ale świąteczne</title>
		<link>http://ysabellog.wordpress.com/2010/03/23/spoznione-ale-swiateczne/</link>
		<comments>http://ysabellog.wordpress.com/2010/03/23/spoznione-ale-swiateczne/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 23 Mar 2010 22:50:25 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ysabell</dc:creator>
				<category><![CDATA[Muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[takie sobie pisanie]]></category>
		<category><![CDATA[Andrzej Szczepkowski]]></category>
		<category><![CDATA[Andrzej Woyciechowski]]></category>
		<category><![CDATA[Jeremi Przybora]]></category>
		<category><![CDATA[Jerzy Wasowski]]></category>
		<category><![CDATA[kabaret Potem]]></category>
		<category><![CDATA[Kabret Starszych Panów]]></category>
		<category><![CDATA[Krzysztof Knittel]]></category>
		<category><![CDATA[Ludwik Górski]]></category>
		<category><![CDATA[Magda Umer]]></category>
		<category><![CDATA[Marek Grechuta]]></category>
		<category><![CDATA[wiosna]]></category>
		<category><![CDATA[Władysław Sikora]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ysabellog.wordpress.com/?p=237</guid>
		<description><![CDATA[21 marca był wczoraj, ale wczoraj mieliśmy gości i nie było czasu na płodzenie notek blogowych. A tak się akurat złożyło, że 21 marca przypadają dwa święta, które bardzo pragnę w tym roku uczcić: pierwszy dzień wiosny (o czym wszyscy wiedzą) i Światowy Dzień Poezji (o czym wie zdecydowanie mniej wszystkich). Czczenie tego pierwszego po [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=ysabellog.wordpress.com&amp;blog=2389245&amp;post=237&amp;subd=ysabellog&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:justify;"><a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/21_marca">21 marca</a> był wczoraj, ale wczoraj mieliśmy gości i nie było czasu na płodzenie notek blogowych. A tak się akurat złożyło, że 21 marca przypadają dwa święta, które bardzo pragnę w tym roku uczcić: pierwszy dzień wiosny (o czym wszyscy wiedzą) i <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%9Awiatowy_Dzie%C5%84_Poezji" target="_blank">Światowy Dzień Poezji</a> (o czym wie zdecydowanie mniej wszystkich).</p>
<p style="text-align:justify;">Czczenie tego pierwszego po długiej i silnej zimie jest całkiem naturalne. Mam już całkowicie dość zimy, śniegu i mrozów. Mogę się zgodzić na wiosnę deszcz i błoto, byleby w perspektywie pojawiło się wreszcie słońce. Tak bardzo mnie już męczą długie (chociaż coraz krótsze, na szczęście) wieczory. Brak światła mnie przygniata i przez większość zimy chodzę rozstrojona. Więc pierwszy dzień wiosny to powód do świętowania, nawet jeżeli na razie to tylko wiosna kalendarzowa.</p>
<p style="text-align:justify;">A Światowy Dzień Poezji? Uwielbiam wiersze i uważam, że życie bez poezji byłoby niewypowiedzianie bardziej ponure. Już nawet nie mówię o samych wierszach. Ale bo przecież, gdyby nie było wierszy nie byłoby (tych dobrych) piosenek. Nie mam zresztą na myśli tylko tego nienajlepiej zdefiniowanego zjawiska zwanego &#8222;poezją śpiewaną&#8221;, ale przede wszystkim starą dobrą (!) muzykę rozrywkową. Taki Julian Tuwim, Jeremi Przybora, Jonasz Kofta, Agnieszka Osiecka i wielu, wielu innych tekściarzy, to poeci pierwszej wody. A poezja to przecież nie tylko natchnione poematy, ale i śliczne zabawne i urocze wierszyki-perełki, a z nich stworzone pioseneczki-perełki.</p>
<p style="text-align:justify;">A jak by wyglądało życie bez wierszy i piosenek? Na pewno dużo mniej wiosennie&#8230;<span id="more-237"></span>Dlatego postanowiłam połączyć oba święta i dziś coś da ucha i oka — jak kto woli. Poniżej moja wiosenna propozycja poetycko-muzyczna.</p>
<h2 style="text-align:center;"><strong>Już wiosna kalendarzowa</strong></h2>
<p style="text-align:center;">słowa: Ludwik Górski, muzyka: <a href="http://jerzywasowski.pl/" target="_blank">Jerzy Wasowski</a>, śpiewa: Andrzej Szczepkowski</p>
<p style="text-align:justify;">W żadnym wypadku nie wysoka literatura, ani nie trudna muzyka. Muzyka, owszem, piękna (Wasowski!), słowa urocze, pointa do śmiechu, wykonanie przecudne. No i temat całkowicie na czasie: &#8222;już wiosna kalendarzowa, niebawem przyjdzie prawdziwa&#8221;&#8230;</p>
<p style="text-align:center;"><a href="http://w579.wrzuta.pl/audio/62HCvUWq6yK/andrzej_szczepkowski_-_juz_wiosna" target="_blank"><img src="http://www.wrzuta.pl/images_2/audio_new.gif" border="0" alt="Andrzej Szczepkowski - Juz wiosna" /></a></p>
<blockquote><p>Już tają dziewczętom serduszka od Bugu przez Wisłę po Odrę,<br />
Niedługo uśmiechu przynętą czarować rozpoczną na dobre.<br />
Już wiosna kalendarzowa, niebawem przyjdzie prawdziwa<br />
I tylko patrzeć, i tylko patrzeć, jak chłopcy zaczną podrywać,<br />
I tylko patrzeć, i tylko patrzeć, jak chłopcy zaczną podrywać.</p>
<p>Do morza kry płyną powoli wzdłuż Bugu, wzdłuż Odry i Wisły,<br />
Dziewczęta zaczęły się szkolić jak nosić sweterek obcisły.<br />
Już wiosna kalendarzowa, niebawem przyjdzie prawdziwa<br />
I tylko patrzeć, i tylko patrzeć, jak chłopcy zaczną podrywać,<br />
I tylko patrzeć, i tylko patrzeć, jak chłopcy zaczną podrywać.</p>
<p>Choć ziemia jest jeszcze zmarznięta nad Wisłą, nad Odrą i Bugiem,<br />
Przed lustrem już ćwiczą dziewczęta spojrzenia króciutkie i długie.<br />
Już wiosna kalendarzowa, niebawem przyjdzie prawdziwa<br />
I tylko patrzeć, i tylko patrzeć, jak chłopcy zaczną podrywać,<br />
I tylko patrzeć, i tylko patrzeć, jak chłopcy zaczną podrywać.</p>
<p>Tak dumać o wiośnie przyjemnie, więc piję herbatkę i myślę,<br />
Że latka nie spłyną już ze mnie jak kry spływające po Wiśle.<br />
Już wiosna kalendarzowa, niebawem przyjdzie prawdziwa<br />
I tylko patrzeć, i tylko patrzeć, jak chłopcy zaczną podrywać,<br />
A ja mam patrzeć, już tylko patrzeć, jak chłopcy będą podrywać&#8230;</p></blockquote>
<h2 style="text-align:center;"><strong>Wiosenna Pieśń Radości</strong></h2>
<p style="text-align:center;">słowa i muzyka <a href="http://sikora.art.pl/" target="_blank">Władysław Sikora</a>, wykonanie Władysław Sikora z towarzyszeniem Kabaretu Potem</p>
<p style="text-align:justify;">Skoro zaczęliśmy lekko i śmiesznie, to nie mogłam sobie darować tej piosenki (pieśni!), bo ją zwyczajnie uwielbiam. Oto ten, przed którym Prawdziwa Sztuka nie obroni się sama&#8230;</p>
<p style="text-align:center;"><span style="text-align:center; display: block;"><a href="http://ysabellog.wordpress.com/2010/03/23/spoznione-ale-swiateczne/"><img src="http://img.youtube.com/vi/N17YbVsM5xU/2.jpg" alt="" /></a></span></p>
<blockquote><p>Idzie sobie wiosna<br />
słychać świergot ptaka,<br />
ładna to piosenka<br />
tylko głupia taka</p>
<p>Już przyleciał bocian<br />
i w kałuży dłubie,<br />
mi to nie przeszkadza<br />
dalej będzie głupiej.</p>
<p>A aaaaa już jest wiosna<br />
A aaaaa dłuższe dnie<br />
A aaaaa kwiaty rosną<br />
A aaaaa głupie, nie?</p>
<p>Słońce raźniej świeci<br />
dym się w polu snuje<br />
— zupełnie bez sensu,<br />
ale się rymuje</p>
<p>Budzi się przyroda,<br />
już zielono wszędzie<br />
bać się nie ma czego -<br />
znowu refren będzie:</p>
<p>A aaaaa już jest wiosna&#8230;</p>
