Opublikował/a Ysabell w dniu 22 styczeń 2008
“Monsieur Brassens, znam Pana poglądy, a także
Piosenki pańskie poznałem
Choć zwykli tłumaczyć je różnie.
Monsieur Brassens – list piszę, bo znam pański adres…”*
Jan Jakub Należyty jest z pewnością najlepszym polskim interpretatorem piosenek Georgesa Brassensa, jakiego zdarzyło mi się słyszeć. Powiem od razu, że nie słyszałam wiele tego Brassensa w jego wykonaniu, jednak to, co słyszałam, pozwala mi spokojnie postawić tak śmiałą tezę.
“Mógłbym jak Pan…”
Co więcej – nawet niektóre piosenki autorstwa p. Należytego brzmią dla mnie niemal jak Brassens. Istnieje pewien sposób opisywania rzeczywistości (odrobina ironii, szczypta sarkazmu i dużo ciepła), który mnie kojarzy się jednoznacznie z Brassensem właśnie. Jest też pewien sposób prezentacji (bo nie zawsze śpiew jest tu najlepszym określeniem) piosenek – lekki dystans, a jednocześnie przyglądanie się widowni spod oka – jak też zareaguje… I właśnie w tych dwóch kategoriach Jan Jakub Należyty jest dla mnie tak bliski Brassensa, jak tylko mogą być sobie bliscy autorzy (i wykonawcy) żyjący kiedy indziej i gdzie indziej.
Czytaj resztę wpisu »
Opublikowany w muzyka | Otagowane: Brassens, Jan Jakub Należyty, muzyka | Komentarzy: 19 »
Opublikował/a Ysabell w dniu 21 styczeń 2008
Oj, zeszło mi, zeszło, na głupotach dużo czasu. Co prawda durny uniwerek nie chce przyznać, że to głupoty, ale ja swoje wiem… A i rodzina nie chce przyznać, że dziadkowe siedemdziesiąte urodziny są mniej ważne niż blog. Ludzie jednak mało rozumieją… Więc zeszło czasu sporo.
W związku z tym zejściem notka, która miała pojawić się w czwartek, no góra w piątek pojawi się dzisiaj, no góra jutro… I chociaż miała być o “Kochali się, że strach”, to po porównaniu liczby odwiedzin w temacie o Zespole Reprezentacyjnym i w temacie o “Księdze smoków”, stwierdziłam, że będzie znowu o muzyce. O muzyce pisze się łatwiej i przyjemniej. Podejrzewam się o chęć napisania o Janie Jakubie Należytym. Co więcej – podejrzewam się do tego stopnie, że już tę notkę zaczęłam pisać… Czytaj resztę wpisu »
Opublikowany w takie sobie pisanie | Komentarzy: 5 »
Opublikował/a Ysabell w dniu 14 styczeń 2008
Bardzo długo przymierzałam się do kupienia tej książki. Od momentu, w którym po raz pierwszy stwierdziłam, że chciałabym ją mieć, do momentu, w którym zdecydowałam się na zakup minął co najmniej rok. Ciężko mi powiedzieć, co powstrzymywało mnie od zakupu. Może trochę okładka z paskudnymi złoceniami, może trochę cena (okładkowa: 34,50 za prawie 450 stron formatu prawie B5), a może to, że w zasadzie nie przepadam za antologiami, a zwłaszcza takimi, które zawierają opowiadania nowe…
Jaki by jednak nie był powód mojej opieszałości, w końcu (po przejrzeniu antologii zajdlowej) zdecydowałam się “Księgę smoków” kupić. Nie spodziewałam się zbyt dużo. Wiedziałam tylko, że co najmniej dwa opowiadania (nominowane do Zajdla za rok 2006 “Zmiana” M. Guzka i “Raport z nawiedzonego miasta” W. Szostaka) są dobre i miałam nadzieję, że znajdą się jeszcze ze dwa niezłe – w takim wypadku byłabym w pełni usatysfakcjonowana zakupem.
Jestem. Czytaj resztę wpisu »
Opublikowany w książki | Otagowane: antologia, Białołęcka, Brzezińska, fantastyka, Guzek, Kossakowska, Kołodziejczak, książki, Księga smoków, Mortka, Piekara, Piskorski, Studniarek, Surmik, Szostak, Szulc, Zajdel | Zostaw Komentarz »
Opublikował/a Ysabell w dniu 11 styczeń 2008
Na najnowszą płytę Zespołu Reprezentacyjnego czekałam dokładnie od 21 kwietnia zeszłego roku – to właśnie wtedy, na koncercie ZR (a dokładniej, na łódźstockowym koncercie “zbieranym”), po raz pierwszy usłyszałam zapowiedź wydania płyty “Kumple to Grunt” z nowymi tłumaczeniami ballad Brassensa.
Jako, że wszystkie poprzednie płyty Zespołu Reprezentacyjnego kocham szczerą i prawdziwą miłością, a najbardziej z nich – “Śmierć za idee – ballady Georgesa Brassensa”. Trudno się więc dziwić, ze na “Kumpli…” czekałam z wstrzymanym oddechem, zwłaszcza, że próbkę usłyszałam na wymienionym wcześniej koncercie. Doczekałam się wreszcie 13. grudnia zeszłego już roku. Czy było warto? Czytaj resztę wpisu »
Opublikowany w muzyka | Otagowane: Brassens, Kumple to grunt, muzyka, Zezpół Reprezentacyjny, Śmierć za idee | Komentarzy: 13 »
Opublikował/a Ysabell w dniu 6 styczeń 2008
Jakiś czas temu na forum Poltergeista napisałam długaśny post, w którym zawarłam moje ulubione (i te mniej ulubione, ale które znać wypada) powieści Agathy Christie. Korzystając z okazji umieszczam go również tutaj. Z jednej strony po to, aby ocalić go od zapomnienia, a z drugiej – żeby przydał się jak największej liczbie osób.
Powieści Agathy Christie lubię czytać jako przerywnik pomiędzy poważniejszymi czy “cięższym” lekturami. Nie są one bardzo wymagające intelektualnie, często nawet niezbyt “kryminalne”, za to obserwacje obyczajowe w tle zawsze bardzo mnie cieszą. Nie przepadam za Poirotem, bardzo lubię pannę Marple, ale wiem, że we wszystkich cyklach autorki były książki lepsze i gorsze.
Czytaj resztę wpisu »
Opublikowany w książki | Otagowane: Agatha Christie, książki, Marple, Poirot | Zostaw Komentarz »
Opublikował/a Ysabell w dniu 1 styczeń 2008
…i to bynajmniej nie iść spać, lecz zacząć pisać bloga.
Co mnie skłoniło do tej, jakże przecież przykrej, decyzji? Mnie, która za bogami generalnie nie przepada…?
Czytaj resztę wpisu »
Opublikowany w takie sobie pisanie, z życia | Komentarzy: 3 »