<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Zespół Reprezentacyjny &#8211; &#8220;Kumple to grunt&#8221;</title>
	<atom:link href="http://ysabellog.wordpress.com/2008/01/11/zespol-reprezentacyjny-kumple-to-grunt/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://ysabellog.wordpress.com/2008/01/11/zespol-reprezentacyjny-kumple-to-grunt/</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Sun, 04 Oct 2009 10:26:37 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.com/</generator>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
		<item>
		<title>Autor: Dominik</title>
		<link>http://ysabellog.wordpress.com/2008/01/11/zespol-reprezentacyjny-kumple-to-grunt/#comment-68</link>
		<dc:creator>Dominik</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 18 Mar 2009 09:14:33 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://ysabellog.wordpress.com/2008/01/11/zespol-reprezentacyjny-kumple-to-grunt/#comment-68</guid>
		<description>Mógł by ktoś wrzucić do tego wszystkiego jedynie teksty tych piosenek a w szczególności (GORYL) 
Z góry dziękuje:):):):)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Mógł by ktoś wrzucić do tego wszystkiego jedynie teksty tych piosenek a w szczególności (GORYL)<br />
Z góry dziękuje:):):):)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: amadeusz191</title>
		<link>http://ysabellog.wordpress.com/2008/01/11/zespol-reprezentacyjny-kumple-to-grunt/#comment-60</link>
		<dc:creator>amadeusz191</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 09 Sep 2008 23:40:39 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://ysabellog.wordpress.com/2008/01/11/zespol-reprezentacyjny-kumple-to-grunt/#comment-60</guid>
		<description>Pani  Iwonie  Nasiłowskiej  za  Brela  i  Brassensa  -  najserdeczniej  dziękuję.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Pani  Iwonie  Nasiłowskiej  za  Brela  i  Brassensa  &#8211;  najserdeczniej  dziękuję.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Perełka</title>
		<link>http://ysabellog.wordpress.com/2008/01/11/zespol-reprezentacyjny-kumple-to-grunt/#comment-55</link>
		<dc:creator>Perełka</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 22 May 2008 21:42:31 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://ysabellog.wordpress.com/2008/01/11/zespol-reprezentacyjny-kumple-to-grunt/#comment-55</guid>
		<description>Tak na marginesie. Pięknie śpiewa też Iwona NASIŁOWSKA  np. &quot;Mamo, tato&quot; czy &quot;Zakochanych na ławkach&quot; nie mówiąc o &quot;Kąpała się w wodzie... Zaden facet nie zaśpiewa tak pięknie jak ona. Poza tym Brassensa nie potrafią śpiewać kobiety ... a ona  tak !!!</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Tak na marginesie. Pięknie śpiewa też Iwona NASIŁOWSKA  np. &#8220;Mamo, tato&#8221; czy &#8220;Zakochanych na ławkach&#8221; nie mówiąc o &#8220;Kąpała się w wodzie&#8230; Zaden facet nie zaśpiewa tak pięknie jak ona. Poza tym Brassensa nie potrafią śpiewać kobiety &#8230; a ona  tak !!!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: [wiki]</title>
		<link>http://ysabellog.wordpress.com/2008/01/11/zespol-reprezentacyjny-kumple-to-grunt/#comment-34</link>
		<dc:creator>[wiki]</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 01 Mar 2008 15:27:21 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://ysabellog.wordpress.com/2008/01/11/zespol-reprezentacyjny-kumple-to-grunt/#comment-34</guid>
		<description>Co do aktorzacych wykonań piosenek Brassensa można to ostatnimi czasy widziałem spektakl teatru Poslkiego z Bielska Białej
http://www.teatr.bielsko.biala.pl/index.php?s=8&amp;fun=more&amp;id=73&amp;mg=&amp;id_rep=1085