<p>Rozmarzają rzeki,<br />
płynie kra do morza<br />
- zwrotka nienajgorsza,<br />
tylko rymu nie ma.</p>
<p>Drzewa mają pączki,<br />
w jajkach są pisklęta,<br />
przyroda jak zwrotka<br />
— niedorozwinięta!</p>
<p>A aaaaa już jest wiosna&#8230;</p>
<p>Wiosna jest po zimie<br />
w myśl ludowych przysłów.<br />
ja już nie mam zdrowia<br />
do tych idiotyzmów.</p>
<p>Kończy się piosenka,<br />
śniegu nie ma prawie.<br />
Pisać głupie teksty<br />
nawet ja potrafię!</p></blockquote>
<p style="text-align:justify;">No i właśnie tak to się kończy — pisze człowiek wzniosłe kawałki o poezji i takich tam, a na końcu i tak się okazuje, że &#8222;przyroda jak zwrotka — niedorozwinięta&#8221; i że &#8222;pisać głupie teksty nawet ja potrafię&#8221;&#8230; Wcale nie obiecuję, że będzie lepiej, bo piosenek szukam na bieżąco&#8230;</p>
<h2 style="text-align:center;"><strong>Wiosna ach to ty</strong></h2>
<p style="text-align:center;">słowa i muzyka Marek Grechuta, śpiewa Marek Grechuta</p>
<p style="text-align:justify;">Zdecydowanie bardziej podoba mi się ta piosenka w wykonaniu Grechuty niż Bajora. Więc będzie wersja podstawowa.</p>
<p style="text-align:justify;"><span style="text-align:center; display: block;"><a href="http://ysabellog.wordpress.com/2010/03/23/spoznione-ale-swiateczne/"><img src="http://img.youtube.com/vi/KvdNyMgA16E/2.jpg" alt="" /></a></span></p>
<blockquote><p>Dzisiaj rano niespodzianie,<br />
Zapukała do mych drzwi,<br />
Wcześniej niż oczekiwałem,<br />
Przyszły te cieplejsze dni,<br />
Zdjąłem z niej zmoknięte palto,<br />
Posadziłem vis a vis,<br />
Zapachniało zajaśniało.<br />
Wiosna ach to ty,<br />
Wiosna ,wiosna, wiosna,<br />
Ach to Ty!</p>
<p>Wiosna, wiosna, wiosna<br />
ach to Ty&#8230;</p>
<p>Dni mijały coraz dłuższe,<br />
coraz cieplej było u mnie,<br />
coraz lżejsze miała suknie,<br />
lekko płynął wiosny strumień,<br />
wreszcie nocy raz czerwcowej,<br />
zobaczyłam ją jak śpi,<br />
bez niczego zrozumiałem<br />
lato, echże Ty.<br />
lato, lato, lato, echże Ty.</p>
<p>Lato, lato, lato,<br />
echże Ty&#8230;</p>
<p>Od gorąca twych promieni,<br />
zapłonęły liście drzew,<br />
od zieleni do czerwieni,<br />
krążył lata senny lew,<br />
mała chmurka nad jej czołem,<br />
mała łezka słony smak,<br />
pociemniało poszarzało,<br />
jesień jak to tak?<br />
jesień, jesień jak to tak?</p>
<p>Jesień, jesień, jesień,<br />
jak to tak&#8230;?</p>
<p>Białe wiatry już zawiały,<br />
wiosny, lata wszystkie znaki,<br />
po niej tylko pozostały<br />
przymarznięte dwa leżaki,<br />
stoję w oknie, wypatruję,<br />
nagle dzwonek u mych drzwi,<br />
Zima, zima wchodźże szybciej,<br />
ogrzej się na parę chwil.</p>
<p>Wiosna, wiosna, wiosna,<br />
ach to Ty!<br />
Lato, lato, lato<br />
echże Ty.<br />
Jesień, jesień, jesień,<br />
jak to tak?<br />
Wiosna, wiosna, wiosna,<br />
ach to Ty!</p></blockquote>
<p style="text-align:center;">
<h2 style="text-align:center;"><strong>Już szumią kasztany</strong></h2>
<p style="text-align:center;">słowa Andrzej Woyciechowski, muzyka Krzysztof Knittel, śpiewa Magda Umer</p>
<p style="text-align:justify;">Nie do końca o wiośnie (choć przecież &#8222;już szumią kasztany i pachnie już wiosną&#8221;), ale troszkę o przygotowaniach do niej, bo przecież &#8222;pamiętaj, Kochany, by jakąś radosną (&#8230;) na wiosnę mieć minę i wiosnę przywitać jak ładną dziewczynę&#8221;. No i pani Magda Umer&#8230;</p>
<p style="text-align:justify;"><span style="text-align:center; display: block;"><a href="http://ysabellog.wordpress.com/2010/03/23/spoznione-ale-swiateczne/"><img src="http://img.youtube.com/vi/bIbgg2Ca1vk/2.jpg" alt="" /></a></span></p>
<blockquote><p>Już szumią kasztany i pachnie już wiosną<br />
Pamiętaj kochany by jakąś radosną<br />
By jakąś radosną na wiosnę mieć minę<br />
I wiosnę przywitać jak ładną dziewczynę<br />
Za wszystko, co było głupie i złe<br />
Za wszystko, co było przepraszam Cię</p>
<p>Nie gniewaj się za wszystkie moje żale<br />
Zapomnij o tym, czego nie było wcale<br />
Zapomnij o głupich uwagach przy stole<br />
Już nie myśl o żartach zupełnie nie w porę<br />
Przepraszam za słońce przepraszam za deszcz<br />
Za wszystko, za co tylko chcesz</p>
<p>Już szumią kasztany, kasztany i bzy<br />
Pamiętaj kochany pamiętaj, że ty<br />
Że w związku z tą wiosną, co może przyjść jutro<br />
Uśmiechnij się trochę i nie patrz tak smutno<br />
O wszystkim, co było głupie i złe<br />
Zapomnij, zapomnij przepraszam cię</p>
<p>Nie gniewaj się za wszystkie moje żale<br />
Zapomnij o tym, czego nie było wcale<br />
Zapomnij o głupich uwagach przy stole<br />
Już nie myśl o żartach zupełnie nie w porę<br />
Przepraszam za słońce przepraszam za deszcz<br />
Za wszystko, za co tylko chcesz</p></blockquote>
<p style="text-align:center;">
<h2 style="text-align:center;"><strong>Zobowiązanie</strong></h2>
<p style="text-align:center;">słowa Jeremi Przybora, muzyka <a href="http://jerzywasowski.pl/" target="_blank">Jerzy Wasowski</a>, śpiewają Jeremi Przybora i Jerzy Wasowski</p>
<p style="text-align:justify;">No bo co ludzie robią na wiosnę? Na wiosnę ludzie się zakochują. A Starszy Pan B zobowiązuje się, że nie zakocha się tej wiosny już w nikim, na przekór wiośnie, choćby zapachniały wszystkie jaśminy&#8230; Może bardziej wiosenna byłaby Starszych panów &#8222;Pieśń o wiośnie&#8221;, albo może &#8222;Nad Prosną&#8221; (w końcu &#8222;jak dobrze jest wiosną podumać nad Prosną lub snuć myśli w kółko nad inną rzeczułką&#8230;&#8221;), ale te teksty strasznie wydłużają wpis i trzeba się na coś zdecydować (żeby i na przyszłą wiosnę wystarczyło), a &#8222;Zobowiązanie&#8221; jest takie urocze.</p>
<p style="text-align:justify;"><span style="text-align:center; display: block;"><a href="http://ysabellog.wordpress.com/2010/03/23/spoznione-ale-swiateczne/"><img src="http://img.youtube.com/vi/corKC0hmM3A/2.jpg" alt="" /></a></span></p>
<blockquote>
<p style="text-align:justify;">Nie zakocham się tej wiosny już w nikim<br />
Choćby śpiewem się zaniosły słowiki<br />
Choćby zapachniały wszystkie jaśminy<br />
Choćby zapłakały wszystkie dziewczyny</p>
<p style="text-align:justify;">Nie zakocham się tej wiośnie na przekór<br />
No i chyba słusznie, boś nie w tym wieku<br />
Trzeba umieć się wycofać z arenki<br />
Gdy zaczyna służyć sofa do drzemki</p>
<p style="text-align:justify;">Nie uwikłam się z tą wiosną w ten wątek<br />
Górę w Tobie wziął po prostu rozsądek<br />
Nie usłucham ja tej wiosny zupełnie<br />
Postulatów jej najprostszych nie spełnię</p>
<p style="text-align:justify;">Nie, nie pójdę ja tej wiośnie na rękę<br />
Serce w żadną mi nie wrośnie panienkę<br />
Za to darzę Cie estymą nareszcie<br />
Zakochałem ja się zimą już wcześniej</p>
</blockquote>
<p style="text-align:justify;">Jak tak człowiek zacznie grzebać w pamięci, to coraz więcej mu do głowy przychodzi. Nawet miałam zamiar dopisać jeszcze kilka tytułów, ale może lepiej nie? Zostanie na przyszłą wiosnę, albo na taką chwilę, kiedy będzie mi bardzo potrzebne muzyczne pocieszenie.</p>