Po prawej stornie są pliki audio, chociaż &#039;Goryla&#039;
w ich wykonaniu trzeba zobaczyć - u mnie na wiki.smutek.pl 
kilka zdjęć jest, ale zdecydowanie nie oddają one całości efektu :o)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Co do aktorzacych wykonań piosenek Brassensa można to ostatnimi czasy widziałem spektakl teatru Poslkiego z Bielska Białej<br />
<a href="http://www.teatr.bielsko.biala.pl/index.php?s=8&amp;fun=more&amp;id=73&amp;mg=&amp;id_rep=1085" rel="nofollow">http://www.teatr.bielsko.biala.pl/index.php?s=8&amp;fun=more&amp;id=73&amp;mg=&amp;id_rep=1085</a></p>
<p>Po prawej stornie są pliki audio, chociaż &#8216;Goryla&#8217;<br />
w ich wykonaniu trzeba zobaczyć &#8211; u mnie na wiki.smutek.pl<br />
kilka zdjęć jest, ale zdecydowanie nie oddają one całości efektu <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_surprised.gif' alt=':o' class='wp-smiley' /> )</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Skraf</title>
		<link>http://ysabellog.wordpress.com/2008/01/11/zespol-reprezentacyjny-kumple-to-grunt/#comment-31</link>
		<dc:creator>Skraf</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 08 Feb 2008 09:01:17 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://ysabellog.wordpress.com/2008/01/11/zespol-reprezentacyjny-kumple-to-grunt/#comment-31</guid>
		<description>MSZ (moim skromnym zdaniem) Brassensa lepiej śpiewać jak najmniej aktorząc. On sam śpiewał ascetycznie, zahaczając o fałsze. Śpiewając go, nie warto go naśladować, ale też nie warto robić z jego piosenek &quot;miniatur aktorskich&quot;. Człowiek, śpiewający piosenkę Georgesa Brassensa, powinien być sobą, nie Ewą Demarczyk, nie Brelem, nie Kaczmarskim, nie Magdą Umer nawet. Bez wielkiego głosu, bez rzucającej się w ucho interpretacji. Teksty są wystarczająco silne, by zaufać im w pełni. Dlatego wersje Zespołu wydają mi się najbliższe ideału, bo panowie są trochę schowani za Brassensem, a trochę jednak są sobą. Nie udają Młynarskiego śpiewającego Brassensa ani Należytego śpiewającego Brassensa, który czasami udaje Opanię śpiewającego Wysockiego. A w każdym razie tak to brzmi. Z całym szacunkiem do wszystkich wymienionych tu wielkich artystów, tę działkę oddaję Zespołowi jako ich domenę. Zaproponowali model najspójniejszy tekstowo i wykonawczo i mają niebywałego czuja do tekstów - jak żaden inny tłumacz Brassensa, znaleźli dla niego polszczyznę jednorodną, pełną literackich aluzji (jak w oryginałach), jak trzeba pieprzną, jak trzeba łzawą. Żaden inny tłumacz nie był tak konsekwentny i wewnętrznie zgodny w spolszczaniu jego piosenek. Innym tłumaczom zdarzają się świetne przekłady, ale ich dorobek jest nierówny. Tu poziom jest wysoki wszędzie. Są w Polsce zjawiskiem wyjątkowym, także przez to, że robią to, bo chcą, a nie muszą - każdy z nich ma inną pracę i nie biją się w życiu o uznanie estradowe, nie zależą od publiczności. &quot;Jak ktoś chce, bym zaśpiewał, zrobię to natychmiast, jak nie, to przecież też nie dzieje mi się krzywda&quot; - śpiewają w &quot;Cenie sławy&quot;. Są niezastąpieni.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>MSZ (moim skromnym zdaniem) Brassensa lepiej śpiewać jak najmniej aktorząc. On sam śpiewał ascetycznie, zahaczając o fałsze. Śpiewając go, nie warto go naśladować, ale też nie warto robić z jego piosenek &#8220;miniatur aktorskich&#8221;. Człowiek, śpiewający piosenkę Georgesa Brassensa, powinien być sobą, nie Ewą Demarczyk, nie Brelem, nie Kaczmarskim, nie Magdą Umer nawet. Bez wielkiego głosu, bez rzucającej się w ucho interpretacji. Teksty są wystarczająco silne, by zaufać im w pełni. Dlatego wersje Zespołu wydają mi się najbliższe ideału, bo panowie są trochę schowani za Brassensem, a trochę jednak są sobą. Nie udają Młynarskiego śpiewającego Brassensa ani Należytego śpiewającego Brassensa, który czasami udaje Opanię śpiewającego Wysockiego. A w każdym razie tak to brzmi. Z całym szacunkiem do wszystkich wymienionych tu wielkich artystów, tę działkę oddaję Zespołowi jako ich domenę. Zaproponowali model najspójniejszy tekstowo i wykonawczo i mają niebywałego czuja do tekstów &#8211; jak żaden inny tłumacz Brassensa, znaleźli dla niego polszczyznę jednorodną, pełną literackich aluzji (jak w oryginałach), jak trzeba pieprzną, jak trzeba łzawą. Żaden inny tłumacz nie był tak konsekwentny i wewnętrznie zgodny w spolszczaniu jego piosenek. Innym tłumaczom zdarzają się świetne przekłady, ale ich dorobek jest nierówny. Tu poziom jest wysoki wszędzie. Są w Polsce zjawiskiem wyjątkowym, także przez to, że robią to, bo chcą, a nie muszą &#8211; każdy z nich ma inną pracę i nie biją się w życiu o uznanie estradowe, nie zależą od publiczności. &#8220;Jak ktoś chce, bym zaśpiewał, zrobię to natychmiast, jak nie, to przecież też nie dzieje mi się krzywda&#8221; &#8211; śpiewają w &#8220;Cenie sławy&#8221;. Są niezastąpieni.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Jan Jakub Należyty, czyli jak należy śpiewać (nie tylko) Brassensa &#171; Ysabell&#8217;s Weblog</title>
		<link>http://ysabellog.wordpress.com/2008/01/11/zespol-reprezentacyjny-kumple-to-grunt/#comment-17</link>
		<dc:creator>Jan Jakub Należyty, czyli jak należy śpiewać (nie tylko) Brassensa &#171; Ysabell&#8217;s Weblog</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 23 Jan 2008 02:43:59 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://ysabellog.wordpress.com/2008/01/11/zespol-reprezentacyjny-kumple-to-grunt/#comment-17</guid>
		<description>[...] pierwszej porządnej notce na moim blogu - tej o najnowszej płycie ZR - znęcałam się odrobinę, nad zespołowo-reprezentacyjną wersją piosenki o podłej kobiecie z [...]</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>[...] pierwszej porządnej notce na moim blogu &#8211; tej o najnowszej płycie ZR &#8211; znęcałam się odrobinę, nad zespołowo-reprezentacyjną wersją piosenki o podłej kobiecie z [...]</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Ysabell</title>
		<link>http://ysabellog.wordpress.com/2008/01/11/zespol-reprezentacyjny-kumple-to-grunt/#comment-15</link>
		<dc:creator>Ysabell</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 19 Jan 2008 01:15:10 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://ysabellog.wordpress.com/2008/01/11/zespol-reprezentacyjny-kumple-to-grunt/#comment-15</guid>
		<description>Dziękuję Ci serdecznie, Dauri, za komentarz.

Jak widać &quot;Gdyby była&quot; to dobra piosenka - ilu ludzi, tyle interpretacji...

Jednak te linki, które proponujesz pojawią się w notce dopiero w momencie, kiedy będzie to notka o Brassensie w sensie bardziej ogólnym. I - co najważniejsze, kiedy pomożesz mi taką notkę napisać, bo sama nie dam rady... ;-)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Dziękuję Ci serdecznie, Dauri, za komentarz.</p>
<p>Jak widać &#8220;Gdyby była&#8221; to dobra piosenka &#8211; ilu ludzi, tyle interpretacji&#8230;</p>
<p>Jednak te linki, które proponujesz pojawią się w notce dopiero w momencie, kiedy będzie to notka o Brassensie w sensie bardziej ogólnym. I &#8211; co najważniejsze, kiedy pomożesz mi taką notkę napisać, bo sama nie dam rady&#8230; <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Dauri</title>
		<link>http://ysabellog.wordpress.com/2008/01/11/zespol-reprezentacyjny-kumple-to-grunt/#comment-14</link>
		<dc:creator>Dauri</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 18 Jan 2008 23:34:10 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://ysabellog.wordpress.com/2008/01/11/zespol-reprezentacyjny-kumple-to-grunt/#comment-14</guid>
		<description>Koniec piosenki &quot;Gdyby była&quot; w oryginale brzmi: &quot;Elle nous enterrera tous&quot;, czyli &quot;Ona nas wszystkich pogrzebie&quot;. Sugeruje to, że nie o kobiecie mowa, lecz w moim odczuciu piosenka ta nie jest o śmierci, lecz o samotności.