<p style="text-align:justify;">Ale nie przepuszczę okazji i dodam na koniec piosenkę, która nie ma wiele wspólnego z wiosną, za to jest przepiękna i przypomniałam sobie o niej szukając &#8222;Już wiosna kalendarzowa&#8221; na płycie &#8222;Wasowski da się lubić&#8221;. Zatem z tej samej płyty:</p>
<p style="text-align:center;">
<h2 style="text-align:center;"><strong>Gdy mi się wiedzie</strong></h2>
<p style="text-align:center;">słowa Anna Borowa, muzyka <a href="http://jerzywasowski.pl/" target="_blank">Jerzy Wasowski</a>, śpiewa Maciej Englert</p>
<p style="text-align:justify;">Były takie czasy, kiedy Maciej Englert pokazywał się na scenie nie tylko wychodząc po oklaskach dla reżysera. Był wtedy okropnie młody i nawet śpiewał czasami. Między innymi tę przepiękną piosenkę, której tekst sobie chyba powieszę nad biurkiem na te gorsze dni&#8230;</p>
<p style="text-align:center;"><a href="http://w579.wrzuta.pl/audio/57yZTsOqrrc/maciej_englert_-_gdy_mi_sie_wiedzie" target="_blank"><img src="http://www.wrzuta.pl/images_2/audio_new.gif" border="0" alt="Maciej Englert - Gdy mi sie wiedzie" /></a></p>
<blockquote><p>Gdy mi się wiedzie, kiedy mam<br />
Pozory szczęścia, uciech szał,<br />
Sukces banalny<br />
Wtedy porzucam Cię jak łotr<br />
I to największy jest mój błąd<br />
Nieodwracalny</p>
<p>Bo w końcu gubię życia sens<br />
I tracę łeb pod ciosem klęsk<br />
Pomysły trwonię<br />
A gdy upadam z Tobą to<br />
Na cztery łapy niby kot<br />
Nic się nie boję.</p>
<p>Znów czyjeś słowa zwiodły mnie<br />
Szlachetność uczuć itp.<br />
Ciało i dusza<br />
Teraz Cię wzywam, teraz chcę<br />
I zżera mnie potworny lęk<br />
Czy Cię to wzruszy?</p>
<p>Bez Ciebie jak bezpański pies<br />
Bez ciebie życie moje jest<br />
Jak falsyfikat<br />
Z Tobą mi trzeba związać los,<br />
Bo tylko Ty mi dajesz moc<br />
Czarnoksiężnika.</p>
<p>Gdzie jesteś, gdzie ukrywasz się?<br />
Znów mnie pod skrzydła swoje weź<br />
Nim umrę młodo.<br />
I jak ja Tobie — przebacz mi,<br />
Wracaj na zawsze, już od dziś<br />
Autoironio.</p></blockquote>
<p style="text-align:justify;">Uciekam pisać (może trochę poważniejszy?) wpis o poezji na blogu książkowym.</p>
<p style="text-align:center;"><strong>Szczęśliwej wiosny wszystkim! </strong></p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/ysabellog.wordpress.com/237/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/ysabellog.wordpress.com/237/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/ysabellog.wordpress.com/237/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/ysabellog.wordpress.com/237/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/ysabellog.wordpress.com/237/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/ysabellog.wordpress.com/237/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/ysabellog.wordpress.com/237/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/ysabellog.wordpress.com/237/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/ysabellog.wordpress.com/237/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/ysabellog.wordpress.com/237/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/ysabellog.wordpress.com/237/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/ysabellog.wordpress.com/237/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/ysabellog.wordpress.com/237/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/ysabellog.wordpress.com/237/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=ysabellog.wordpress.com&amp;blog=2389245&amp;post=237&amp;subd=ysabellog&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ysabellog.wordpress.com/2010/03/23/spoznione-ale-swiateczne/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/28d309a1c92f5207fae2f40e775ee97f?s=96&#38;d=http%3A%2F%2F0.gravatar.com%2Favatar%2Fad516503a11cd5ca435acc9bb6523536%3Fs%3D96" medium="image">
			<media:title type="html">Ysabell</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://www.wrzuta.pl/images_2/audio_new.gif" medium="image">
			<media:title type="html">Andrzej Szczepkowski - Juz wiosna</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://www.wrzuta.pl/images_2/audio_new.gif" medium="image">
			<media:title type="html">Maciej Englert - Gdy mi sie wiedzie</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Waligórski na dzień kobiet</title>
		<link>http://ysabellog.wordpress.com/2010/03/10/waligorski-na-dzien-kobiet/</link>
		<comments>http://ysabellog.wordpress.com/2010/03/10/waligorski-na-dzien-kobiet/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 10 Mar 2010 22:55:19 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ysabell</dc:creator>
				<category><![CDATA[Muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[rozrywka]]></category>
		<category><![CDATA[Andrzej Waligórski]]></category>
		<category><![CDATA[Małgorzata Zwierzchowska]]></category>
		<category><![CDATA[Olek Grotowski]]></category>
		<category><![CDATA[Teatr Mały]]></category>
		<category><![CDATA[Łódź]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ysabellog.wordpress.com/?p=226</guid>
		<description><![CDATA[Jak powszechnie wiadomo, ósmego marca przypada dzień kobiet. Dzień a to kojarzony z socjalistycznym goździkiem dla przodownicy pracy, a to nieobchodzony ze względu na wybitnie szowinistyczny charakter (zapytałam jednej takiej, dlaczego szowinistyczny — powiedziała, że dlatego, że mężczyźni sądzą, że jeśli dadzą kobietom ten jeden dzień, to cała reszta roku będzie ich&#8230; ale nie zgodziła [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=ysabellog.wordpress.com&amp;blog=2389245&amp;post=226&amp;subd=ysabellog&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:justify;"><a href="http://www.dmit.com.pl/files/dmit/norm.jpg"><img class="alignright" style="margin:4px;" title="Olek i Gosia" src="http://www.dmit.com.pl/files/dmit/norm.jpg" alt="" width="201" height="181" /></a>Jak powszechnie wiadomo, ósmego marca przypada dzień kobiet. Dzień a to kojarzony z socjalistycznym goździkiem dla przodownicy pracy, a to nieobchodzony ze względu na wybitnie szowinistyczny charakter (zapytałam jednej takiej, dlaczego szowinistyczny — powiedziała, że dlatego, że mężczyźni sądzą, że jeśli dadzą kobietom ten jeden dzień, to cała reszta roku będzie ich&#8230; ale nie zgodziła się z moim projektem, żeby odwetowo obchodzić uroczyście dzień mężczyzn), a to jeszcze jakoś inaczej wyrzucany ze świadomości ogółu.</p>
<p style="text-align:justify;">W tym roku ósmego marca, zupełnie nie zależnie od święta, mogliśmy pójść albo do Dominikanów na koncert z <a title="Strona internetowa łódzkich Dominikanów" href="http://www.lodz.dominikanie.pl/?id=95" target="_blank">cyklu &#8222;Gdy muzyka było młodsza&#8221;</a> (Purcell w wykonaniu Musica Florea), albo do <a title="Teatr Mały" href="http://teatr-maly.pl/index.php" target="_blank">Teatru Małego w Manufakturze</a> na koncert <a title="Olek na Wikipedii" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Aleksander_Grotowski" target="_blank">Olka Grotowskiego</a> i <a title="Gosia na Wikipedii" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Ma%C5%82gorzata_Zwierzchowska" target="_blank">Małgorzaty Zwierzchowskiej</a>, śpiewających (głównie) piosenki Andrzeja Waligórskiego. Zarządziwszy, że w dzień kobiet to kobiety decydują, obie z Matką wybrałyśmy rozrywkę bardziej przyziemną niż Purcell po czesku (Musica Florea za swojej ostatniej bytności w Łodzi mi się podobała, ale Purcell przegrał sromotnie z Waligórskim). Ja jestem z wyboru bardzo zadowolona i będę z radością wspominać ten &#8222;prezent&#8221; na dzień kobiet.<span id="more-226"></span></p>