Do listy linków proponuję dodać:
http://georgesbrassens.artistes.universalmusic.fr/
http://www.georges-brassens.com/
http://eric.m.free.fr/
http://www.brassens.sud.fr/
http://www.paroles.net/chansons/1007.1/Georges-Brassens
http://loutreaux.chez-alice.fr/Brassens.html
http://www.aupresdesonarbre.com/
http://www.sete.fr/brassens/

a zwłaszcza http://www.analysebrassens.com/ , strona jedyna w swoim rodzaju, zawiaerjąca mnóstwo objaśnień i komentarzy do piosenek Brassensa.

Gratuluję bardzo celnych spostrzeżeń na temat płyty i pozdrawiam.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Koniec piosenki &#8220;Gdyby była&#8221; w oryginale brzmi: &#8220;Elle nous enterrera tous&#8221;, czyli &#8220;Ona nas wszystkich pogrzebie&#8221;. Sugeruje to, że nie o kobiecie mowa, lecz w moim odczuciu piosenka ta nie jest o śmierci, lecz o samotności.</p>
<p>Do listy linków proponuję dodać:<br />
<a href="http://georgesbrassens.artistes.universalmusic.fr/" rel="nofollow">http://georgesbrassens.artistes.universalmusic.fr/</a><br />
<a href="http://www.georges-brassens.com/" rel="nofollow">http://www.georges-brassens.com/</a><br />
<a href="http://eric.m.free.fr/" rel="nofollow">http://eric.m.free.fr/</a><br />
<a href="http://www.brassens.sud.fr/" rel="nofollow">http://www.brassens.sud.fr/</a><br />
<a href="http://www.paroles.net/chansons/1007.1/Georges-Brassens" rel="nofollow">http://www.paroles.net/chansons/1007.1/Georges-Brassens</a><br />
<a href="http://loutreaux.chez-alice.fr/Brassens.html" rel="nofollow">http://loutreaux.chez-alice.fr/Brassens.html</a><br />
<a href="http://www.aupresdesonarbre.com/" rel="nofollow">http://www.aupresdesonarbre.com/</a><br />
<a href="http://www.sete.fr/brassens/" rel="nofollow">http://www.sete.fr/brassens/</a></p>
<p>a zwłaszcza <a href="http://www.analysebrassens.com/" rel="nofollow">http://www.analysebrassens.com/</a> , strona jedyna w swoim rodzaju, zawiaerjąca mnóstwo objaśnień i komentarzy do piosenek Brassensa.</p>
<p>Gratuluję bardzo celnych spostrzeżeń na temat płyty i pozdrawiam.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Ysabell</title>
		<link>http://ysabellog.wordpress.com/2008/01/11/zespol-reprezentacyjny-kumple-to-grunt/#comment-12</link>
		<dc:creator>Ysabell</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 18 Jan 2008 17:37:15 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://ysabellog.wordpress.com/2008/01/11/zespol-reprezentacyjny-kumple-to-grunt/#comment-12</guid>
		<description>Chwilę mnie nie ma, a tutaj znienacka - komentarze, i to jakie...


---
Przyznaję, zrobiło mi się głupio, bo udało mi się kogoś urazić, chociaż  naprawdę nie chciałam. Mam nadzieję że p. Iwona się nie obraziła.

Nie był to główny temat tej notki, ale czuję się wywołana do tablicy, więc rozwinę kwestię &quot;strasznego afektowania&quot; - znam pni wykonania tylko z albumów 50xBrel i 45xBrassens, co pewnie jest zubożeniem pani dorobku. 

Chętnie przyznaję, że śpiewa pani kobieco - jednak w kontekście tych konkretnie utworów nie jest to dla mnie zaleta sama w sobie. Zarówno Brel, jak i Brassens w większości wypadków tworzyli utwory bardzo &quot;męskie&quot; - takie na przykład &quot;Mamo, tato&quot; może być, owszem, śpiewane przez kobietę, ale ciężej uwierzyć, że była taka niedobra i łobuzerska - dlatego większe wrażenie robi, gdy śpiewa je mężczyzna.

Inna rzecz, to fakt, że najbardziej w pani wykonaniach przeszkadza mi to, że nie daje pani &quot;wybrzmieć&quot; melodii. Ciężko mi to opisać, zwłaszcza, że w żadnym wypadku nie jestem specjalistką, jednak mam wrażenie, że śpiewa pani dźwięki wszystkie bardzo &quot;płytko&quot;, urywając je i nie &quot;ciągnąc&quot; melodii. To trochę tak, jakby porównać klawikord z akordeonem. Na obu można zagrać to samo, ale efekt będzie znacząco inny. Ja, w muzyce francuskiej preferuję &quot;akordeon&quot;. 

Właśnie opisany wyżej efekt, usiłowałam pokrótce oddać słowem &quot;afektowany&quot;, które może rzeczywiście nie być najlepsze.

Jednak po prostu pani sposób interpretacji Brela i Brassensa do mnie nie przemawia - pewnie, gdybym posłuchała pani w bardziej &quot;kobiecym&quot; repertuarze mogłabym mieć inne wrażenia. Niemniej - dziękuję serdecznie za komentarz.


---
Co zaś się tyczy &quot;Gdyby była&quot; - nie znam, niestety, wystarczająco dobrze języka francuskiego, żeby stwierdzić &quot;co autor miał na myśli&quot;.  W alternatywnym tłumaczeniu (45xBrassens) końcówka brzmi &quot;Niestety, zdrowa jest jak rydz &#124; przeżyje wszystkich nas jak nic...&quot;.

Oczywiście nie zmienia to faktu, że Brassensowi zdarzało się przyrównywać śmierć do kobiety (że wspomnę choćby &quot;Wuja Archibalda&quot;), ale mam wrażenie, że jednak nie można pozbawić tej piosenki prawa do interpretacji dosłownej (oczywiście - można oprócz, a nie zamiast)... 

Mnie osobiście kojarzy się ona bardziej z piosenką z wcześniejszej płyty - &quot;Jestem mały miś&quot;. Tam też mamy wyjątkowo irytującą bohaterkę, którą jednakowoż podmiot liryczny kocha. I mam wrażenie, że właśnie za to podejście, kobiety kochają Brassensa...