<p style="text-align:justify;">Jak się okazało na program koncertu miały złożyć się piosenki śpiewane przez Olka i Małgosię rzadko, głównie do tekstów Andrzeja Waligórskiego, ale znalazły się również wyjątki (m.in. teksty moich ukochanych Andrzeja Poniedzielskiego i Artura Andrusa, ale nie tylko, bo i tekst Witkacego był). Druga (po repertuarze) niespodzianka wiązała się z pierwszą o tyle, że dowiedzieliśmy się, iż koncert będzie nagrywany, a z nagrań powstanie (dzięki wydawnictwu <a title="Dalmafon" href="http://www.dalmafon.com.pl/index.php" target="_blank">Dalmafon</a>) nowa płyta artystów. Na pewno będę chciała jej posłuchać, żeby móc przypomnieć sobie piosenki, z których wiele słyszałam po raz pierwszy. Ciekawa jestem, które z nich znajdą się na płycie, a które nie.</p>
<p style="text-align:center;"><span style="text-align:center; display: block;"><a href="http://ysabellog.wordpress.com/2010/03/10/waligorski-na-dzien-kobiet/"><img src="http://img.youtube.com/vi/aRoI9UHu0l4/2.jpg" alt="" /></a></span></p>
<p style="text-align:justify;">Zdarzyło mi się już wcześniej widzieć Olka i Małgosię na scenie, więc wiedziałam, że ich koncerty to czysta przyjemność. Piosenki przeplatane były uroczą konferansjerką, artyści stworzyli wspaniały nastrój i w niewielkiej salce Teatru (nomen omen) Małego wytworzyła się przemiła atmosfera. Dobrze od czasu do czasu przebywać w towarzystwie osób o podobnej wrażliwość i poczuciu humoru. A ludzi było na koncercie naprawdę sporo. Cała widownia (i dostawki) była zapełniona. Co o tyle mnie nie dziwi, że Grotowskiego i Zwierzchowską naprawdę trudno w Łodzi usłyszeć, a z drugiej strony troszkę dziwi, bo promocja (a raczej jej brak) tego koncertu wołała o pomstę do nieba.</p>
<p style="text-align:justify;">Sam koncert składał się z dwóch części. Jednej zaplanowanej i jednej niespodziewanej. Ta pierwsza to &#8222;zwykły&#8221;, nawet dość długi, koncert Olka Grotowskiego i Gosi Zwierzchowskiej, ta druga — zaproponowana w trakcie, to minirecital Olka z piosenkami, które w &#8222;koncercie głównym&#8221; się już nie zmieściły. Była więc chwila przerwy, żeby wszyscy, którzy przyszli, bo &#8222;Halina chciała&#8221; mogli spokojnie wyjść, a po przerwie kolejne piosenki.</p>
<p style="text-align:justify;"><a href="http://free.art.pl/bezjacka/img/olek.jpg"><img class="alignleft" style="margin:4px;" title="Olek Grotowski" src="http://free.art.pl/bezjacka/img/olek.jpg" alt="" width="230" height="212" /></a>Ale ad re(pertuare)m, czyli przejdźmy do wrażeń artystycznych. Poza tym, że (tak jak się spodziewałam) było świetnie (a jak ma być na koncercie, który zaczyna się od bisów, a w trakcie można poprosić o &#8222;koło ratunkowe&#8221;?), to wśród piosenek, które usłyszałam na koncercie żadna nie porwała mnie tak, jak moje ulubione &#8222;klasyczne&#8221; hity Gosi i Olka (u mnie byłyby to <strong>Nowe wyposażenie</strong>, <strong>Schemat</strong>, <strong>Ekspiacja</strong>,<strong> Szkoła katów</strong>, czy choćby <strong>Kraina starszych panów</strong>). Z drugiej strony możliwe, że i w tych piosenkach się zakocham, kiedy już przesłucham je wystarczająco dużo razy. A kilka kandydatek do zakochania już mam. Przede wszystkim te do smutnych, czy może raczej poważnych tekstów Waligórskiego: <a href="http://www.waligorski.art.pl/liryka.php?litera=o&amp;nazwa=146" target="_blank"><strong>Okna</strong></a>, <a href="http://www.waligorski.art.pl/liryka.php?litera=zz&amp;nazwa=309" target="_blank"><strong>Żywi i martwi</strong></a> czy <strong><a href="http://www.waligorski.art.pl/liryka.php?litera=j&amp;nazwa=88" target="_blank">Jeszcze</a></strong>. Bardzo lubię, kiedy Waligórski z błaznującego Stańczyka staje się Stańczykiem mądrym. A im starsza jestem tym bardziej to lubię. Nie wymawiając też nikomu, im starszy jest Olek Grotowski, tym piękniej te wiersze śpiewa&#8230; Z piosenek Waligórskich &#8222;lżejszych&#8221; szansę na wejście do mojej toplisty mają na pewno <a href="http://www.waligorski.art.pl/liryka.php?litera=o&amp;nazwa=150" target="_blank"><strong>Orka na ugorze</strong></a> i piosenka o tym, jak elektryczny pastuch zakochał się w elektrycznej dojarce (tekstu w Internecie nie znalazłam, a tomików pod ręką nie mam), a może też <a href="http://www.waligorski.art.pl/liryka.php?litera=w&amp;nazwa=708" target="_blank"><strong>Wielki piątek</strong></a>, bo jakoś tak wychodzi, że teksty Waligórskiego o zdradzanych mężach (ciekawe o czym to świadczy, panie Freud?). Raczej nie znajdą się wśród moich ulubionych (ale notuję je dla pamięci własnej i dla tych, którzy by chcieli wiedzieć) inne śpiewane tego wieczora wiersze Waligórskiego:  <a href="http://www.waligorski.art.pl/liryka.php?litera=k&amp;nazwa=110" target="_blank"><strong>Ku wiośnie</strong></a>, <a href="http://www.waligorski.art.pl/liryka.php?litera=p&amp;nazwa=183" target="_blank"><strong>Praktycyzm</strong></a>, <a href="http://www.waligorski.art.pl/liryka.php?litera=c&amp;nazwa=33" target="_blank"><strong>Cel i środki</strong></a> i piosenka o Bolesławie Chrobrym i świętym Wojciechu. Za to piosenka do tekstu Andrzeja Poniedzielskiego ma spore szanse zostać moją ulubioną, zwłaszcza, że <a href="http://chlip-hop.bloog.pl/d,,id,2064923,m,czerwca,r,2007,title,Imagine,index.html" target="_blank">wiersz</a> pokochałam w chwili, kiedy go przeczytałam.</p>
<p style="text-align:justify;">Oprócz piosenek nowych (a raczej starych, ale rzadko grywanych) były też &#8222;stare dobre&#8221; hity — jako rozpoczynające koncert &#8222;bisy&#8221; i pomiędzy nieznanymi piosenkami, na &#8222;rozgrzanie publiczności&#8221;, a dwie w ramach samego programu — <strong>Ballada ćwiczebna na tempo i dykcję wzór 0815/66</strong> i <strong>Beczkę piwa</strong> — obie ze względu na prezentację nowej wersji. Poza nimi usłyszeliśmy <strong>Deszcz w Wiedniu</strong>, <strong>Wykład o krążeniu materii</strong>,<strong> Jarocin</strong>, <strong>Zachwycenie</strong> i pewnie jeszcze inne, których nie pamiętam.</p>
<p style="text-align:center;"><span style="text-align:center; display: block;"><a href="http://ysabellog.wordpress.com/2010/03/10/waligorski-na-dzien-kobiet/"><img src="http://img.youtube.com/vi/USwcu72R02c/2.jpg" alt="" /></a></span></p>
<p style="text-align:justify;">Teatr Mały, w którym do tej pory nie byłam, zaskoczył mnie bardzo pozytywnie. Już nie mówię, że &#8222;na wejściu&#8221; wszystkie panie dostały po cukierku, bo to owszem miłe, ale o niczym jeszcze nie przesądza. Bardzo fajne było to, że w przerwie cała publiczność została poczęstowana wodą mineralną (bardzo to było potrzebne, bo jednak po tych kilku godzinach zrobiło się dość ciepło — <a href="http://www.kielcedst.net/archiw/2007/ks_olek.jpg"><img class="alignright" style="margin:4px;" title="Olek i Gosia" src="http://www.kielcedst.net/archiw/2007/ks_olek.jpg" alt="" width="269" height="155" /></a>to mała sala. Niesłychanie miło mówił też przed koncertem pan gospodarz (imienia i nazwiska, niestety, nie pomnę) o artystach i równie miło prosił publiczność o wsparcie i przychodzenie do teatru, który usiłuje się na trudnym rynku rozrywkowym Łodzi utrzymać. Chętnie pomogę i wybiorę się na jakąś sztukę (Dlaczego <em>Brassens a la </em><em>brasserie</em> grają właśnie wtedy, kiedy mam zjazdy w Warszawie, no dlaczego?), bo po tym wieczorze czuję do Teatru Małego i jego gospodarza dużo sympatii. Nabrałam apetytu na <em>Trzy razy łóżko </em>Jana Jakuba Należytego, skoro samego Jana Jakuba jednak w wakacje posłuchać nie mogłam (a miał być! I bardzo się na niego nastawiłam&#8230;</p>
<p style="text-align:justify;">Cieszę się bardzo, że zdecydowaliśmy się jednak na Waligórskiego zamiast Purcella. W przeciwieństwie do mojego ukochanego Męża nastrój miałam w poniedziałek zdecydowanie na muzykę rozrywkową (to że miejscami mądrą jest dodatkowym bonusem) a nie poważną, więc jestem ogromnie zadowolona. I mam nadzieję, że koncerty Olka Grotowskiego i Małgosi Zwierzchowskiej będą się w Łodzi odbywać trochę częściej niż do tej pory (albo, że będą lepiej reklamowane, może ja po prostu o nich nie słyszę), bo bardzo chętnie był co jakiś rok czy dwa na taki koncert poszła. Zresztą chyba więcej osób by poszło wnioskując po nabiciu sali w poniedziałek&#8230;</p>
<p style="text-align:justify;">PS. A swoją drogą, jak się dobrze przyjrzeć, to jest to artykuł o Waligórskim na dzień kobiet napisany na dzień mężczyzn. Wszystkiego najlepszego Wam życzę, Panowie. A zwłaszcza trzem moim mężczyznom najdroższym: Mężowi, Ojcu i Dziadkowi. Wiele dobrego.</p>
<p style="text-align:center;"><strong>Linki</strong><strong>:</strong></p>
<ul>
<li>Andrzej Waligórski w Wikipedii: <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Andrzej_Walig%C3%B3rski" target="_blank">http://pl.wikipedia.org/wiki/Andrzej_Walig%C3%B3rski</a></li>
<li>Olek Grotowski w Wikipedii: <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Olek_Grotowski" target="_blank">http://pl.wikipedia.org/wiki/Olek_Grotowski</a></li>
<li>Małgorzata Zwierzchowska na Wikipedii: <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Ma%C5%82gorzata_Zwierzchowska" target="_blank">http://pl.wikipedia.org/wiki/Ma%C5%82gorzata_Zwierzchowska</a></li>
<li>Strona z tekstami Andrzeja Waligórskiego: <a href="http://www.waligorski.art.pl/" target="_blank">http://www.waligorski.art.pl/</a></li>
<li>Dyskografia Olka i Gosi na tejże stronie: <a href="http://www.waligorski.art.pl/dzwieki.php" target="_blank">http://www.waligorski.art.pl/dzwieki.php</a></li>
<li>Strona Teatru Małego: <a href="http://teatr-maly.pl/index.php" target="_blank">http://teatr-maly.pl/index.php</a></li>
<li>Strona wydawnictwa Dalmafon: <a href="http://www.dalmafon.com.pl/index.php" target="_blank">http://www.dalmafon.com.pl/index.php</a></li>
</ul>
<p style="text-align:justify;">
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/ysabellog.wordpress.com/226/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/ysabellog.wordpress.com/226/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/ysabellog.wordpress.com/226/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/ysabellog.wordpress.com/226/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/ysabellog.wordpress.com/226/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/ysabellog.wordpress.com/226/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/ysabellog.wordpress.com/226/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/ysabellog.wordpress.com/226/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/ysabellog.wordpress.com/226/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/ysabellog.wordpress.com/226/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/ysabellog.wordpress.com/226/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/ysabellog.wordpress.com/226/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/ysabellog.wordpress.com/226/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/ysabellog.wordpress.com/226/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=ysabellog.wordpress.com&amp;blog=2389245&amp;post=226&amp;subd=ysabellog&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ysabellog.wordpress.com/2010/03/10/waligorski-na-dzien-kobiet/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/28d309a1c92f5207fae2f40e775ee97f?s=96&#38;d=http%3A%2F%2F0.gravatar.com%2Favatar%2Fad516503a11cd5ca435acc9bb6523536%3Fs%3D96" medium="image">
			<media:title type="html">Ysabell</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://www.dmit.com.pl/files/dmit/norm.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">Olek i Gosia</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://free.art.pl/bezjacka/img/olek.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">Olek Grotowski</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://www.kielcedst.net/archiw/2007/ks_olek.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">Olek i Gosia</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Słuchanie na ekranie</title>
		<link>http://ysabellog.wordpress.com/2010/02/17/sluchanie-na-ekranie/</link>
		<comments>http://ysabellog.wordpress.com/2010/02/17/sluchanie-na-ekranie/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 17 Feb 2010 19:20:38 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ysabell</dc:creator>
				<category><![CDATA[internet]]></category>
		<category><![CDATA[Muzyka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ysabellog.wordpress.com/?p=209</guid>
		<description><![CDATA[W zasadzie nie na ekranie tylko na monitorze i oczywiście słucha się raczej z głośników niż z monitora (no, chyba, że się ma wbudowane w monitor właśnie) ale nie mogłam sobie podarować rymu. A chcę napisać o tym, co ciekawego w kwestii muzyki może nam zaproponować Internet. Ja sama w zasadzie korzystam z tych możliwości [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=ysabellog.wordpress.com&amp;blog=2389245&amp;post=209&amp;subd=ysabellog&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:justify;"><a href="http://www.lowiecka.wroclaw.pl/nuty_1_400.jpg"><img class="alignright" style="margin:4px;" title="Nuty" src="http://www.lowiecka.wroclaw.pl/nuty_1_400.jpg" alt="" width="201" height="150" /></a>W zasadzie nie na ekranie tylko na monitorze i oczywiście słucha się raczej z głośników niż z monitora (no, chyba, że się ma wbudowane w monitor właśnie) ale nie mogłam sobie podarować rymu. A chcę napisać o tym, co ciekawego w kwestii muzyki może nam zaproponować Internet.</p>
<p style="text-align:justify;">Ja sama w zasadzie korzystam z tych możliwości stosunkowo rzadko, bo wolę słuchać po raz n-ty tego, co mam u siebie na dysku i na kompaktach, ale zdarza mi się czasami taki moment, kiedy potrzebuję włączyć sobie jakąś miłą muzyczkę w tle, a akurat nie mam ochoty słuchać koncertu obojowego Mozarta. Ani nawet koncertu fagotowego tegoż. Wtedy właśnie z pomocą przychodzą mi zdobycze techniki, w postaci komputera ze średnioszybkim połączeniem z Internetem.</p>