I również - dziękuję serdecznie za komentarz.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Chwilę mnie nie ma, a tutaj znienacka &#8211; komentarze, i to jakie&#8230;</p>
<p>&#8212;<br />
Przyznaję, zrobiło mi się głupio, bo udało mi się kogoś urazić, chociaż  naprawdę nie chciałam. Mam nadzieję że p. Iwona się nie obraziła.</p>
<p>Nie był to główny temat tej notki, ale czuję się wywołana do tablicy, więc rozwinę kwestię &#8220;strasznego afektowania&#8221; &#8211; znam pni wykonania tylko z albumów 50xBrel i 45xBrassens, co pewnie jest zubożeniem pani dorobku. </p>
<p>Chętnie przyznaję, że śpiewa pani kobieco &#8211; jednak w kontekście tych konkretnie utworów nie jest to dla mnie zaleta sama w sobie. Zarówno Brel, jak i Brassens w większości wypadków tworzyli utwory bardzo &#8220;męskie&#8221; &#8211; takie na przykład &#8220;Mamo, tato&#8221; może być, owszem, śpiewane przez kobietę, ale ciężej uwierzyć, że była taka niedobra i łobuzerska &#8211; dlatego większe wrażenie robi, gdy śpiewa je mężczyzna.</p>
<p>Inna rzecz, to fakt, że najbardziej w pani wykonaniach przeszkadza mi to, że nie daje pani &#8220;wybrzmieć&#8221; melodii. Ciężko mi to opisać, zwłaszcza, że w żadnym wypadku nie jestem specjalistką, jednak mam wrażenie, że śpiewa pani dźwięki wszystkie bardzo &#8220;płytko&#8221;, urywając je i nie &#8220;ciągnąc&#8221; melodii. To trochę tak, jakby porównać klawikord z akordeonem. Na obu można zagrać to samo, ale efekt będzie znacząco inny. Ja, w muzyce francuskiej preferuję &#8220;akordeon&#8221;. </p>
<p>Właśnie opisany wyżej efekt, usiłowałam pokrótce oddać słowem &#8220;afektowany&#8221;, które może rzeczywiście nie być najlepsze.</p>
<p>Jednak po prostu pani sposób interpretacji Brela i Brassensa do mnie nie przemawia &#8211; pewnie, gdybym posłuchała pani w bardziej &#8220;kobiecym&#8221; repertuarze mogłabym mieć inne wrażenia. Niemniej &#8211; dziękuję serdecznie za komentarz.</p>
<p>&#8212;<br />
Co zaś się tyczy &#8220;Gdyby była&#8221; &#8211; nie znam, niestety, wystarczająco dobrze języka francuskiego, żeby stwierdzić &#8220;co autor miał na myśli&#8221;.  W alternatywnym tłumaczeniu (45xBrassens) końcówka brzmi &#8220;Niestety, zdrowa jest jak rydz | przeżyje wszystkich nas jak nic&#8230;&#8221;.</p>
<p>Oczywiście nie zmienia to faktu, że Brassensowi zdarzało się przyrównywać śmierć do kobiety (że wspomnę choćby &#8220;Wuja Archibalda&#8221;), ale mam wrażenie, że jednak nie można pozbawić tej piosenki prawa do interpretacji dosłownej (oczywiście &#8211; można oprócz, a nie zamiast)&#8230; </p>
<p>Mnie osobiście kojarzy się ona bardziej z piosenką z wcześniejszej płyty &#8211; &#8220;Jestem mały miś&#8221;. Tam też mamy wyjątkowo irytującą bohaterkę, którą jednakowoż podmiot liryczny kocha. I mam wrażenie, że właśnie za to podejście, kobiety kochają Brassensa&#8230;</p>
<p>I również &#8211; dziękuję serdecznie za komentarz.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Skraf</title>
		<link>http://ysabellog.wordpress.com/2008/01/11/zespol-reprezentacyjny-kumple-to-grunt/#comment-11</link>
		<dc:creator>Skraf</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 18 Jan 2008 13:47:38 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://ysabellog.wordpress.com/2008/01/11/zespol-reprezentacyjny-kumple-to-grunt/#comment-11</guid>
		<description>Jeszcze jedna uwaga po wielu dniach: w analizie traktuje Pani GDYBY BYLA jako piosenke o kobiecie. Wsluchuje sie uwaznie w jej tekst od dawna i wedlug mnie jest o utwor o smierci. &quot;Ona nam wszystkim niesie zgon&quot;, jest niesmiertelna... Wszelkie aluzje do mizoginizmu bylyby w takim odczytaniu uniewaznione. Stopniowe odzieranie bohaterki z witalnych przymiotow to Brassensowskie mistrzostwo. O ile wiem, on te piosenke napisal pod koniec zycia i nie zdazyl jej nagrac.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Jeszcze jedna uwaga po wielu dniach: w analizie traktuje Pani GDYBY BYLA jako piosenke o kobiecie. Wsluchuje sie uwaznie w jej tekst od dawna i wedlug mnie jest o utwor o smierci. &#8220;Ona nam wszystkim niesie zgon&#8221;, jest niesmiertelna&#8230; Wszelkie aluzje do mizoginizmu bylyby w takim odczytaniu uniewaznione. Stopniowe odzieranie bohaterki z witalnych przymiotow to Brassensowskie mistrzostwo. O ile wiem, on te piosenke napisal pod koniec zycia i nie zdazyl jej nagrac.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