<p style="text-align:justify;">Kiedy mam już pod ręką Internet, a w sobie palącą potrzebę posłuchania muzyki, występuje jedna z dwóch sytuacji: albo wiem czego mam ochotę posłuchać, albo nie. Na początek załóżmy optymistycznie wersję pierwszą.</p>
<p><span id="more-209"></span></p>
<h2 style="text-align:center;">&#8222;Carmen&#8221; poproszę</h2>
<p style="text-align:justify;">W ramach przykładu wersji pierwszej posłużę się utworem operowym — <em>Seguidillą</em> z <strong>Carmen </strong>Georgesa Bizeta — po części ze względu na poprzedni wpis wybitnie operowy, po części zaś dlatego, że od trzech dni nie mogę się od tej &#8222;melodyjki&#8221; uwolnić. Spróbuję pozarażać — może przejdzie na kogoś innego&#8230;?</p>
<p style="text-align:justify;">Kiedy zatem mam ochotę posłuchać sobie <em>Seguillidy </em>z Carmen (albo innego konkretnego kawałka), mam kilka możliwości:</p>
<h3 style="text-align:center;">1. <a href="http://www.youtube.com" target="_blank">YouTube</a></h3>
<p style="text-align:justify;"><a href="http://3.bp.blogspot.com/_2XSR74FrXuI/SRfiRSHQ8pI/AAAAAAAAAE4/ZkXzd0sX5bA/s400/utube-logo.jpg"><img class="alignleft" title="YouTube" src="http://3.bp.blogspot.com/_2XSR74FrXuI/SRfiRSHQ8pI/AAAAAAAAAE4/ZkXzd0sX5bA/s400/utube-logo.jpg" alt="" width="198" height="150" /></a>Pierwsze, co przychodzi mi na myśl w takich przypadkach to znany pewnie wszystkim <a href="http://www.youtube.com" target="_blank">YouTube</a>. Oczywiście to serwis z filmami, ale (po pierwsze) mogę sobie popatrzeć jak różne panie tę <em>Seguillidę</em> śpiewały i (po drugie) wybór muzyki jest tam naprawdę ogromny.</p>
<p style="text-align:justify;">Zobaczmy&#8230; Po wpisaniu w wyszukiwarkę &#8222;Seguidilla&#8221; (udało mi się wpisać poprawnie już za drugim razem) uzyskujemy koło 900 wyników. Nawet jeżeli założymy, że właściwe trafienia zawierać będzie 5-10% tego, to i tak mamy jakieś 50 klipów do odsłuchania/obejrzenia. Więcej &#8211; jest nawet cała lista odtwarzania pod uroczym tytułem &#8222;Carmen under arrest&#8221; i jeszcze piękniejszym podtytułem &#8222;Bondage from Georges Bizet&#8221;&#8230;</p>
<p style="text-align:justify;">No to przejrzyjmy ten &#8222;bondage&#8221;. 45 klipów, kilka, jak to bywa, niedostępnych, ale pozostałe niczego sobie. Możemy obejrzeć sobie Fiorenzę Cassotto (jak ktoś czytał <strong>Artystkę wędrowną</strong> Szwai, to skojarzy. Warto zwrócić uwagę na to nagranie, bo rzadko można usłyszeć <strong>Carmen </strong>po włosku&#8230;) z 1966 albo Irinę Arkhipową z 1959 (ta ostatnia godna uwagi ze względu na partnera — Mario del Monaco), z nowszych wykonań jest pani Maria Ewing z 1985, pani Rinat Shaham z 2005 czy pani Marina Domashenko z 2006.</p>
<p style="text-align:justify;">A poza tą listą odtwarzania jest jeszcze mnóstwo innych wykonań. W tym część instrumentalne, część z baletu, a część z filmowych <strong>Carmen</strong>. Za to na tych operowych można porównać dekoracje i pocieszyć się, ze to ostatnie wystawienie MET nie było takie złe&#8230;</p>
<p style="text-align:justify;">Ale wracając do meritum, czyli muzyki w internecie — muzyki jest na YouTube od groma. Ma ten serwis również inne zalety, o których napiszę przy okazji omawiania drugiej wersji mojej potrzeby posłuchania czegoś. A tymczasem spójrzmy gdzie jeszcze tę <em>Seguidillę </em>znajdziemy.</p>
<h3 style="text-align:center;">2. <a href="http://www.wrzuta.pl/" target="_blank">Wrzuta</a></h3>
<p style="text-align:justify;">Ma przykład na <a href="http://www.wrzuta.pl/" target="_blank">Wrzucie</a>. Średniozasobnym polskim serwisie głównie z audio, ale i z wideo. <em>Seguidillę</em> da radę tu znaleźć jeżeli ma się dość cierpliwości żeby a) spróbować wszystkich wariantów tytułu przy wyszukiwaniu albo b) po wpisaniu w wyszukiwarce &#8222;carmen&#8221; przejrzeć pliki (ryzykując natknięcie się na Carmen Electrę lub zespół Carmen śpiewający przebój &#8222;Biełyje rozy &#8222;&#8230;) i dotrzeć do poszukiwanego. Trochę więcej jest tu Habanery i arii torreadora (i nic dziwnego, w końcu obie bardziej znane), ta ostatnia m.in. w wykonaniu Jana Kiepury.</p>
<p style="text-align:justify;">Podstawową przewagą Wrzuty nad YouTubem jest zdecydowanie lepsza dostępność muzyki polskiej, zwłaszcza tej mniej popularnej (czyli niegoszczącej na co dzień na szczytach list przebojów). Jeśli potrzebuję jakiejś piosenki polskiej, zazwyczaj znajduję ją właśnie na Wrzucie.</p>
<h3 style="text-align:center;">3. <a href="http://chomikuj.pl/" target="_blank">Chomik</a></h3>
<p style="text-align:justify;"><a href="http://ysabellog.files.wordpress.com/2010/02/chomikdi.jpg"><img class="alignright size-full wp-image-217" style="margin:4px;" title="Chomik" src="http://ysabellog.files.wordpress.com/2010/02/chomikdi.jpg?w=225&#038;h=150" alt="" width="225" height="150" /></a>Innym moim sposobem na polską muzykę jest <a href="http://chomikuj.pl/" target="_blank">Chomik</a>. Wielu jego użytkowników przechowuje w swoich zbiorach muzykę (której możemy sobie spokojnie posłuchać) i to często taką, którą piekielnie ciężko jest wytropić gdzie indziej.</p>
<p style="text-align:justify;">Podstawowym problemem w przypadku Chomika jest wyszukiwanie utworów, ponieważ żeby działała nam wyszukiwarka musimy wykupić jakieśtam konto. Ponieważ nie lubię jak się ze mnie robi w Internecie idiotkę, to przeszukuję Chomika przy pomocy wyszukiwarki Google zawężonej do jednej domeny (jeśli ktoś nie wie o czym piszę, niech kliknie w Googlu &#8222;szuanie zaawansowane&#8221; i w kawałku &#8222;w adresie strony&#8221; wpisze &#8222;http://chomikuj.pl&#8221;) i nie kupuję durnych opcji nie wiadomo po co (a konto na Chomiku mam swoją drogę — nawet z wykupionym dodatkowym transferem&#8230;).</p>
<p style="text-align:justify;">Jak się już pokona opór chomiczej materii można się przekonać, że Google znalazł przy wyszukiwaniu <em>Seguidilli </em>ok. 90 wyników. Sporo. Muzyczkę można przesłuchać (albo ściągnąć na dysk, ale załóżmy, że mówimy ciągle o słuchaniu z netu) przy pomocy wewnętrznego chomiczego odtwarzacza.</p>
<h3 style="text-align:center;">4. <a href="http://boostermp3.com/" target="_blank">Booster</a></h3>
<p style="text-align:justify;">A skoro już jesteśmy przy wyszukiwaniu plików mp3, to warto też wypróbować <a href="http://boostermp3.com/" target="_blank">Boostera</a>. Ciągle w wersji beta, ale całkiem nieźle potrafi wyszukiwać empetrójki. <em>Seguidillę </em>w każdym razie znalazł spokojnie. Znaleziony plik można przesłuchać, ściągnąć na dysk albo dodać do playlisty (jeśli się człowiek pierwej zarejestruje). Zakres wyszukiwania rzeczywiście ma toto niezły — polecam. Podobnym polskim serwisem jest <a href="http://joogle.pl/" target="_blank">Joogle</a>.</p>
<h2 style="text-align:center;">W co się bawić?</h2>
<p style="text-align:justify;">Czy raczej może &#8222;czego słuchać?&#8221;, ale to mniej medialny (pod)tytuł&#8230; Przechodzę mianowicie do opcji dużo częstszej, kiedy nie wiem jakiej piosenki/wykonawcy chcę posłuchać, wiem tylko, że chciałabym czegoś spokojnego. Albo jazzu. Albo czegoś gitarowego. Albo jakiejś opery. Albo&#8230; i tak dalej i tym podobne. Wtedy biorę się do sprawy trochę inaczej i szukam w innych miejscach.</p>
<h3 style="text-align:center;">5. <a href="http://radiotuna.com/" target="_blank">Radiotuna</a></h3>
<h3 style="text-align:center;">6. <a href="http://tun3r.com/" target="_blank">Tun3r</a></h3>
<h3 style="text-align:center;">7. <a href="http://www.radiobeta.com/" target="_blank">RadioBeta</a></h3>
<p style="text-align:justify;"><a href="http://kicior99.blox.pl/resource/radio.jpg"><img class="alignleft" style="margin:4px;" title="Radio" src="http://kicior99.blox.pl/resource/radio.jpg" alt="" width="208" height="150" /></a>Mogę na przykład włączyć radio. Takie zwykłe, tyle, że internetowe. Wszystkie te serwisy mają niesamowity wybór różnych stacji z całego świata, można je przeszukiwać według tytułów i wykonawców albo według gatunków prezentowanej muzyki (zostawmy w spokoju radia gadane, chociaż też są&#8230;), <a href="http://tun3r.com/" target="_blank">Tun3ra</a> można dodatkowo przeszukiwać według języków (114 po polsku), a <a href="http://www.radiobeta.com/" target="_blank">Betę</a> według geografii (101 z Polski).</p>
<p style="text-align:justify;">A poza tym można po prostu kliknąć na jakieś radio i słuchać tego, co nam puszczają. Z tym, że klikanie jest dodatkowo ułatwione w <a href="http://tun3r.com/" target="_blank">Tun3rze</a>, w którym możemy sobie wylosować jakieś radio w ogóle bez wyszukiwania, tylko klikając w odpowiedni kwadracik&#8230;</p>
<p style="text-align:justify;">Jeśli chodzi o wyszukiwanie według gatunków polecam <a href="http://radiotuna.com/" target="_blank">Radiotuńczyka</a>, który przy każdej stacji pokazuje nie tylko najpopularniejszych artystów i ostatnio puszczane kawałki, ale też proporcje pięciu podstawowych gatunków nadawanych przez to radio (takie różowe paseczki).</p>
<h3 style="text-align:center;">8. <a href="http://www.accuradio.com" target="_blank">AccuRadio</a></h3>
<p style="text-align:justify;">Jeśli nie ma się ochoty słuchać radia jak leci, kawałek po kawałku (nawet przy tak ogromnym wyborze jaki dają powyższe serwisy — przecież zawsze można przerzucić się na inną stację z tym samym gatunkiem&#8230;), na pomoc przychodzi <a href="http://www.accuradio.com" target="_blank">AccuRadio</a>. Tutaj nie dość, że wybór stacji (i substacji) jest całkiem spory (można też stworzyć swoją własną, poskładaną z dowolnie wybranych), nie dość, że lecą całkiem nowe kawałki (w sensie ze świeżo wydanych płyt, bo może to być i &#8222;nowy&#8221; barok), to jeszcze jeśli coś (jakiś utwór) nam w stacji nie odpowiada możemy to przeskoczyć, albo wręcz wywalić ze stacji (i tutaj w zależności od sposobu słuchania np. w większości klasycznych można usunąć albo danego wykonawcę, albo danego kompozytora).</p>
<p style="text-align:justify;">Bardzo to jest przyjemny serwis i szczerze go polecam, zwłaszcza dlatego, że można niepodobające się utwory przeklikać i tak spersonalizować stację, żeby nam odpowiadała. A wybór jest naprawdę ogromny.</p>
<h3 style="text-align:center;">9. <a href="http://www.jamendo.com/pl/" target="_blank">Jamendo</a></h3>
<p style="text-align:justify;"><a href="http://planetenirgal.files.wordpress.com/2009/05/jamendo1.jpg"><img class="alignright" title="Jamendo" src="http://planetenirgal.files.wordpress.com/2009/05/jamendo1.jpg?w=200&#038;h=68" alt="" width="200" height="68" /></a>Można też znaleźć w sieci serwisy z całkowicie darmową muzyką do słuchania i ściągania na dysk. <a href="http://www.jamendo.com/pl/" target="_blank">Jamendo</a>, bo o nim mowa, zawiera cholernie dużo (nie chce mi się szukać liczb, zresztą one szybko się zmieniają) muzyki, której można słuchać zarówno w formie stacji radiowych, jak i przeszukując płyty z konkretnym tagiem (np. &#8222;classical&#8221;, &#8222;acoustic&#8221; czy &#8222;melodic&#8221;). W każdej chwili słuchany aktualnie utwór możemy ściągnąć na dysk. Ja dzięki Jamendo odkryłam na przykład Robina Greya i jego<em> <a title="I love Leonard Cohen" href="http://www.jamendo.com/pl/track/231541" target="_blank">I love Leonard Cohen</a></em>. Polecam i Robina i poszukiwania na własną rękę.</p>
<h3 style="text-align:center;">10. <a href="http://www.mufin.com" target="_blank">Mufin</a></h3>
<p style="text-align:justify;"><a href="http://www.fruits.com/UserFiles/Image/BlendBananaOatMufin.jpg"><img class="alignleft" style="margin:4px;" title="Muf(f)in" src="http://www.fruits.com/UserFiles/Image/BlendBananaOatMufin.jpg" alt="" width="75" height="75" /></a>Dla odmiany <a href="http://www.mufin.com" target="_blank">Mufin</a> (<span style="text-decoration:underline;">Mu</span>sic <span style="text-decoration:underline;">fin</span>der) jest serwisem dla ludzi, którzy lubią słuchać rzeczy podobnych do tych, które już znają. Możemy wpisać na przykład &#8222;Carmen&#8221; i&#8230; nie, nie bądźmy monotonni, nie <em>Seguidilla</em>, niech będzie <em>Habanera</em>. O, proszę 138 wyników, spora część pewnie do śmieci, ale przy pozostałych sporo &#8222;podobnych&#8221;. Owszem w większości będą to inne wykonania tego samego utworu, albo inne kawałki z tej samej płyty,  a jeszcze większej ilości nie da się posłuchać wcale, albo nie da się w pełnej wersji, ale czasem można znaleźć perełki. A od każdej kolejnej &#8222;podobnej&#8221; piosenki możemy przejść do podobnych do niej i tak dalej. Zabawa akurat na długie zimowe wieczory&#8230;</p>
<h3 style="text-align:center;">11. <a href="http://www.youtube.com" target="_blank">YouTube</a></h3>
<p style="text-align:justify;">Zatoczmy sobie pełne koło i wróćmy do <a href="http://www.youtube.com" target="_blank">YouTube</a>, które poza pojedynczymi klipami i playlistami, które też często można przeglądać jak rodzaj radia, ma coś tak pięknego jak kanały. Ja na przykład z dużą radością słuchuję sobie tych dwóch kanałów <a href="http://www.youtube.com/profile?user=jurek46pink#g/u" target="_blank">(1)</a> <a href="http://www.youtube.com/user/240252#g/u" target="_blank">(2)</a> z muzyką międzywojenną. Perełki to w tym wypadku mało powiedziane&#8230; Swój kanał ma też <a href="http://www.youtube.com/user/royaloperahouse?blend=1&amp;ob=4#g/a" target="_blank">Royal Opera House</a> i są też pewnie setki innych ciekawych&#8230;</p>
<h2 style="text-align:center;">Coś z zupełnie innej beczki</h2>
<p style="text-align:justify;">To w zasadzie tyle, jeśli chodzi o słuchanie muzyki w internecie, ale przy okazji chcę jeszcze dorzucić do spisu cztery (i, nie, wcale nie dlatego, żeby było ich równo 15&#8230;) ciekawe serwisy powiązane z tematem mniej lub bardziej.</p>
<h3 style="text-align:center;">12. <a href="http://www.wolfgangsvault.com" target="_blank">Wolfgangs Vault</a></h3>
<p style="text-align:justify;">W znacznej większości koncerty. W większości raczej nie z mojego obszaru zainteresowań, ale Ala Di Meolę sobie można obejrzeć (i posłuchać!). Joan Baez też, nawet w większej ilości. Na stronie jest ogromny wybór koncertów, raczej dość starych, a większość można po prostu kliknąć i obejrzeć (no przecież pisałam już, że również posłuchać&#8230;). Miła rzecz i cieszy.</p>
<h3 style="text-align:center;">13. <a href="http://www.soundsleeping.com/" target="_blank">Sound Sleeping</a></h3>
<p style="text-align:justify;"><a href="http://i903.photobucket.com/albums/ac235/DigitalRicket/SoundSleeping.jpg?__SQUARESPACE_CACHEVERSION=1261471612747"><img class="alignright" style="margin:4px;" title="Sound Sleeping" src="http://i903.photobucket.com/albums/ac235/DigitalRicket/SoundSleeping.jpg?__SQUARESPACE_CACHEVERSION=1261471612747" alt="" width="100" height="77" /></a>Muzyka tak zwana relaksacyjna. Kiedy już nie mamy ochoty na kolejną Seguidillę (albo nasz mąż grozi, że za następną wyrzuci nas z domu), to (dla uspokojenia emocji) możemy sobie zapuścić na przykład morza szum (sound: &#8222;ocean&#8221;), ptaków śpiew (sound: &#8222;gulls&#8221;). Żeby było to bardzoiej polskie może na pozostałych dwóch kanałach możemy dodać deszcz (sound: &#8222;rain&#8221;) i grzmoty (sound: &#8222;thunder&#8221;). Do tego, jak kto ma ochotę którąś z muzyczek do wyboru, albo w ogóle nic i przypominamy sobie polskie lato nad morzem (średnia temperatura 10,5 stopnia&#8230;). Trochę się śmieję, ale naprawdę można sobie przyjemne (przynajmniej na jakiś czas) tło dźwiękowe ułożyć z tych pięciu kanałów.</p>
<h3 style="text-align:center;">14. <a href="http://www.musipedia.org" target="_blank">Musipedia</a></h3>
<p style="text-align:justify;">A co, jeżeli wiemy, czego chcemy posłuchać, tylko za żadne skarby świata nie jesteśmy w stanie sobie przypomnieć jaki to ma tytuł&#8230; I co to w zasadzie jest&#8230;? Ja zazwyczaj pytam męża (w większości wypadków wie), albo rodziców (wiedzą w niemal wszystkich pozostałych wypadkach), ale  mąż i rodzice nie zawsze są pod ręką, a muzyka człowieka męczy. <a href="http://www.musipedia.org" target="_blank">Musipedia</a> służy właśnie do wyszukiwania melodii: czy to przy pomocy plumkania na pianinie (zwyczajnie albo przesuwając nutki potem), czy kodem Parsonsa (następna nutka jest od poprzedniej wyższa/niższa/taka sama), czy wystukując rytm, czy wreszcie nucąc do mikrofonu. Sprawdzałam — działa. A ile przy tym zabawy&#8230;</p>
<h3 style="text-align:center;">15. <a href="http://www.soundboard.com" target="_blank">Sound Board</a></h3>
<p style="text-align:justify;"><a href="http://www.istockphoto.com/file_thumbview_approve/5609782/2/istockphoto_5609782-sound-board-in-color.jpg"><img class="alignleft" style="margin:4px;" title="Sound Board" src="http://www.istockphoto.com/file_thumbview_approve/5609782/2/istockphoto_5609782-sound-board-in-color.jpg" alt="" width="150" height="100" /></a>A ostatni serwis z muzyką ma wspólnego mało, za to dużo z słuchaniem. Zbiór dźwięków, które można sobie ustawić jako zamykanie systemu w PeCecie albo sygnał eSeMeSa w komórce, a można po prostu posłuchać. Zazwyczaj pliki są króciutkie, ale takiego na przykład Manifestu Komunistycznego można sobie posłuchać w całości. Fidela Castro też można, ale mam nadzieję, ze nie w całości&#8230; A żeby nie było, że takie monotonne przykłady, to można posłuchać sobie również Churchilla i Nelson Mandelę. Znajdziemy też mnóstwo cytatów (czy o dźwiękach też można mówić &#8222;cytaty&#8221;?) z filmów. Najwięcej chyba Bonda (można sobie porównać jak każdy z aktorów mówił &#8222;My name is Bond&#8221;) i Gwiezdnych Wojen, ale inne też się trafią.</p>
<h2 style="text-align:center;">Podsumowując</h2>
<p style="text-align:justify;">Tyle, jeśli idzie o muzykę (i nie tylko) z Internetu. Mnie prawdopodobnie starczy na resztę życia, a i tak co jakiś czas zjawia się coś nowego&#8230; Moim ulubionym dostawcą informacji o ciekawych stronach internetowych jest autor bloga <a href="http://jacek50.blox.pl/html" target="_blank"><em>Web 2.0 — z pozycji 50-latka</em></a>. Większość (jeśli nie wszystkie) wymienionych serwisów znam właśnie dzięki niemu. Dziękuję, panie Jacku.</p>
<p style="text-align:justify;">A wszystkim, którzy dotrwali do tego miejsca, życzę miłego słuchania.</p>
<p style="text-align:justify;">
<p style="text-align:justify;">
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/ysabellog.wordpress.com/209/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/ysabellog.wordpress.com/209/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/ysabellog.wordpress.com/209/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/ysabellog.wordpress.com/209/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/ysabellog.wordpress.com/209/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/ysabellog.wordpress.com/209/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/ysabellog.wordpress.com/209/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/ysabellog.wordpress.com/209/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/ysabellog.wordpress.com/209/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/ysabellog.wordpress.com/209/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/ysabellog.wordpress.com/209/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/ysabellog.wordpress.com/209/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/ysabellog.wordpress.com/209/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/ysabellog.wordpress.com/209/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=ysabellog.wordpress.com&amp;blog=2389245&amp;post=209&amp;subd=ysabellog&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ysabellog.wordpress.com/2010/02/17/sluchanie-na-ekranie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/28d309a1c92f5207fae2f40e775ee97f?s=96&#38;d=http%3A%2F%2F0.gravatar.com%2Favatar%2Fad516503a11cd5ca435acc9bb6523536%3Fs%3D96" medium="image">
			<media:title type="html">Ysabell</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://www.lowiecka.wroclaw.pl/nuty_1_400.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">Nuty</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://3.bp.blogspot.com/_2XSR74FrXuI/SRfiRSHQ8pI/AAAAAAAAAE4/ZkXzd0sX5bA/s400/utube-logo.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">YouTube</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://ysabellog.files.wordpress.com/2010/02/chomikdi.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">Chomik</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://kicior99.blox.pl/resource/radio.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">Radio</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://planetenirgal.files.wordpress.com/2009/05/jamendo1.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">Jamendo</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://www.fruits.com/UserFiles/Image/BlendBananaOatMufin.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">Muf(f)in</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://i903.photobucket.com/albums/ac235/DigitalRicket/SoundSleeping.jpg?__SQUARESPACE_CACHEVERSION=1261471612747" medium="image">
			<media:title type="html">Sound Sleeping</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://www.istockphoto.com/file_thumbview_approve/5609782/2/istockphoto_5609782-sound-board-in-color.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">Sound Board</media:title>
		</media:content>
	</item>
	</channel>
</rss>
